Czy wiesz, że jednym niewłaściwym słowem można zranić człowieka tak mocno, że odbierze mu ono chęć, by zmierzyć się z kolejnym dniem?
Że jedno zdanie, rzucone niby mimochodem, potrafi odebrać kolory światu i zamienić je w odcienie szarości? Właśnie o tym jest Hejterka. Książka napisana przez cenioną i bardzo popularną autorkę. Natasza Socha, która po raz kolejny udowadnia, że potrafi dotknąć najczulszych strun ludzkiej duszy.
Po tę książkę sięgnęłam właściwie bez wahania. Lubię psychologiczne podejście do tematu, kiedy autor nie ślizga się po powierzchni, ale wchodzi głęboko w emocje, w myśli, w to, co niewypowiedziane. Uwielbiam historie, które pokazują proces, wewnętrzne pęknięcia, momenty, w których człowiek zaczyna się gubić. A tutaj mamy tragedię młodej dziewczyny, która nie wydarzyła się nagle. Ona dojrzewała powoli. W ciszy. W samotności. W głowie.
Kiedy zobaczyłam zapowiedź, tytuł i okładkę, wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Opis tylko mnie w tym utwierdził. Bo to nie jest kolejna historia o nastolatkach. To opowieść o wrażliwości, o samotności w tłumie i o tym, jak łatwo jest kogoś złamać.
Helena to dziewczyna, która żyje sztuką. Rysowanie jest jej azylem, jej bezpiecznym miejscem. Obserwuje świat i przelewa go na papier. W szkole trzyma się trochę z boku nie dlatego, że jest dziwna, ale dlatego, że czuje inaczej. Woli ciszę od hałasu, szkicownik od imprezy. Publikuje swoje prace na Instagramie. I właśnie tam pojawia się ten jeden komentarz. Jeden. Niby nic. A jednak wszystko zaczyna się sypać.
Najbardziej poruszyło mnie to, jak autorka pokazuje moment przełomowy- chwilę, w której zwykłe słowo zaczyna żyć własnym życiem. Jak z drobnej iskry powstaje płomień. Jak plotka, niedopowiedzenie, przypuszczenie rozrastają się w oczach rówieśników do rozmiarów „prawdy”. Czy naprawdę tak łatwo jest zniszczyć czyjąś reputację? Dlaczego tłum tak szybko wybiera stronę? I co dzieje się w głowie młodej osoby, która nagle staje się celem?
Ciekawym i bardzo ważnym wątkiem jest też postać przyjaciółki Anki. Dziewczyny z własnymi problemami, z rodzicami po rozwodzie, z poczuciem braku uwagi. Autorka subtelnie pokazuje, że za każdą maską kryje się jakaś historia. I że hejt rzadko bierze się znikąd. To często krzyk kogoś, kto sam sobie nie radzi.
Podczas czytania czułam narastające napięcie. Bezradność. Złość. Smutek. A momentami nawet strach, bo ta historia jest przerażająco prawdziwa. To nie jest fikcja oderwana od rzeczywistości. To coś, co dzieje się codziennie w szkołach, w internecie, w komentarzach pod zdjęciami. W Polsce. W Europie. Na całym świecie.
Autorka serwuje czytelnikowi emocjonalny rollercoaster od niewinności i subtelności świata rysunków Heleny, przez niepokój i narastającą spiralę nienawiści, aż po momenty, które ściskają gardło. Zadaje pytania, na które nie ma prostych odpowiedzi. Dlaczego ktoś wybiera drugiego człowieka na swój cel? Czy hejterzy naprawdę czują się bezkarni? I najważniejsze, czy można było temu zapobiec?
To, co najbardziej mi się w tej książce spodobało, to właśnie jej psychologiczna głębia. To, że nie ocenia wprost, ale pozwala zrozumieć mechanizm. Pokazuje, jak rodzi się hejt i jak szybko wymyka się spod kontroli. I jak bardzo młodzi ludzie potrzebują wsparcia, prawdziwej rozmowy, obecności, czujności dorosłych.
To książka, którą powinni przeczytać nie tylko nastolatkowie, ale przede wszystkim rodzice. Żeby zobaczyć, jak może wyglądać samotność ich dziecka. Jak bardzo słowa potrafią ranić. I że czasem wystarczy jedno „widzę cię” albo „jestem przy tobie”, by zatrzymać tragedię.
„Hejterka” to bardzo osobista, mocna i potrzebna opowieść o problemie, który ma zasięg globalny. O cierpieniu, które często rozgrywa się po cichu. I o tym, że my jako rodzice, nauczyciele, rówieśnicy, naprawdę mamy wpływ. Możemy być iskrą niszczącą. Albo tą, która daje światło.
Wydawnictwo: Zwierciadło
Data wydania: 2026-02-25
Kategoria: Literatura piękna
ISBN:
Liczba stron: 300
Dodał/a opinię:
Poczytajzemna
Po prawie trzydziestu latach od brutalnego zamordowania 19-letniej Lucyny na jej grobie pojawia się bukiet świeżych frezji. Matka dziewczyny twierdzi,...
Jedna nieprzemyślana decyzja może na zawsze odmienić nasz los. Boleśnie przekonała się o tym Maria, której urażona w młodości duma przekreśliła szansę...