Dla nastoletniej Heleny rysowanie jest całym światem. Kocha cienie, tła i detale, a wolny czas spędza głównie na szkicowaniu. Obserwuje bacznie otoczenie i przenosi obrazy na kartkę, czasem publikuje swoje prace na Instagramie. W szkole trzyma się na uboczu. Woli spędzać czas sama niż bawić się na imprezach, na których czuje się nieswojo. Nie do końca rozumie rówieśników i przez to często wybiera samotność, skupiając się na tym, co kocha najbardziej.
Przyjaźni się z Anką, która nie dzieli się z nią swoimi sekretami - jej rodzice są po rozwodzie i nie poświęcają córce wystarczającej uwagi, z czym dziewczyna nie potrafi się pogodzić.
Pewnego dnia Helena odkrywa, że ktoś pod jednym z udostępnionych przez nią zdjęć zamieścił obraźliwy komentarz. Otaczająca ją rzeczywistość w jednej chwili traci barwy, nagle zaczynają dominować odcienie szarości. Koleżanka radzi jej, by się nie przejmowała i nie brała tego do siebie, ona jednak nie może przestać o tym rozmyślać.
Nastolatka nie przypuszcza, że to dopiero początek, a spirala powoli się nakręca. Kto stoi za złośliwymi plotkami i wpisami w sieci? Do czego jest w stanie posunąć się osoba, która z niewiadomych przyczyn obrała sobie Helenę za cel? Czy na pewno hejterzy są bezkarni? A przede wszystkim - dlaczego ktoś to robi?
Czasami wystarczy jedna iskra, by rozpalić płomień nienawiści...
Tę książkę powinien przeczytać każdy rodzic.
***
Natasza Socha - pisarka, felietonistka, dziennikarka, autorka książek dla dorosłych i dla dzieci oraz współautorka kilkunastu antologii. Absolwentka dziennikarstwa i nauk politycznych UAM. Mieszka w maleńkiej wsi w Niemczech. Pisze głównie o kobietach i dla kobiet. O ich sile, słabościach, o tym, że zawsze jest jakieś jutro. Czytelniczki cenią ją za prawdę, ciepło, mieszankę czarnego humoru, wzruszenia i prawdziwej refleksji. Ostatnio spod jej pióra wyszły również powieści kryminalne.
Wydawnictwo: Zwierciadło
Data wydania: 2026-02-25
Kategoria: Literatura piękna
ISBN:
Liczba stron: 300
Mieliście w swoim życiu styczność z hejtem? Ja na szczęście nie, ale ogólnie jestem przerażona tym co się teraz dzieje, zwłaszcza w sieci. I w tym temacie przychodzę z najnowszą książką Nataszy Sochy pod tytułem "Hejterka. Historia pewnej nienawiści." Helena to spokojna i wrażliwa dziewczyna, dla której rysowanie jest sposobem na wyrażenie emocji. Ta jej wrażliwość to z jednej strony atut a z drugiej przekleństwo, gdyż jest bardziej podatna na wszelkiego rodzaju docinki. Gdy pewnego dnia pod jej postem na instagramie ktoś zamieszcza obraźliwy komentarz, staje się on impulsem do dalszej lawiny, gdyż jedno słowo to dopiero początek złośliwości wymierzonej w dziewczynę. Słowa naprawdę potrafią boleć. Kto zamieścił ten komentarz i dlaczego? Czytając tą książkę byłam przerażona jako człowiek i jako mama. Autorka bardzo dokładnie opisuje zjawisko hejtu oraz to co czuła i jak walczyła ze swoimi myślami Helena. Wiemy kto hejtuje, ale dlaczego? Z zazdrości, z powodu nieradzenia sobie z własnym życiem? Być może tak. Ale czy właśnie to jest usprawiedliwieniem? Jak dla mnie nie. Nic tego nie usprawiedliwia a każdy kto to widzi powinien reagować. Na końcu książki autorka zamieściła bardzo ważne numery telefonów oraz historie, które niestety są prawdziwe i skończyły się tragicznie. Nie bądźmy biernymi obserwatorami. Reagujmy, bo czasami jedno słowo może wiele zmienić. Bardzo potrzebna książka.
Współczuję tym, którzy mieli styczność z hejtem w Internecie, bo jest to bardzo krzywdzące zachowanie, które może mieć bardzo niebezpieczne skutki. W książce „Hejterka. Historia pewnej nienawiści” Nataszy Sochy zostało to zjawisko bardzo obrazowo przedstawione. Jeśli ciekawi Was ta opowieść, to zapraszam na recenzję!
Helena jest nastolatką, która uwielbia rysować i każdy wolny czas spędza na szkicowaniu, a swoje prace publikuje później na Instagramie. W szkole trzyma się na uboczu, a zamiast imprez z rówieśnikami woli spędzać czas samotnie. Zaprzyjaźnia się z Anką, która jest jej przeciwieństwem. Mimo że jest duszą towarzystwa, przez swoją sytuację w domu nie jest do końca szczęścia. Rodzice Anki są po rozwodzie i nie poświęcają jej wystarczająco uwagi w przeciwieństwie do rodziców Heleny, która ma kochający dom. Pewnego dnia Helena, pod jednym ze swoich zdjęć na Instagramie widzi obraźliwy komentarz, o którym nie może przestać myśleć. Niestety to dopiero początek tego, co później ją czeka... Kto i dlaczego zamieścił ten komentarz? Dlaczego akurat Helena staje się ofiarą hejtu?
