Okładka książki - Iszsza

Iszsza


Ocena: 6 (4 głosów)

Ta książka została dodana do bazy serwisu Granice.pl przez jednego z użytkowników i oczekuje na moderację

Wrogiem nie jest drugi człowiek a zło, któremu muszę się oprzeć w mojej duszy, aby na zadaną krzywdę odpowiedzieć miłością.
Iszsza- radosna dziewczyna z sercem otwartym na drugiego człowieka- traci bliskich. Wkrótce potem doświadcza kolejnej straty- bezpiecznego domu w Insuli. Wbrew jej woli z dnia na dzień musi odnaleźć się w Metropolis w realiach diametralnie odmiennych od znanych jej dotychczas. Dobro, którym dzieli się z potrzebującymi, przykuwa uwagę ludzi biznesu i polityki, zaś strach o utratę przez nich władzy sprawia, że zaczynają nastawać na jej życie.
Ratunek nadchodzący nieoczekiwanego, a nawet niechcianego źródła Iszsza przyjmuje z wdzięcznością. Co robić, jeśli wróg okazuje się..

Informacje dodatkowe o Iszsza:

Wydawnictwo: selfpublishing
Data wydania: 2025-11-07
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 97883975326
Liczba stron: 300

Tagi: #wiara #empatia #romans #obyczajowa

więcej

Kup książkę Iszsza

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Iszsza - opinie o książce

Avatar użytkownika - Recenzja_Oliwii
Recenzja_Oliwii
Przeczytane:2026-01-06, Ocena: 6, Przeczytałam, Współpraca Recenzencka ,

Iszsza. Skrzydła - Elżbieta Kosobucka 

 

Dziękuję autorce za możliwość przeczytania tej książki.

 

Nie wiedziałam czego mogę się spodziewać, bo to moje pierwsze spotkanie z piórem autorki.

I muszę przyznać, że jestem mile zaskoczona.

Ta historia sprawiła, że nie sposób było można się od niej oderwać. Już od samego początku wzbudziła we mnie zainteresowanie. A epilog sprawił iż byłam w wielkim szoku i miałam łzy w oczach. 

 

Kiedy pomagasz innym, nigdy nie wiesz czy jest to mile widziane. Choć powinno to być normalne i naturalne, to w Metropolis takie nie było. Tutaj jak się coś robiło, to wszyscy myśleli, że "coś za coś', albo... Patrzono na to jak na coś złego, czy też jako wynaturzenie.

 

To historia, która pozostaje w człowieku na długo po jej przeczytaniu. 

Iszsza i Epistrefo. To postacie dobrze wykreowane i nie sposób ich nie lubić.

Mieć tyle dobroci i takie serce aby tyle pomagać bez interesowności co Iszsza, to rzadkość. Mało jest takich osób. 

 

Czy polecam?

Bardzo. Nie tylko doświadczysz wulkanu emocji, ale też możesz wynieść z tego coś dla siebie.

Moja ocena 10/10

 

Cytaty z książki: 

 

"Objęła go w pasie, wtulając się w niego.

– Dziękuję. – Podniosła twarz, spoglądając mu w oczy.

– Czekałem na ciebie. To było nieroztropne z twojej strony – powiedział z powagą.

Skinęła głową, przyznając mu rację.

– Mój Anioł Stróż. – Słowa popłynęły z jej ust.

– Nie zawsze nim byłem – powiedział ze smutkiem."

 

"Czy można pogodzić się z takim nieszczęściem? 

Na początku myślałam, że nie, ale wypłakane łzy, wykrzyczane żale, a nade wszystko kochający ludzie, których obecność u mego boku była bezcenna, dzień po dniu zmieniały we mnie postrzeganie tej sytuacji. W sercu żegnałam się z nimi niemal w każdej sekundzie kolejnych tygodni. Serce pękało od bólu, cierpienia i tęsknoty, lecz codzienne obowiązki pozwalały mi przetrwać ten trudny czas. Proste czynności sprawiały, że wiedziałam, że nie umarłam, bo chwilami tak się czułam – martwa. Jednak żyłam."

