"Nie bój się, dziecko. Sądzę, że on cię nie skrzywdzi, choć to nie oznacza, że nie będziesz przez niego cierpiała. Miłość niesie ze sobą ryzyko, bo odsłaniasz serce, które łatwo można urazić."
Iszsza jest tytułową bohaterką najnowszej powieści Elżbiety Kosobuckiej. Poznajemy ją gdy rodzice dziewczyny giną w katastrofie lotniczej. Pogrążona w żałobie dziewczyna odnajduje spokój w Insuli - miejscu, w którym mieszka w otoczeniu najbliższych. Niestety niespodziewanie na jej drodze staje nieznana do tej pory ciotka, która wymaga od dziewczyny przeprowadzki w zupełnie obce miejsce.
Czy bohaterka odnajdzie się w Metropolis?
Historia jakich wiele, taka, którą z powodzeniem mogłoby napisać życie. Jednak poza główną osią fabularną znajdujemy w niej również wartości naddane. Zacznijmy od tego, że wydarzenia rozgrywają się w fikcyjnym świecie. Tak naprawdę, trudno jednoznacznie określić jego charakter. Mamy do czynienia z dwoma miejscami, z których jedno ukazane jest w pozytywnym świetle (Insula), drugie w negatywnym (Metropolis). Wyraźną aprobatą autorki cieszy się tradycja, łączność z naturą i wiara w Boga. Miałam poczucie, że cechy te uosabiają stare czasy, które dziś odeszły w zapomnienie. Po przeciwnej stronie znajduje się nowoczesność i związany z nią dystans, izolacja oraz zatracenie podstawowych wartości. Pisarka zestawia ze sobą oba światy, aby podkreślić ich przeciwieństwo.
Przyznam, że na początku miałam niewielkie trudności z odnalezieniem się w tym świecie. Iszsza jawiła mi się jako naiwna bohaterka, która nie zna reguł rządzących światem. Z biegiem czasu zaczęłam zauważać, że w rzeczywistości to silna postać, wierna wpojonym jej przez rodziców zasadom. Mimo niebezpiecznych podszeptów Iszsza do samego końca trzymała się swoich postanowień. Do tej pory jestem pełna podziwu dla jej niezłomności i siły charakteru. Jestem pewna, że niejednokrotnie miała ciężko, jednak nigdy nie dała tego po sobie poznać.
Iszsza jest niczym światełko w tunelu dla pozbawionego skrupułów świata, w którym dawno zapomniano jak powinno się postępować. Bez zawahania dąży do obranego sobie celu, jakim jest pomoc jak największej grupie osób. Nie zważa przy tym na niebezpieczeństwo, które jej grozi. W działaniu ludzi zawsze doszukuje się dobra, tłumacząc ich pobudki brakiem siły charakteru. Jej zachowanie wpływa na otoczenie, przede wszystkim na Epistrefa, mężczyznę, będącego jej opiekunem w nowym, nieznanym jej świecie.
"Iszsza" to piękna powieść, ukazująca nam w jaki sposób miłość i dobro wpływają na świat. Czasem wystarczy odrobina ciepła, by zmienić otaczających nas ludzi, wpłynąć na ich sposób postrzegania rzeczywistości.
Warto o tym pamiętać.
Serdecznie zachęcam do poznania tej historii.
Moja ocena 8/10.
Wydawnictwo: selfpublishing
Data wydania: 2025-11-07
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 300
Dodał/a opinię:
Katarzyna Jabłońska
Ty i ja dwa różne światy jest opowieścią o związku dwojga młodych ludzi, w którym pragnienie dawania miłości prowadzi do przekraczania własnych...
Powieść zaprasza kobiece serca do podążania własną drogą, odkrywania siebie. Melody Sawicka, odnosząc spektakularne sukcesy, pnie się po szczeblach kariery...