Książka ta jest napisana w bardzo ciekawy sposób. Dokładnie opisuje zjawisko hejtu w sieci wśród nastoletnich osób, które potrafi zniszczyć psychicznie, a nawet fizycznie osobę, którą dotyka ta forma przemocy. Bardzo obrazowo zostały opisane uczucia ofiary, która nie może tego zrozumieć, dlaczego ktoś próbuje zniszczyć jej życie. W książce tej od początku wiadomo, kto jest osobą hejtującą i widać, że jest ona bardzo nieszczęśliwa, zazdrosna i czasami również nie radzi sobie ze swoimi emocjami, dlatego próbuje sobie ulżyć hejtując niewinną osobę. Nic takiego zachowania nie usprawiedliwia, ale ono też nie bierze się znikąd. Najważniejsze jest, aby jak najszybciej reagować w takiej sytuacji, dlatego uważam, że autorka tej książki bardzo dobrze zrobiła, zamieszczając na końcu telefony zaufania, które mogą się przydać w podobnych sytuacjach. Tak więc historia ta nie należy do łatwych, bo pokazuje to, jak nienawiść potrafi być niszcząca. Mimo że powieść ta jest fikcją literacką, podobne historie działy się naprawdę. Autorka zamieściła na końcu również kilka krótkich podobnych historii, które wydarzyły się w prawdziwym życiu i zakończyły się tragicznie. Te prawdziwe historie, jak i historia opisana w tej książce, powinny być przestrogą dla wielu osób. Zgadzam się ze zdaniem zawartym na okładce: „Tę książkę powinien przeczytać każdy rodzic”, bo z tego co widzę, wiem, że czasami zachowania nastolatków bywają bardzo niepokojące, a oni sami czasami wolą tłumić w sobie swoje emocje, co może prowadzić do tragicznych wydarzeń.
„Hejterka. Historia pewnej nienawiści” jest książką opisującą bardzo niebezpieczne zjawisko, jakim jest hejt. Myślę, że każdy powinien ją przeczytać, bo mimo że hejt, z pozoru wydaje się niewinny, może zniszczyć każdego, kto ma z nim styczność. Według mnie dobrze, że powstają takie książki jak ta, bo być może uświadomią niektórych o niebezpieczeństwach, które czają się w sieci. Mogą one również zastopować i przeciwdziałać w jakimś stopniu w hejterskim zachowaniom. Tak więc bardzo polecam Wam tę książkę, z pewnością warto ją przeczytać.
Zanim zacznę pisać recenzję chciałabym bardzo podziękować autorce @natasza.socha.pisarka, że napisała tę powieść i poruszyła tak ważny i trudny temat. Natomiast wydawnictwu @wydawnictwo_zwierciadlo za to, że ta książka trafiła do rąk czytelników.
Kto powinien tę pozycję przeczytać? Każdy. Rodzice, nauczyciele, ale i młodzież, której ten temat dotyczy. Może otworzy ona oczy wielu osobom i zrozumieją oni, jak wielkim zagrożeniem jest hejt. Ta powieść to fikcja literacka. Jednak słysząc coraz w telewizji o samobo*óstwach młody ludzi i o tym co się teraz dzieje, wiemy, że to tak naprawdę nie do końca fikcja.
To jak autorka przedstawiła ten temat to coś fenomenalnego. Ja książkę przeczytałam jednym tchem. Zarwałam noc by poznać historię młodej dziewczyny. Bohaterki wrażliwej, utalentowanej, zdolnej. Wystarczyło jedno słowo, bezmyślny komentarz na Instagramie, aby wywołać lawinę hejtu i zniszczyć człowieka, zdeptać jego godność poczucie własnej wartości. Otoczyć paraliżującym strachem. Jak potoczyły się losy ofiary? Jak potoczyły się losy hejterki? Książkę trzeba przeczytać, więc nie będę Wam zdradzać szczegółów.
Pisarka w swojej powieści wspaniale przedstawiła nie tylko rozwijający się mechanizm niszczenia człowieka, ale także pokazała portret psychologiczny zarówno ofiary, jak i tytułowej hejterki. Zaprezentowała reakcje zarówno rodziców, jak i szkoły. W epilogu przytoczyła zaś prawdziwe historie. Historie, które wydarzyły się nie tylko w Polsce, ale i za granicą.
Ta książka wywołała we mnie wspomnienia i trudne emocje. Bo hejt i nękanie przez rówieśników był, jest i będzie. Tylko teraz doszło jeszcze jedno narzędzie niszczenia: Internet, media społecznościowe, aplikacje pozwalające na wiele. To od nas, dorosłych zależy czy uda nam się wpłynąć na młodzież. Mam nadzieję , że ta książka pomoże niejednej osobie czy to ofierze czy rodzicowi i uchroni kogoś przez złym, przed zniszczeniem, przed śmiercią.
„Hejterka. Historia pewnej nienawiści” Nataszy Sochy to mocna, poruszająca powieść, która wnika w świat współczesnej młodzieży, pełnej emocji, lęków i pragnienia akceptacji. Główna bohaterka, Helena, to wrażliwa nastolatka, dla której rysowanie jest całym światem. Spędza czas na obserwowaniu otoczenia, przenoszeniu detali na kartkę i dzieleniu się swoją pasją w mediach społecznościowych. Helena w szkole trzyma się na uboczu, woli samotność niż sztuczne uśmiechy na imprezach, które ją nie interesują.
Relacje z rówieśnikami są trudne, przyjaźni się z Anką, lecz nie zawsze może liczyć na szczerość. Wszystko zmienia się, gdy pod jednym z jej zdjęć w sieci pojawia się obraźliwy komentarz. Od tego momentu jej świat traci kolory, a szarość wkrada się do codzienności. Nie wie, kto stoi za złośliwymi wpisami i plotkami, ani dlaczego obrał ją za cel. Stopniowo spirala nienawiści nakręca się, pokazując, jak łatwo młody człowiek może zostać ofiarą hejtu i jak bolesne konsekwencje mogą wyniknąć z jednego wpisu w internecie.