 

"Każdego dnia nadarzała się okazja, by podzielić się z kimś dobrym słowem, gestem, pomocną dłonią. Jedni przyjmowali to z niemałym zdziwieniem, inni z niepokojem, jeszcze inni ze strachem, który skutkował agresją. Spotkałam się również z wyśmiewaniem, odrzuceniem, gniewem, jednak nie miało to wpływu na moje postępowanie. Niezmiennie bolało, gdy intencje przeinaczano, bolały pogardliwe spojrzenia. Jednak nie schodziłam z obranej drogi i za to byłam Bogu wdzięczna, bo wiedziałam, że On jest moją siłą. Widziałam jak ludzie, tłumacząc swoje wybory wolnością, krzywdzili się wzajemnie. Zło było wszechobecne i przynosiło ciemność duszom."

 

"– Pomogłam panu, bo tak robię, a nie żeby miał mi się pan rewanżować.

– Nie mogę tego pojąć, ale wiem, że tak jest. Kim jesteś? Nie znam takich ludzi jak ty.

– Urodziłam się na Insuli, tam wszyscy tak postępują. – Nie chciałam, żeby miał mylne zdanie o mojej wyjątkowości.

– Na jakiej planecie jest to miejsce?

– Na tej – zapewniłam go, zanim się zreflektowałam, że to pytanie retoryczne."

 

"– Nawet nie wiesz, ile to dla mnie znaczy. To cudowne, że mogę się spotkać z tymi ludźmi i zrobić coś dobrego.

– Bo na co dzień robisz same złe rzeczy…– parsknął.

– Ja w innym…

– To był żart – uciął z kpiną w głosie.

– No tak."

 

"– Nie rozklejaj się – powiedział mi do ucha.

– Dobrze, nie będę – zapewniłam.

– Stęskniłem się za tobą, Iszszo.

– Bo pomyślę, że mnie lubisz – zażartowałam.

– Ech, dziwna dziewczyno, nawet nie wiesz jak bardzo. – Z tymi słowami uniósł mnie na moment.

– Ja ciebie też lubię i nie rozumiem tego, co dla mnie robisz.

Odsunął mnie i przyjrzał mi się uważnie."

 

"– Wyglądasz ponętnie.

– Co ty mówisz? – Spojrzałam na siebie niepewnie.

– Podpowiem. Czasem warto nie robić czegoś tak ostentacyjnie, że każdy głupi rozpozna intencję, bo naprowadzasz na kierunek, od którego chcesz odciągać.

– Rozszyfrowałeś mnie – przyznałam mu rację, śmiejąc się.

– Czyli co, najpierw szybki numerek, a potem omawiamy sprawy podróży?

– Z tym pierwszym nie ma mowy. – Mimo żartobliwego tonu, zaoponowałam.

– Dobra, jakoś przeboleję, możemy odwrócić kolejność i się nie spieszyć."

 

"– Podsłuchujesz moje rozmowy? – dociekał.

– Przez otwarte drzwi naprawdę wszystko słychać – mówiłam, jakbym przedstawiała mu fakt, o którym nie miał pojęcia. – Tak głośno śmialiście się, że trudno byłoby nie usłyszeć, więc tym razem nie musiałam zakładać podsłuchu.

– No, no, dowcip ci się wyostrzył.

– Mam dobrego nauczyciela – zaśmiałam się, a on ze mną."

 

"– Kochany… Gdybyś nie zdążył… Pożegnaj się ze mną. – Miałam nadzieję, że usłyszał, bo ledwo wypowiadałam słowa.

– Dziecino, nie waż się umierać, bo cię dorwę. 

– Ta niby-groźba zabrzmiała jednak błagalnie. – Będę z lekarzem za pięć minut.

– Kocham cię, Epistrefo. Poproś Boga… – Rozkaszlałam się, a ból nie pozwalał mi na wypowiedzenie już niczego więcej.

– Kocham cię, Iszszo.

Łzy bólu zmieszały się ze łzami wzruszenia. Nie miałam siły na kolejny oddech – za bardzo bolało."

