„Jak cień” Marzeny Hryniszak to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, ale jakże od razu udane! To, że muszę koniecznie nadrobić poprzednie książki autorki, jest bardziej niż pewne!
Syn szanowanego chirurga Radosław Kamarot zostaje znaleziony martwy w opuszczonej willi. Śmierć mężczyzny wstrząsa całą okolicą, a śledztwo w tej sprawie prowadzi Wanda Feliks z nowym partnerem Wincentym Klinczerą. Gdy ciało trafia do zakładu pogrzebowego, w którym Ada Niszyńska ma je przygotować do pochówku, kobieta zauważa na nim ślady, które zostały również dostrzeżone u szpitalnego pacjenta… Tajemnica goni tajemnicę, autorka nie zdradza wiele, ale intryguje czytelnika tak, aby nie można było odłożyć książki, póki nie znajdziemy rozwiązania kolejnych pytań, które dosłownie się mnożą.
W tym tytule nie brakuje pytań, na które poszukujemy odpowiedzi, wstrząsających szczegółów i opisów czynności wykonywanych pośmiertnie z ciałem, które mogą wywołać u czytelnika skrajne emocje! Jedno jest pewne, autorce nie brakuje wyobraźni, a umiejętność intrygowania czytelnika i budowania napięcia dosłownie opanowała do perfekcji! Na mnie styl autorki, fenomenalna narracja, która pozwala spojrzeć na całość z kilku perspektyw, zrobiły ogromne wrażenie. Jest to tytuł, który wzbudza emocje i zapada w pamięci na długo, gdy już zamkniemy ostatnią stronę i poznamy odpowiedzi na wszystkie zadawane podczas czytania pytania!
„Jak cień” to genialne połączenie kryminału z elementami thrillera psychologicznego, który bardzo polecam wszystkim miłośnikom gatunku, bo z pewnością się nie rozczarujecie, a będziecie zachwyceni!
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 2025-02-25
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 464
Dodał/a opinię:
Małgorzata Styczeń
Mawiają, że ciekawość to pierwszy stopień do piekła. Czasem to wręcz igranie z ogniem, a stawką staje się życie. Noc, podczas której Wojtek Redyński, zwykły...
Między jawą a snem. O sile kłamstwa i grze pozorów. I o drugiej szansie Jak to jest, gdy nikt cię nie zauważa? Nie szuka? Nie martwi się? Poruszająca...