Autorka w przystępny, emocjonalny sposób pokazuje problemy współczesnej młodzieży – samotność, brak akceptacji, trudności w relacjach rówieśniczych i ogromną siłę internetu, który może być zarówno przestrzenią twórczą, jak i źródłem przemocy psychicznej. Styl Nataszy Sochy jest lekki, naturalny, a jednocześnie pełen napięcia – czytelnik wnika w emocje Heleny i niemal odczuwa jej strach, niepewność i frustrację.
To książka młodzieżowa, skierowana przede wszystkim do nastolatków, ale powinna znaleźć się także w rękach rodziców – pozwala lepiej zrozumieć, jak ważna jest uwaga, wsparcie i rozmowa z dziećmi w dobie mediów społecznościowych. Porusza też kwestie odpowiedzialności, konsekwencji hejtu i znaczenia empatii w życiu codziennym.
„Hejterka” to opowieść pełna napięcia, emocji i refleksji. Uczy, że każdy wpis w sieci ma moc i że nienawiść, choć czasem zaczyna się niewinnie, może zatruć całe życie. Gorąco polecam tę książkę wszystkim, którzy chcą zrozumieć współczesną młodzież i siłę współczesnego hejtu.
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją książki, która trochę mną wstrząsnęła. Sięgnęłam po „Hejterkę” Nataszy Sochy i musicie mi wybaczyć, ale tę książkę pochłonęłam w jeden wieczór! 🌙📖
Pierwsze wrażenie? 👀 Okładka przyciąga wzrok, a tytuł jest mocny i obiecujący. Spodziewałam się lekkiego romansu, a dostałam historię z ogromnym bagażem emocjonalnym, który uderza jak obuchem w głowę. To nie jest cukierkowa opowieść – to jazda bez trzymanki!
Co z fabułą? 🤔
Główna bohaterka, Helena, prowadzi popularne konto na Instagramie, gdzie hejt jest na porządku dziennym. I choć tytuł wskazuje na hejterkę, to tak naprawdę dostajemy wielowymiarową historię o tym, co siedzi w głowie osoby, która hejtuje... i w głowie tej, która jest hejtowana. Historia zmusza do myślenia o tym, jak bardzo nasze słowa w internecie mogą ranić i jak krucha jest granica między fikcją a rzeczywistością. Momentami czułam ciarki na plecach! 🥶
Bohaterowie i emocje 💔
Helena to postać, która z początku może irytować, ale im dalej w las, tym bardziej zaczynamy rozumieć jej motywacje. Natasza Socha stworzyła bohaterów z krwi i kości – popełniają błędy, są zagubieni i szukają akceptacji. Czułam złość, bezsilność, a pod koniec ogromny smutek i refleksję. To książka, która wyciska emocje jak cytrynę! 🍋
✍️ Natasza Socha pisze lekko, ale nie płytko. Dialogi są naturalne, a akcja gna do przodu jak szalona. Nie ma tu dłużyzn – każdy rozdział sprawia, że mówimy "jeszcze jeden". Idealna na wieczór, kiedy chcemy odciąć się od świata, ale też dostać coś do myślenia.
🎯 Dla kogo będzie to strzał w dziesiątkę?
· Dla fanów książek obyczajowych z wątkiem psychologicznym.
· Dla wszystkich, którzy żyją w świecie social mediów i wiedzą, jaki potrafią być toksyczny.
· Dla osób, które szukają czegoś więcej niż prosty romans.
Moja ocena? To historia, która zostaje w głowie na dłużej. Daję solidne 8/10 ⭐! Punkt w dół tylko za to, że momentami miałam ochotę potrząsnąć bohaterką, że
by wreszcie przejrzała na oczy, ale pewnie o to chodziło!
BRUNETTE BOOKS
📱 „ℍ𝕖𝕛𝕥𝕖𝕣𝕜𝕒” ℕ𝕒𝕥𝕒𝕤𝕫𝕒 𝕊𝕠𝕔𝕙𝕒 📱
Czasami wystarczy jedna iskra, by rozpalić płomień nienawiści…
▪𝗥𝗘𝗖𝗘𝗡𝗭𝗝𝗔 ▪
Natasza Socha napisała powieść, którą powinien przeczytać KAŻDY! Rodzice przede wszystkim i młodzi ludzie, którzy właśnie wchodzą w nowe przyjaźnie i próbują odnaleźć się w szkolnej rzeczywistości. Na podstawie tej historii można wyciągnąć trafne wnioski, jak łatwo paść ofiarą hejtu.
„Hejterka” opowiada nam historię pewnej nienawiści. Nienawiści, która przeradza się w nękanie, a internet staje się narzędziem, które tylko napędza lawinę obraźliwych komentarzy i pomówień, które doprowadzają młodą Helę do stanu całkowitego zamknięcia się na szkolne społeczeństwo. Pewnego dnia Hela odkrywa obraźliwe komentarze pod jednym ze swoich postów. Jeden obraźliwy tekst od anonimowej osoby sprawia, że Hela zaczyna wierzyć, że to prawda. Nie spodziewa się, że to dopiero początek, a spirala nienawiści dopiero się nakręca.
Autorka niezwykle trafnie pokazuje, jak słowa w internecie mogą stać się bronią, która trafia niepostrzeżenie do głowy nastolatki i sieje spustoszenie. Uświadamia jak łatwo można rozpętać spiralę nienawiści i jak trudno zatrzymać lawinę plotek. To przejmująca opowieść o hejcie, który nie kończy się na ekranie telefonu, ale wnika w myśli, w poczucie własnej wartości i codzienność Heli sprawiając, że zaczyna wierzyć iż słowa anonimowych ludzi są prawdziwe.
