Pierwsze wydanie tej książki było w 1992 roku. Myślę, że jest ona specjalna nie tylko dla tych, którzy znają haiku i lubią o nim czytać, ale i doskonała wiedza o ludziach z lat przeszłych, którzy również potrafili je tworzyć. Istnieje bowiem ogólne przesłanie, że dawni ludzie nie podzielali naszej inteligencji, że wręcz nie mogli być na przestrzeni jeszcze dawniejszych lat rozwinięci na tyle, by tworzyć rzeczy dla większości ludzi trudne. Ja wam powiem, że każdy doskonały wynalazca, czy też uczony, nie obnosi się ze swoim sukcesem, bo wie, że nie musi. Dlatego tak wiele dzieł często jest wydawanych po czyjejś śmierci, gdyż im wystarczyło, że byli pewni tego kim są. W naszych latach ludzie mają dziwną percepcję udowodniania tego, co potrafią. Niby jest to na plus, ale czy nie wydaje wam się, że to z braku pewności siebie? Lub oczywiście chęci osiagnięcia szybkiego sukcesu, co w większości zwiastuje w takiej samej szybkości upadek. Podobno jeśli nasza inteligencja nie dostosuje się do wysokich wibracji sukcesu, to nawet jeśli da się go osiągnąć, to wasz program i tak sprowadzi was do strefy bezpiecznej.
Osoby, które są opisane w tej książce nie zawsze były wielkimi uczonymi, czasami były to zwykłe dzieci nie mające więcej niż dziesięć lat. Pokazuje to z jaką wiedzą może się ktoś urodzić, jak wielki talent posiąść, by na spokojnie móc tworzyć rzeczy piękne i mało osiągalne dla innych. Powiedzmy szczerze, ile z nas jest w stanie zwyczajnie napisać haiku? Twierdzą, że gdyby chcieli, to mogą i na tym się kończy. Ciekawe jest to, że osoby z tej książki często były inspirowane filozofią taoizmu i buddyzmu. Przytoczę jednak jeden od kogoś innego, poetki z 1942 roku.
,,Znowu w ciąży...
Trzepotanie się ćmy
O okno."
Pokazuje to jak wielkim ograniczeniem była dla kogoś ciąża. Niby żywa kobieta, ale zamknięta w sprawach pieluch i krzyków. Idealny przykład ludzi, którzy mają dużo dzieci i jednocześnie są źli, że nie potrafią się rozwijać.
Wiele osób z tej pozycji było opisanych jako uczniowie znanych osób. Idąc za przesłaniem, jeśli chcesz być kimś, musisz być w kręgu tych ludzi.
Swoją drogą, to nie była dla mnie tylko krótka lektura, ale i nauka, nie tylko przesłań, które wyniknęły z samego haiku. To też opisane życie Czesława Miłosza, który ukazany jest od strony słuchania bicia swojego serca. Podążał tam, gdzie czuł, że powinien iść. Obecny był też spokój, czas na przemyślenia, jakby wyparcie wszelkiego hałasu do usłyszenia cichego głosu z zewnątrz. Właśnie dlatego my sami nie potrafimy wybrać co w życiu chcemy robić, bo media przegłuszają naszą wewnętrzną intuicję. Dawni bogaci, mądrzy, wielcy i szanowani ludzie, wiedzieli, że tylko cisza potrafi dać odpowiedź na wszystkie pytania świata. Może dlatego właśnie podczas śmierci klinicznej człowiek tą wiedzę osiąga...
Polecam ją najbardziej ścisłym umysłom poruszającym się na granicy rzeczy związanych z przygodą i chęcią osiągnięcia tego, co wciąż im umyka, choć nie potrafią tego nazwać. Tylko te osoby odbiorą ją w przekazie, który jest tutaj zakodowany:-)
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2025-10-29
Kategoria: Poezja
ISBN:
Liczba stron: 300
Dodał/a opinię:
Ewelina Przespolewska
Pierwszy amerykański tom Czesława Miłosza stanowiący pomost między jego przeszłością a nowym życiem na obczyźnie. Czy da się ocalić własną tożsamość, kiedy...
Tom gromadzi siedemdziesiąt pięć rozmów z Noblistą, ogłoszonych w prasie polskiej w latach 1979-1998....