Link do opinii
Avatar użytkownika - czarksiazek
czarksiazek
Przeczytane:2026-01-02, Ocena: 6, Przeczytałam,

(..) Iszsza po śmierci rodziców zostaje zabrana przez ciotkę, o której istnieniu nie wiedziała, do Metropolis. Dziewczyna ma 2 lata do ukończenia szkoły średniej i bardzo chce pozostać na ukochanej wyspie, pośród ludzi, którzy całe życie byli jej rodziną. Niestety, ciotka nie odpuszcza i Iszsza trafia do miejsca, które diametralnie różni się od jej rodzinnej Insuli. Ludzie wpatrzeni w ekrany, obcy sobie nawet w domu i szkole, pełni gniewu i agresji. Dziewczyna życzliwie nastawiona do świata, nie potrafi odnaleźć się w tej dżungli pełnej zimnych, obojętnych serc. Pewnego dnia los stawia na jej drodze niebezpiecznego mężczyznę...

"Iszsza" to piękna, mądra i niezwykła w prostocie przekazu, opowieść o tym, jak dobro i miłość potrafią roztopić nawet najbardziej zamarznięte serce. Tutaj idealnie sprawdza się cytat "Zło dobrem zwyciężaj". Patrząc na okładkę myślałam, że czeka mnie coś w rodzaju fantastyki przeplatanej z rzeczywistością. Przez to nie robiłam sobie wielkich nadziei. Ależ się pomyliłam. Teraz jestem w niej zakochana. Wielka w tym zasługa autorki, która potrafi czarować słowem, niosąc za jego pomocą wiarę, nadzieję, utulenie. Da się odczuć jej dobre serce i wielką wrażliwość na drugiego człowieka. Nie mogłam się oderwać od tej opowieści, a to świadczy o jej wyjątkowości, bo nie przepadam za ebookami.

To jedna z tych historii o których się nie zapomina. Fabuła powieści ujęła mnie ogromem ciepła, które wnosi w nią tytułowa bohaterka. Autorka zestawiła ze sobą dwa światy. Pełen ludzkiej obojętności, przemocy i podejrzliwości świat Epistrefo, naprzeciw któremu staje Iszsza z jej wiarą w Boga, prostotą i wielkim pragnieniem niesienia pomocy. Pięknie możemy zaobserwować z każdym kolejnym rozdziałem, jak działa dobro i okazanie komuś serca, bez oceniania, a ze zrozumieniem i cierpliwością. Natomiast uderzyło mnie coś, co znamy z naszego życia. Wzrok skierowany nieustannie w ekrany..
Bardzo zżyłam się z bohaterami powieści, a Epistrefo wręcz zdobył moje serce. Z czasem i jego ludzi zaczęłam darzyć sympatią. Aż żal było kończyć. Ale nerwów i emocji nie brakowało. Pojawiła się nawet złość na autorkę, bo to przez nią w pewnym momencie pękło mi serce..

Polecam!

Link do opinii
Avatar użytkownika - Ewelina-czyta
Ewelina-czyta
Przeczytane:2025-12-30, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, ulubione,

**PATRONAT MEDIALNY**

Dziś przychodzę do Was z kolejnym patronatem medialnym, który towarzyszył mi w ostatnim czasie a jego wyjątkowość i ciepło zostaną ze mną na bardzo długo czas.

Z twórczością Elżbiety Kosobuckiej po raz pierwszy spotkałam się kilka lat temu, gdy sama stawiałam swoje pierwsze kroki w literackim świecie i zaczynałam swą przygodę z blogowaniem, potem nasze drogi się niejednokrotnie przecinały, aż przyszedł moment, w którym dostałam propozycję objęcia patronatem medialnym jej najnowszą powieść, czyli niniejszą "Iszszę".

Nie zastanawiałam się dług i dzięki temu odkryłam kolejną piękną historię która zamieszka w moim sercu.

 

"Iszsza" to powieść z się nietuzinkowym klimatem, z emocjonalnymi i skomplikowanymi postaciami, pełna tajemnic i intryg, wciągająca i mocno zaskakująca. Jest to idealnie zbalansowana opowieść o miłości, która nie miała prawa się narodzić... a tym bardziej przetrwać w tym wymyślonym przez autorkę świecie.

W tej powieści nic nie jest jednoznaczne i oczywiste, wszystko, o czym stopniowo się dowiadujemy, na pierwszy rzut oka wydaje się oczywiste, jednak uwierzcie mi, w tej historii odnajdziecie nie tylko drugie, ale i czasami trzecie dno. Dzięki temu cała historia staje się bardziej realistyczna i wielowymiarowa, a akcja toczy się niczym rozpędzony rollercoaster.