Naprawdę polubiłam Helę. Nastolatka miała swoją pasje - rysowanie. Niesamowicie się tym ekscytowała i potrafiła dostrzegać więcej niż inni. Nie ulegała wpływom otoczenia, tylko płynęła własnym nurtem. Niestety innym nie spodobało się to, że zamiast iść na imprezę, Hela woli zostać w domu i poczytać książkę. Współczułam jej ogromnie i nie mogłam zrozumieć jak można chcieć takiej pogodnej osobie zniszczyć życie.
To bardzo wartościowa lektura, szczególnie dla rodziców. Pozwala im lepiej zrozumieć emocje dziecka, jego samotność i cierpienie, a także uświadamia, jak ogromne znaczenie ma wsparcie w trudnym momencie.
Natasza Socha pomaga również spojrzeć na problem z innej perspektywy, a mianowicie dostrzec, że okrucieństwo hejtera często wynika z jego własnych kompleksów i niedowartościowania, a ofiara nie ponosi winy za doświadczaną przemoc.
„Hejterka” to potrzebna książka. Uświadamia, jak słowa potrafią ranić, zatruwać myśli, prowadząc do bolesnych, a czasem dramatycznych konsekwencji. ❤🩹
Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego ludzie hejtują? Jak według Was można skutecznie przeciwdziałać hejtowi?
Moim zdaniem hejt rodzi się w osobach nieszczęśliwych, zranionych, sfrustrowanych. Szczęśliwy człowiek nie ma czasu ani potrzeby ranić innych – żyje swoim życiem, pasją i tym, co daje mu radość
Helena żyje w świecie obrazów. Rysowanie to jej azyl, przestrzeń, w której czuje się wolna i szczęśliwa. Hela to spokojna i miła dziewczyna, nie podąża za tłumem. Pewnego dnia odkrywa złośliwy komentarz pod jednym ze swoich rysunków. Nagle jej świat traci kolory – staje się szary, ciężki. Każdy dzień przynosi nowe ataki, szeptane plotki, zagrożenia… Dlaczego akurat ona? Przecież nikogo nie skrzywdziła. Jak daleko może posunąć się ktoś, kto czerpie przyjemność z ranienia innych?
W swojej książce Natasza Socha pokazuje, że hejt rzadko wynika z czystej nienawiści. To często odbicie frustracji, niezadowolenia z własnego życia, poczucia osamotnienia czy wewnętrznych ran. Osoba, która obraża w sieci, niekoniecznie jest zła – po prostu nie radzi sobie ze swoimi emocjami. Złość, zazdrość, poczucie krzywdy wylewają się na innych, bo łatwiej „uderzyć” w kogoś z zewnątrz niż zmierzyć się z własnym bólem. Hejt staje się symptomem czegoś głębszego – człowieka, który sam potrzebuje uwagi, zrozumienia i empatii.
Dzięki temu czytelnik widzi, że ofiara hejtu i jego sprawca żyją w powiązanym świecie emocji. Choć skutki ataków są jednostronne, źródło agresji tkwi w hejterze, nie w osobie atakowanej.
Socha przygląda się obu stronom konfliktu – tym, którzy cierpią, i tym, którzy nieświadomie ranią. To opowieść o konsekwencjach słów, samotności, hejtowaniu i o tym, że każdy przeżywa swoje trudne chwile inaczej. Książka jest szczera, emocjonalna i wciągająca. Czytelnik staje twarzą w twarz z pytaniami: co boli młodych ludzi, jak reagują na presję otoczenia i czy można znaleźć wsparcie w świecie, który bywa okrutny.
Najważniejsza refleksja po lekturze? Hejt nie ma usprawiedliwienia. Nigdy. Nie odpowiadajmy złością na złość – to droga donikąd. Ale milczenie wobec krzywdy jest przyzwoleniem dla agresora. Prawdziwa siła polega na działaniu przemyślanym: stawianiu granic, zgłaszaniu obraźliwych treści, wsparciu ofiar i edukowaniu innych. Tylko w ten sposób możemy przerwać spiralę nienawiści, nie stając się częścią problemu.
Jak łatwo można zrobić komuś krzywdę, nie patrząc na czyjeś uczucia i wrażliwość, nakręcić falę buntu, prze*mocy, ułożyć bezwzględny plan, by kogoś znisz*czyć, tylko dlatego, że jest inny niż większość. Gdy ktoś ma swoje dobre, rodzinne, poukładane życie, do tego jest zdolny i utalentowany, nie wyróżnia się w grupie, wystarczy jedna chwila, by poprzez zazdrość i swoje kompleksy zrujnować czyjś świat.
Nie ma na to zgody społeczeństwa. Nie wolno przejść obojętnie obok wyśmiewania i nagonki na osobę, która nie potrafi się obronić. Jeden gest, odrobina empatii i można uratować komuś życie. Warto!
Szkoła, nastoletnia młodzież i cała gama różnorodnych charakterów, to zwykła codzienność. Tak również jest w tej powieści. Jeden głupi, nieodpowiedzialny pomysł otworzył drogę do bru*talnego prześla*dowania Heleny. Dziewczyna bardzo spokojna, bezkonfliktowa, stroniąca od głośnych imprez. Teraz za sprawą pewnej osoby, która obrała ją sobie za ofiarę, aby podnieść swój szacunek w grupie zaczął się prawdziwy dramat. Z każdym kolejnym dniem młodzież osaczała Helenę, zatruwając jej życie. Bezwzględność z jaką ruszyła nagonka, poprzez obraźliwe komentarze, wyśmiewanie internetowy he*jt, zburzyła świat dziewczyny. W pewnym momencie stanęła na skraju załamania nie potrafiąc już dłużej wytrzymać. Strach przed ujawnieniem tego procederu niszczył ją od środka, życie stawało się coraz trudniejsze, a może powinnam zniknąć...
