(..) Iszsza po śmierci rodziców zostaje zabrana przez ciotkę, o której istnieniu nie wiedziała, do Metropolis. Dziewczyna ma 2 lata do ukończenia szkoły średniej i bardzo chce pozostać na ukochanej wyspie, pośród ludzi, którzy całe życie byli jej rodziną. Niestety, ciotka nie odpuszcza i Iszsza trafia do miejsca, które diametralnie różni się od jej rodzinnej Insuli. Ludzie wpatrzeni w ekrany, obcy sobie nawet w domu i szkole, pełni gniewu i agresji. Dziewczyna życzliwie nastawiona do świata, nie potrafi odnaleźć się w tej dżungli pełnej zimnych, obojętnych serc. Pewnego dnia los stawia na jej drodze niebezpiecznego mężczyznę...
"Iszsza" to piękna, mądra i niezwykła w prostocie przekazu, opowieść o tym, jak dobro i miłość potrafią roztopić nawet najbardziej zamarznięte serce. Tutaj idealnie sprawdza się cytat "Zło dobrem zwyciężaj". Patrząc na okładkę myślałam, że czeka mnie coś w rodzaju fantastyki przeplatanej z rzeczywistością. Przez to nie robiłam sobie wielkich nadziei. Ależ się pomyliłam. Teraz jestem w niej zakochana. Wielka w tym zasługa autorki, która potrafi czarować słowem, niosąc za jego pomocą wiarę, nadzieję, utulenie. Da się odczuć jej dobre serce i wielką wrażliwość na drugiego człowieka. Nie mogłam się oderwać od tej opowieści, a to świadczy o jej wyjątkowości, bo nie przepadam za ebookami.
To jedna z tych historii o których się nie zapomina. Fabuła powieści ujęła mnie ogromem ciepła, które wnosi w nią tytułowa bohaterka. Autorka zestawiła ze sobą dwa światy. Pełen ludzkiej obojętności, przemocy i podejrzliwości świat Epistrefo, naprzeciw któremu staje Iszsza z jej wiarą w Boga, prostotą i wielkim pragnieniem niesienia pomocy. Pięknie możemy zaobserwować z każdym kolejnym rozdziałem, jak działa dobro i okazanie komuś serca, bez oceniania, a ze zrozumieniem i cierpliwością. Natomiast uderzyło mnie coś, co znamy z naszego życia. Wzrok skierowany nieustannie w ekrany..
Bardzo zżyłam się z bohaterami powieści, a Epistrefo wręcz zdobył moje serce. Z czasem i jego ludzi zaczęłam darzyć sympatią. Aż żal było kończyć. Ale nerwów i emocji nie brakowało. Pojawiła się nawet złość na autorkę, bo to przez nią w pewnym momencie pękło mi serce..
Polecam!
Wydawnictwo: selfpublishing
Data wydania: 2025-11-07
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 300
Dodał/a opinię:
czarksiazek
Świat siedemnastoletniej Julii z dnia na dzień wywrócił się do góry nogami. Dziewczyna, będąc w niechcianej ciąży, mierzy się z przerastającymi ją problemami...
Ty i ja dwa różne światy jest opowieścią o związku dwojga młodych ludzi, w którym pragnienie dawania miłości prowadzi do przekraczania własnych...