Autorka opierając się na uniwersalnych wartościach, tworzy fascynującą i wciągająca opowieść o sile prawdziwej miłości i przyjaźni, która przetrwa niejeden życiowy sztorm. Zaskoczeniem dla mnie było to, jak wielki nacisk został położony w tej historii na wiarę i zawierzenie wszystkiego Bogu, nie przeszkadzało mi to absolutnie, ale pokazało, jaką siłę ma wiara i jak bardzo ludzie jej potrzebują i ufają jej całym sercem.

Wszyscy bohaterowie bez najmniejszego wyjątku popełniają błędy, ulegają wpływom i nie do końca radzą sobie z problemami, stają się dzięki temu bardziej "żywi" łatwiej się z nimi utożsamić, obdarzyć emocjami, poczuć do nich sympatię bądź antypatię.

Autorka w swojej powieści porusza również wiele innych istotnych kwestii i o tym też trzeba wspomnieć. Pokazuje, jak ogromny wpływ na nasze życie ma otoczenie, w którym przebywamy oraz nasi najbliżsi, jak łatwo jest zniszczyć człowieka, pozbawić go elementarnych wartości, podporządkować i sprawić by wykonał wszystko, co mu rozkażemy.

Udowadnia, jak ważne jest, by nie bagatelizować problemów tych, których kochamy, jak ważne jest wsparcie i zaufanie. Mamy do czynienia tutaj również z ostracyzmem i wykluczeniem członków społeczeństwa, którzy w jakikolwiek sposób odbiegają od "normy", którzy popełnili jakiś błąd, a przychodzi im za to płacić niezwykle wysoką cenę. Obserwujemy, jak nieuchronną lawinę zdarzeń może wywołać jeden błąd, jedna nieprzemyślana gruntownie decyzja, jak bardzo ona wpływa na losy poszczególnych jednostek, jak bardzo przeszłość ma wpływ na przyszłość, ale niejednokrotnie ta przeszłość staje się jedynym ratunkiem. Autorka pokazuje nam również niszczącą siłę kłamstwa, które potrafi podstępnie zrujnować wszystko...

Udowadnia, jak łatwo jest być samotnym nawet w największym tłumie, gdzie jesteśmy anonimowi i nikt nie zwraca na nas najmniejszej uwagi.

 

Niezwykle barwne i sugestywne opisy pobudzają wyobraźnię, łatwo jest się wczuć "klimat" tej historii, poczuć klimat niewielkiej Insuli jej piękno i ciepło, ludzką życzliwość, by za chwilę zderzyć się z obojętnością wielkiego bezdusznego miasta, gdzie każdy pilnuje tylko swojego przysłowiowego interesu.

Postaci w tej historii jest sporo, choć głównym narratorem jest nasza główna bohaterka. Dzięki temu zabiegowi łatwiej jest wczuć się nam w jej położenie, zrozumieć rozterki i motywy.

Postacie te są barwne, obdarzone całą gamą uczuć i emocji, potrafią one przekonać do siebie czytelnika a za chwilę sprawić, że ma się ochotę wziąć jedno czy drugie i porządnie nim potrząsnąć

Pomysł na fabułę w moim odczuciu świetny! Dopracowany w najdrobniejszym szczególe, doskonale poprowadzony, zaskakujący. Naturalnie prowadzone dialogi sprawiły, że przepadłam w tej książce na kilka dobrych godzin. Książka zapewnia czytelnikowi stały dopływ adrenaliny, ale gwarantuje również sporą dawkę wzruszeń.

Przyznaję, zdarzyło mi się uronić łezkę- szczególnie przy końcowych scenach, gdzie bohaterwowie musieli podjąć najważniejsze decyzje w życiu, a potem nie mogli poradzić sobie z ich konsekwencjami. Zmusza do wielu refleksji, pojawia się wiele pytań, na które odpowiedzi musimy poszukać we własnym sercu. Płynie z tej powieści olbrzymia fala empatii, miłości, przyjaźni i ciepła. Czułam się niezwykle komfortowo czytając tę historię. Taka... zaopiekowana.

 

Czy polecam?