Bardzo trudno czytać takie powieści, w których ktoś świadomie krzywdzi drugą osobę, tym bardziej, że historia jest inspirowana prawdziwymi wydarzeniami, przeplatana fikcją literacką. Autorka znakomicie, bez zbędnego koloryzowania pokazuje prawdziwe oblicze człowieka, który chcąc zachować kontrolę nad sytuacją zatraca się w swojej zawiści, karmiąc się czyimś przerażeniem. Fabuła książki przybliża niesamowicie ważny temat, niestety w naszej rzeczywistości zdarzają się sytuacje prze*mocy fizycznej i psychicznej, również wśród nastolatków. Jest to przerażające, pełne bólu, samotności i lęku przeżycie. Ważne, by zwrócić się o pomoc, chociaż może to być dla tej osoby trudne, wówczas jest szansa na zwycięstwo w tej nierównej walce.
Powieść wzruszająca, przepełniona emocjami, skupia się na delikatnych momentach życia, samotności w cierpieniu, strachu przed szczerą rozmową. Historia wywołuje ogromny smutek, łapie za serce, budzi wściekłość i brak zgody na takie postępowanie.
Bardzo prawdziwa opowieść, pokazuje jak kruche jest ludzkie zdrowie i życie. Pomimo cierpienia rodzi się maleńka iskierka nadziei...
Warto przeczytać, zdecydowanie polecam
Czy wiesz, że jednym niewłaściwym słowem można zranić człowieka tak mocno, że odbierze mu ono chęć, by zmierzyć się z kolejnym dniem?
Że jedno zdanie, rzucone niby mimochodem, potrafi odebrać kolory światu i zamienić je w odcienie szarości? Właśnie o tym jest Hejterka. Książka napisana przez cenioną i bardzo popularną autorkę. Natasza Socha, która po raz kolejny udowadnia, że potrafi dotknąć najczulszych strun ludzkiej duszy.
Po tę książkę sięgnęłam właściwie bez wahania. Lubię psychologiczne podejście do tematu, kiedy autor nie ślizga się po powierzchni, ale wchodzi głęboko w emocje, w myśli, w to, co niewypowiedziane. Uwielbiam historie, które pokazują proces, wewnętrzne pęknięcia, momenty, w których człowiek zaczyna się gubić. A tutaj mamy tragedię młodej dziewczyny, która nie wydarzyła się nagle. Ona dojrzewała powoli. W ciszy. W samotności. W głowie.
Kiedy zobaczyłam zapowiedź, tytuł i okładkę, wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Opis tylko mnie w tym utwierdził. Bo to nie jest kolejna historia o nastolatkach. To opowieść o wrażliwości, o samotności w tłumie i o tym, jak łatwo jest kogoś złamać.
Helena to dziewczyna, która żyje sztuką. Rysowanie jest jej azylem, jej bezpiecznym miejscem. Obserwuje świat i przelewa go na papier. W szkole trzyma się trochę z boku nie dlatego, że jest dziwna, ale dlatego, że czuje inaczej. Woli ciszę od hałasu, szkicownik od imprezy. Publikuje swoje prace na Instagramie. I właśnie tam pojawia się ten jeden komentarz. Jeden. Niby nic. A jednak wszystko zaczyna się sypać.
Najbardziej poruszyło mnie to, jak autorka pokazuje moment przełomowy- chwilę, w której zwykłe słowo zaczyna żyć własnym życiem. Jak z drobnej iskry powstaje płomień. Jak plotka, niedopowiedzenie, przypuszczenie rozrastają się w oczach rówieśników do rozmiarów „prawdy”. Czy naprawdę tak łatwo jest zniszczyć czyjąś reputację? Dlaczego tłum tak szybko wybiera stronę? I co dzieje się w głowie młodej osoby, która nagle staje się celem?
Ciekawym i bardzo ważnym wątkiem jest też postać przyjaciółki Anki. Dziewczyny z własnymi problemami, z rodzicami po rozwodzie, z poczuciem braku uwagi. Autorka subtelnie pokazuje, że za każdą maską kryje się jakaś historia. I że hejt rzadko bierze się znikąd. To często krzyk kogoś, kto sam sobie nie radzi.
Podczas czytania czułam narastające napięcie. Bezradność. Złość. Smutek. A momentami nawet strach, bo ta historia jest przerażająco prawdziwa. To nie jest fikcja oderwana od rzeczywistości. To coś, co dzieje się codziennie w szkołach, w internecie, w komentarzach pod zdjęciami. W Polsce. W Europie. Na całym świecie.
Autorka serwuje czytelnikowi emocjonalny rollercoaster od niewinności i subtelności świata rysunków Heleny, przez niepokój i narastającą spiralę nienawiści, aż po momenty, które ściskają gardło. Zadaje pytania, na które nie ma prostych odpowiedzi. Dlaczego ktoś wybiera drugiego człowieka na swój cel? Czy hejterzy naprawdę czują się bezkarni? I najważniejsze, czy można było temu zapobiec?
To, co najbardziej mi się w tej książce spodobało, to właśnie jej psychologiczna głębia. To, że nie ocenia wprost, ale pozwala zrozumieć mechanizm. Pokazuje, jak rodzi się hejt i jak szybko wymyka się spod kontroli. I jak bardzo młodzi ludzie potrzebują wsparcia, prawdziwej rozmowy, obecności, czujności dorosłych.
