Historia O

Wydawnictwo: Amber
Data wydania: 2013-11-09
Kategoria: Romans
ISBN: 978-83-241-4812-7
Liczba stron: 224
Dodał/a opinię: TrzebaPrzeczytac

Ocena: 3.33 (9 głosów)

Książka ta to typowa powieść erotyczna. Występuje w niej wiele scen seksu, a także elementów sado-maso. W chwili wydania tej powieści wzbudziła ona wiele kontrowersji - pisanie o seksie, w taki sposób w okresie, w którym seks był tematem tabu, kiedy rewolucja seksualna się nawet nikomu nie śniła - musiało przynieść taki efekt. Książka opowiada o O. - kobiecie beznadziejnie zakochanej w Rene, który to zabiera ją do Roisy - domu rozkoszy (?), rozpusty (?) - trudno to miejsce nazwać, miejsce w którym staje się ona seksualną niewolnicą. W dodatku nie tylko dla Rene, ale także dla innych przebywających tam mężczyzn. Jednak jej się to w jakiś sposób podoba - chłosta, bycie wykorzystywaną w każdy możliwy sposób. O. uważa, że jeżeli to wszystko sprawia przyjemność Rene i on tego właśnie od niej chce, to ona musi być szczęśliwa. Bo najważniejsze jest to, żeby Rena ją kochał - to wystarczy. Po wyjściu z Roisy O. nie może długo cieszyć się z bycia tylko i wyłącznie Rene - ten praktycznie od razu oddaje ją niczym prezent swojemu przyjacielowi - Sir Stephanowi. O. musi mu być podległa, w końcu robi to z miłości... Trochę ciężko zrozumieć czemu ta książka znalazła się na liście 1001 książek, które trzeba przeczytać, przecież chyba (a przynajmniej mam taką nadzieję, bo się nie wgłębiałam w ten temat) są lepsze erotyki. Jednak wydaje mi się, że książka ta ma "drugie dno" - i liczę na to, że nie wynika to tylko z mojego usprawiedliwienia "Historii O." na liście. Według mnie O. może być każda zakochana kobieta. Kobieta zakochana tak bardzo, że nie dostrzega patologiczności związku, w którym się znajduje. Akurat w książce przedstawiona jest skrajnie patologiczna sytuacja. Jednak nad iloma kobietami mężczyźni znęcają się fizycznie, czy psychicznie? Ile kobiet jest poniżanych? A one znoszą to wszystko, bo najważniejsze jest to "że on mnie kocha" - jak to robiła nasza tytułowa O. Mam cichą nadzieję, że książka jest właśnie w pewnym sensie "studium psychologicznym" beznadziejnie zakochanej kobiety będącej w patologicznym związku, a cała erotyka jest tylko otoczką, do przedstawienia czegoś głębszego. Ta książka nie może być tylko erotykiem, bo jeżeli tak jest, nie zasługuje na miejsce na liście. Jeżeli jednak jest tak jak myślę, to trochę się broni. Czy polecam? Ciężko stwierdzić. Pozostawiam kwestię "do uznania". Czy "trzeba przeczytać"? Można, ale nie trzeba.

Kup książkę Historia O

REKLAMA

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Historia O