Zdecydowanie tak. Autorka stworzyła pobudzającą wyobraźnię, wciągającą i intrygującą historię. Umiejętnie buduje i podsyca napięcie w oczekiwaniu na finał całej histrii, który swoją drogą mocno zaskakuje i sprawia, że zostjecie z otwartymi ustami niedowierzając, że zadziało się tak jak zadziało.

Link do opinii
Avatar użytkownika - AgnieszkaKaniuk
AgnieszkaKaniuk
Przeczytane:2026-01-09, Ocena: 6, Przeczytałam, Posiadam, Recenzenckie ,

Więcej Niż Opowieść: "Iszsza" jako Alegoria Ocalenia Ducha w Świecie Cynizmu

 

Literatura, w swojej najgłębszej formie, jest lustrem odbijającym fundamentalne prawdy o ludzkiej egzystencji. Utwory, które zostają z nami na długo, dotykają uniwersalnych motywów - potęgi empatii oraz siły ducha. Właśnie takie doświadczenie oferuje nam Elżbieta Kosobucka  swojej poruszającej odzie do człowieczeństwa: "Iszsza". To przypowieść o cenie niewinności w zepsutym świecie i o tym, jak czysta, niemal magiczna siła potrafi zdestabilizować system oparty na cynizmie. Niniejsza analiza to próba zmierzenia się z tym właśnie uniwersalnym przesłaniem, badając, jak opowieść o stracie staje się refleksją nad kondycją współczesnego społeczeństwa.

 

Od pierwszych stron zanurzamy się w historię Iszszy, której życie - z natury jasne i promienne - zostaje brutalnie naznaczone stratą i wędrówką. Ta podróż nie jest jednak ucieczką, lecz aktem głębokiej, wewnętrznej jasności. Iszsza, pomimo bólu, staje się uosobieniem czystej, bezwarunkowej życzliwości, która niczym magnes przyciąga zarówno nadzieję, jak i śmiertelne zagrożenie. Autorka osiąga ten efekt dzięki płynnej, niemal hipnotycznej narracji, która z łatwością łączy intymny dramat psychologiczny z wątkiem niemal thrillera politycznego i elementami fantastycznymi. Pisarka sprawnie balansuje tempo, a jej język, bogaty w symbolikę światła i ciemności, często manifestowaną poprzez subtelne elementy magii, nadaje całości głęboki, symboliczny charakter.

 

Dziewczyna wykracza poza ramy zwykłej bohaterki, stając się archetypem Niewinności i Odporności. Jej wewnętrzny kompas moralny pozostaje nienaruszony, a jej zdolność do empatii przedstawiona jest jako siła, której nie da się kupić ani zniszczyć. Jest to kluczowe, ponieważ pisarka celnie uchwyciła uniwersalny dramat: jak łatwo prawdziwe światło staje się celem dla mrocznych sił. Na drugim biegunie stoją antagoniści - elity biznesu i polityki, będące uosobieniem systemowego lęku i strachu przed utratą kontroli. Postacie te, obnażając mechanizmy władzy oparte na manipulacji, podkreślają, że to czysta dobroć Iszszy jest traktowana jak siła destabilizująca. Bohaterowie drugiego planu zaś stanowią zwierciadło dla czytelnika, odzwierciedlając spektrum ludzkich reakcji na dobro w obliczu ryzyka.

 

Książka ta wymyka się łatwym klasyfikacjom, świadomie operując na pograniczu gatunków. Konstrukcyjnie jest to opowieść drogi, gdzie wędrówka bohaterki służy dojrzewaniu, choć tu przede wszystkim pogłębianiu jej misji. Jednak pod tym obyczajowym płaszczem kryje się fantasy filozoficzne: napięcie nie wynika tylko z pościgów i intryg politycznych, lecz z moralnego konfliktu, który stawia bohaterkę, posiadającą wyjątkową wewnętrzną moc, przeciwko zmechanizowanemu złu. Autorka łączy realizm psychologiczny (głębia wewnętrznych przeżyć Iszszy) z silnym elementem symbolicznym i fantastycznym, nadając całości wymiar nowoczesnej alegorii o walce o wartość. Ta płynność gatunkowa bez wątpienia jest ogromną zaletą książki. Pozwala czytelnikowi zanurzyć się w lekturze, a jednocześnie zmusza go do refleksji.