To książka, którą powinni przeczytać nie tylko nastolatkowie, ale przede wszystkim rodzice. Żeby zobaczyć, jak może wyglądać samotność ich dziecka. Jak bardzo słowa potrafią ranić. I że czasem wystarczy jedno „widzę cię” albo „jestem przy tobie”, by zatrzymać tragedię.
„Hejterka” to bardzo osobista, mocna i potrzebna opowieść o problemie, który ma zasięg globalny. O cierpieniu, które często rozgrywa się po cichu. I o tym, że my jako rodzice, nauczyciele, rówieśnicy, naprawdę mamy wpływ. Możemy być iskrą niszczącą. Albo tą, która daje światło.
Czy jedno zdanie napisane pod zdjęciem może odebrać nastolatce sens życia? Czy naprawdę wierzymy, że ,,to tylko internet i na serio nikt tak nie uważa", kiedy po drugiej stronie ekranu siedzi dziecko z krwi i kości?
,,Hejterka. Historia pewnej nienawiści" autorstwa Nataszy Sochy to książka, która uwiera. Wchodzi pod skórę i zmusza do zatrzymania się i spojrzenia w oczy temu, co często bagatelizujemy.
Poznajemy Helenę - cichą, wrażliwą dziewczynę, dla której rysowanie jest czymś więcej niż pasją. To jej język. Jej azyl. Jej sposób na przetrwanie w świecie, którego do końca nie rozumie. Ona widzi więcej. Dostrzega cienie, detale, niuanse. Woli szkicownik od imprezy. Ciszę od hałasu. I właśnie ta inność, ta delikatność, czyni ją tak boleśnie bezbronną.
Wystarczy jeden komentarz pod jej pracą na Instagramie. Jedno zdanie. Ktoś powie ,,to nic wielkiego", a jednak od niego wszystko zaczyna się sypać. Świat, który do tej pory był pełen barw, nagle szarzeje. I ja, czytając, niemal fizycznie czułam ten moment przełomu. Tę sekundę, w której coś pęka.
Autorka nie idzie na skróty. Pokazuje mechanizm hejtu krok po kroku. Jak z drobnej złośliwości rodzi się plotka. Jak półsłówka zamieniają się w ,,prawdę". Jak grupa potrzebuje ofiary, żeby scementować swoją siłę. Najbardziej przerażające jest to, że dzieci doskonale wiedzą, gdzie uderzyć. Wiedzą, gdzie jest najczulszy punkt.
Bardzo poruszył mnie wątek Anki. Dziewczyny, która z zewnątrz wydaje się silna, obecna w centrum wydarzeń, a w środku nosi chaos po rozwodzie rodziców i deficyt uwagi. Ta relacja pokazuje, że hejt rzadko bierze się z próżni. Często jest efektem własnego bólu, zazdrości, poczucia odrzucenia. To oczywiście niczego nie usprawiedliwia, jednak w pewnym stopniu pomaga zrozumieć.
Czytając ,,Hejterka. Historia pewnej nienawiści", czułam narastające napięcie. Czułam obezwładniającą bezradność, złość i ogromny smutek. Bo to nie jest historia z odległej planety. To historia, która może przytrafić się naszemu dziecku. Może dotyczyć ucznia szkoły, którą codziennie mijamy w drodze do pracy.
Autorka zadaje pytania, które nie dają spokoju. Dlaczego tak łatwo przychodzi nam oceniać? Dlaczego tłum tak szybko wybiera stronę? I czy naprawdę wiemy, co dzieje się w głowie młodego człowieka, który nagle staje się celem?
Najmocniejsze jest to, że ta książka nie krzyczy. Ona prowadzi czytelnika przez proces. Przez powolne osaczanie, poczucie wstydu, samotności, która boli bardziej niż najgłośniejszy krzyk. A zakończenie? Zostawiło mnie w ciszy. W tej trudnej, ciężkiej ciszy, po której długo patrzy się w sufit i analizuje każdy sygnał, który mogło się przeoczyć.
To lektura, którą powinien przeczytać każdy rodzic. Każdy nauczyciel. Każdy dorosły, który choć raz powiedział: ,,nie przejmuj się", bo dla nastolatka świat online nie jest dodatkiem. On jest częścią tożsamości.
Ocena: 9/10 - bo ,,Hejterka. Historia pewnej nienawiści" to opowieść o wrażliwości, o sile słów i o odpowiedzialności. O tym, że jedna iskra może rozpalić pożar. Ale też o tym, że jedna uważna rozmowa może go ugasić.
,,Hejterka. Historia pewnej nienawiści" to wstrząsająca lektura, która ściąga czytającego na skraj psychicznego wyczerpania. To jedna z tych opowieści, jaka mogłaby być wyszarpana z najmroczniejszego, odurzającego horroru, z każdym kolejnym słowem doprowadzając do buntu i potoku łez. Nie można nie wspomnieć o miażdżącej świadomości, że takie historie dzieją się naprawdę, każdego dnia, minuta po minucie, krzywdząc, wyniszczając, odbierając chęć do życia. Tak bardzo bolesna, a zarazem tak bardzo potrzebna! To książka, która pozostawia po sobie ślad w sercu już na zawsze!
Powieść Nataszy Sochy to historia nieprawdopodobnie bolesna i przerażająco prawdziwa, trafiająca w najczulszy punkt. Poruszona tematyka i autentyzm, bijący z każdej strony, dosłownie miażdżą psychicznie, rozbudzają lęk, bo zjawisko hejtu stało się nagminne, a popularność portali społecznościowych jeszcze bardziej go potęguje. Młodzi ludzie myślą, że są bezkarni w internecie, dlatego nie mają hamulców. Niestety, coś, co początkowo mogło wydawać się głupim żartem skierowanym wobec bezbronnej osoby, szybko przyjmuje postać prawdziwego tornada, przesiąkniętego jadem, złością, nienawiścią, pogardą. To porażające, jak łatwo zniszczyć komuś życie, tylko przez to, ze chciało się wyładować własną frustrację...
Nakreślony gęsty i otumaniający, ale jakże boleśnie prawdziwy klimat, dopełniony mistrzowskimi, przemawiającymi kreacjami bohaterów w połączeniu z porażającą tragedią, którą tak łatwo zamieść pod dywan, tworzą razem wyjątkowo mroczną, przeszywającą historię, która z każdą kolejną stroną zaciska na czytającym swe bezduszne macki, ściągając go niemal na skraj załamania!
Natasza Socha nakreśliła niepokojącą, boleśnie prawdziwą opowieść, która silnie potrząsa czytającym i skłania go do głębokiej refleksji na temat hejtu i jego dramatycznych konsekwencji. Szok, bunt, niedowierzanie, napięcie, które nie odpuszcza do samego finału i smutek, jaki przenika na wskroś! Tak, to zdecydowanie mocna i mroczna, ale bardzo ważna lektura, po której wyjątkowo ciężko uspokoić rozszalałe emocje! POLECAM ?
Problem hejtu, poruszony przez Nataszę Sochę w powieści, to jeden z najbardziej destrukcyjnych mechanizmów współczesnych relacji społecznych. Zgadzam się ze wszystkimi uwagami na ten temat.
Historia Heleny pokazuje, że ofiarą nienawiści w sieci może stać się każdy. Dziewczyna jest zwykłą nastolatką, trochę wycofaną, odrobinę samotną, uzdolnioną plastycznie. Niczym się nie wyróżnia, nie jest krzykliwa czy napastliwa, ale na jej drodze pojawił się ktoś, kogo drażni fakt, że ma szczęśliwy dom, kochających rodziców i przyjaciółkę. Czasami zawiść to plenne ziarno...
W tym przypadku atak nie wynika z realnej winy czy cech nastolatki, ale z wewnętrznych deficytów agresora, dodatkowo poczucie anonimowości i brak natychmiastowej reakcji ofiary tylko nakręcają skalę nienawiści. Wszyscy wiemy, że Internet zdejmuje hamulce moralne, które zwykle działają w kontakcie twarzą w twarz.
Książka "Hejterka" pełni funkcję przestrogi z kilku kluczowych powodów: pokazuje perspektywę ofiary, demaskuje mechanizm ,,spirali nienawiści", przełamuje tabu wstydu, wskazuje na skutki.
Uważam, że w dzisiejszych czasach, gdy nasze życie w dużej mierze przeniosło się do sieci, edukacja o higienie cyfrowej i odporności psychicznej jest równie ważna jak nauka czytania czy pisania. A pokazanie realnych konsekwencji tego niszczycielskiego zjawiska, jest zarówno ostrzeżeniem, jak i lekcją empatii.
Powieść czyta się bardzo szybko, czcionka nie męczy oczu, a tak piękne wydanie z barwionymi brzegami przyjemnie wziąć do ręki.
37/52/2026
"Hejterka. Historia pewnej nienawiści" Natasza Socha Zwierciadło #recenzja #współpracabarterowa #współpracarecenzencka #hejt
"A jednak często jest
Że ktoś słowem złym
Zabija tak, jak nożem"*
"Hejterka" to powieść, która pozostawia czytelnika w stanie zadumy i wzruszenia, chyba każdy z nas, w większym bądź mniejszym stopniu zmierzył się z hejtem. Jest to zjawisko, które powinno być nazywane przemocą, nie trzeba stosować siły fizycznej, by zranić, czasem wystarczy słowo, komentarz, kpiący śmiech za plecami, drwiny z wyglądu, poglądów wiary, statusu społecznego, czasem bywają to wyzwiska, plotki, które nie mają pokrycia w rzeczywistości, ale zadają cios za ciosem, rozbijając delikatną psychikę ludzką niczym zwierciadło. Hejt zaczyna się od ziarenka, które zasiane na żyznym gruncie ludzkiej zdolności do pogardy drugim człowiekiem, zbiera okrutne i bolesne żniwo. Czasem hejt uderza w obie strony, i w ofiarę i w kata. Taką historię przedstawia nam Natasza Socha w swojej powieści "Hejterka".
Helena jest spokojną, miłą, kochającą rysować, szkicować nastolatką. Ma kochającą rodzinę, jest typem outsidera, nie lubi imprez, tłumów, lubi być sama, ale z własnego wyboru, nie z przymusu. Ma przyjaciółkę Martę, ma pasję, jest doceniana przez nauczyciela plastyki za jej rysunki, koleguje się także z Anką z klasy, której życie rodzinne nie wygląda tak jak Heli. Zazdrości koleżance tego spokojnego, rodzinnego czasu spędzanego z rodzicami i zaczyna rosnąć w niej ziarenko zazdrości, nienawiści, złości, gniewu. Czemu ludzie decydują się napisać coś obraźliwego, postanawiają komuś "dowalić"? Właśnie z powodu własnych problemów, słabości, wad. Nie potrzeba kłótni, sporu, spięcia, wystarczy, że ktoś czymś się wyróżnia i że jest pod ręką, by móc się na nim wyżyć. I tak Helena staje się takim kimś dla Anki.
Autorka przejmująco opisuje jak spirala nienawiści, hejtu rośnie, jak brutalność i okrucieństwo koleżanek i kolegów ze szkoły Heli doprowadzają ją do powolnego rozmycia, prawie do całkowitego zniknięcia. Pokazuje jak Hela z każdym komentarzem, śmiechem, kpiną, plotką gaśnie. Przestaje rysować, przestaje jeść, przestaje mieć chęć do życia, zaczyna winy szukać w sobie, zamyka się w swoim wnętrzu, w swoim bólu, smutku, cierpieniu. Rodzice widzą co się dzieje z Heleną, próbują pomóc, ale szkoła reaguje w sposób nie taki, w jaki powinna. Podchodzi do tego lekceważąco, próbując odsunąć ciężar winy od instytucji i dyrektora. Co w rozrachunku nie pomaga, a pogarsza sytuację.
Ta powieść boli, czytając o tym co się dzieje z Helą, to co przeżywa sama w starciu z grupowym prześladowaniem rani sercę, duszę czytelnika, wyciska łzy. Autorka kreśli przed nami także sytuację prowodyrki hejtu na Helę, Anki. Ale uważam, że nic nie usprawiedliwia przemocy wobec innych. Ani problemy rodzinne, ani problemy z radzeniem sobie z emocjami, nic nie daje nam prawa do niszczenia życia innym. Choć w przypadku Anki, zakończenie książki pokazuje, że hejt trafia czasem nie tam, gdzie miał wylądować, czasem działa jak broń obusieczna i niszczy nie tylko ofiarę, ale i kata.
"Hejterka" to książka, którą powinien przeczytać każdy, bo we współczesnym świecie, czego dowodem są przytaczane przez autorkę na koniec książki prawdziwe historie młodych ludzi, którzy padali ofiarami hejtu, zjawisko przemocy psychicznej w formie hejtu staje się nagminne i rośnie w zatrważającym tempie. Słowa bolą, oddalają od ludzi, powodują, że odsuwamy się od świata, że przestajemy ufać, wierzyć, że są i dobrzy ludzie, a z hejtem można wygrać. Ale trzeba o tym mówić, z tym walczyć i mimo wszystko wierzyć, że "lecz ludzi dobrej woli jest więcej
I mocno wierzę w to
Że ten świat
Nie zginie nigdy dzięki nim
Nie! Nie! Nie! Nie!
Nadszedł już czas
Najwyższy czas
Nienawiść zniszczyć w sobie"*.
Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Zwierciadło.
*Czesław Niemen "Dziwny jest ten świat"
Pasją nastoletniej Heleny jest rysowanie, nie interesuje się zbytnio tym co rówieśnicy. Lubi siebie taką jaka jest...do czasu. Gdy na swojej drodze spotyka przebojową i lubianą przez wszystkich Ankę z początku nawiązuje się między nimi nić koleżeństwa. Dziewczyna jednak ma w sobie ogrom złości i nienawiści i swoje frustracje zaczyna wylewać na Helenę. Od rzuconego naprędce i w emocjach komentarza rozpoczyna się coś co nie powinno nigdy mieć miejsca. Lawina hejtu rośnie coraz bardziej i jedno jest pewne...w którymś momencie dojdzie do tragedii.
Jest to jedna z powieści, które bolą. Zwłaszcza rodziców. Słowa...mają ogromną moc. Mogą sprawić,że chce się latać ze szczęścia ale też mogą przygnieść człowieka do ziemi tak, że już nie będzie w stanie sam się podnieść.
Historia Heleny i Anki to historia wielu nastolatków. Jeden rzucony, ot tak, komentarz, oczywiście pod przykrywką, wywołuje coś nad czym już trudno zapanować.
Trudne relacje z rodziną, brak zainteresowania ze strony rodziców, pobłażliwe traktowanie zachowania swojej nastoletniej pociechy i brak kontroli - oczywiście w granicach rozsądku. To wszystko sprawia, że dziecko czuje się odrzucone, nie umie poradzić sobie z buchającym pożarem, dlatego wyładowuje się na słabszym od siebie, bo wie iż się nie obroni. Wystarczy plotka, oszczerstwo, z którego inni mają "bekę", by zrujnować życie drugiej osoby.
Myślę,że wielu z nas doświadczyło lub zetknęło się z hejtem w szkole. Dzieci bywają okrutne wobec siebie. Nie zdają sobie sprawy do jakich tragedii mogą doprowadzić ich głupie żarty. Jednak dawniej skala tego problemu była znacznie niższa, teraz przechodzi na milionowe liczby...internet jest bezlitosny...musimy o tym pamiętać. Zwłaszcza my rodzice. To nasze podejście do sprawy jest najważniejsze. Od nas będzie zależało jak się ona potoczy i zakończy. Nie wolno nam nigdy przejść obojętnie wobec hejtu, nie tylko wobec własnego dziecka. Kto wie, być może jedno dobre słowo ochroni kogoś przed tragedią.
Powieść powinien, a nawet musi - bardzo do tego zachęcam - przeczytać każdy rodzic. To nie jest historia wyssana z palca. To historia, która dotyka wielu nastolatków. Zbyt wielu. Codziennie, w każdej sekundzie dnia. Autorka przedstawia obie strony hejtu i tę która hejtuje i tę hejtowaną. Bo musimy pamiętać, że on nie rodzi się tak zupełnie z niczego. To,że ktoś wygląda na przebojowego i odważnego nie znaczy,iż tak jest w rzeczywistości.
Książkę się czyta jednym tchem i z wielkim bólem serca. Nie jest ona łatwa ale niebywale potrzebna. Polecam, bardzo.
Święta w krainie mediów społecznościowych Mistrzyni świątecznych opowieści powraca w ciepłej historii o szaleństwie internetowej popularności i znaczeniu...
Czasem, żeby przeżyć, trzeba zniknąć. W niewielkiej miejscowości w Umbrii zostaje znalezione zmasakrowane ciało kobiety. Do korpusu ktoś doczepił dwa...