 

Głównym przesłaniem tej historii jest głęboka krytyka współczesnego społeczeństwa, które fetyszyzuje siłę, a boi się prawdy. Utwór stawia fundamentalne pytanie: dlaczego dobroć jest w dzisiejszych czasach zagrożeniem? Odpowiedź, którą sugeruje autorka, jest taka, że empatia Iszszy jest wywrotowa, ponieważ obnaża fałsz i moralną pustkę systemów opartych na egoizmie.

 

Emocjonalnie, lektura "Iszszy" wywołuje intensywny wachlarz uczuć: od głębokiego wzruszenia nad cierpieniem niewinności, przez narastającą frustrację wobec cynizmu antagonistów, aż po podnoszącą na duchu nadzieję płynącą z każdego aktu życzliwości bohaterki. Czytelnicy poczują nieodpartą potrzebę zrewidowania własnych postaw; będą zastanawiać się nad własnym udziałem w świecie - czy są tymi, którzy gaszą światło, czy tymi, którzy pomagają je chronić. Jest to literacka podróż, która pozostawia trwały ślad, skłaniając do refleksji nad granicami własnej odwagi w obronie podstawowych wartości.

 

Książka jest wezwaniem do przebudzenia etycznego, dowodząc, że jedynym ratunkiem dla ludzkości jest rewolucja serca. Pomimo wszechobecnego cierpienia, Iszsza niesie ze sobą niegasnący płomyk nadziei, udowadniając, że prawdziwa siła tkwi w niezłomnej determinacji bycia dobrym.

 

Siła tej opowieści tkwi w jej ponadczasowości i uniwersalności. W pewnym sensie "Iszsza" przywodzi na myśl najlepsze tradycje literatury sprzeciwu, stając obok dzieł, które stawiają jednostkę z czystym moralnie kręgosłupem przeciwko zdegenerowanemu systemowi. Jest to refleksja równie ważka, jak te o jednostkowym heroizmie w obliczu opresji, znane z klasyki europejskiej, a jednocześnie przesiąknięta słowiańską wrażliwością. To sprawia, że opowieść ta, choć osadzona w konkretnej fabule, nabiera wymiaru głęboko kulturowego dialogu o fundamentach etyki w dobie postprawdy. Autorka udowadnia, że opowieść o cierpieniu niewinnych wciąż ma moc rezonowania z najistotniejszymi lękami i nadziejami współczesnego człowieka.

 

To lektura obowiązkowa dla każdego, kto poszukuje w literaturze nie tylko rozrywki, ale i głębokiej, egzystencjalnej refleksji. Polecam ją szczególnie czytelnikom wrażliwym, ceniącym fantasy psychologiczne i filozoficzne, a także tym, którzy na co dzień czują się przytłoczeni medialnym cynizmem. To idealna propozycja dla osób, które wierzą w siłę małych gestów i indywidualnej etyki, a także dla tych, którzy potrzebują emocjonalnego i moralnego umocnienia. Jeśli zastanawiasz się, czy dobro, nawet to niemal magiczne, ma szansę przetrwać w dzisiejszym świecie, ta książka da Ci na to poruszającą, choć niełatwą, odpowiedź.

 

Zamykając refleksję nad "Iszszą", należy podkreślić, że to dzieło to znacznie więcej niż zwykła opowieść; to moralny kompas na czasy postprawdy i dominacji egoizmu. Elżbieta Kosobucka stworzyła historię, która, balansując między dramatem a głęboką symboliką, zmusza nas do ponownego zdefiniowania pojęcia siły. Ostatecznie, recenzowany tekst jest wezwaniem do rewolucji serca, potwierdzeniem wiary w to, że dobro, choć kruche, ma potencjał, by ocalić świat przed wszechogarniającym cynizmem.

 

Link do opinii
Inne książki autora
Mój pomysł na życie
Elżbieta Kosobucka0
Okładka ksiązki - Mój pomysł na życie

Powieść zaprasza kobiece serca do podążania własną drogą, odkrywania siebie. Melody Sawicka, odnosząc spektakularne sukcesy, pnie się po szczeblach kariery...

Julia
Elżbieta Kosobucka0
Okładka ksiązki - Julia

Świat siedemnastoletniej Julii z dnia na dzień wywrócił się do góry nogami. Dziewczyna, będąc w niechcianej ciąży, mierzy się z przerastającymi ją problemami...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy