Na Śląsku mieszkam od urodzenia. Tu jest moje miejsce, tu się wychowałam. Moja rodzina jest jednak przyjezdna, rodzice przyjechali na Śląsk za pracą, więc w zasadzie nie wiem co to typowa, tradycyjna, śląska rodzina - tyle co z obserwacji. Od kiedy stałam się żoną swojego męża - Ślązaka, o kulturze i tradycji dowiedziałam się także od niego. Żałuję bardzo, że jego rodzina nie żyje i nigdy nie mogłam ich poznać. Zwłaszcza babci i dziadka, którzy go wychowywali, a z jego opowieści byli bardzo podobni do dziadków Maćka Szpyrki :)
"Jak Maciek Szpyrka z dziadkiem po Nikiszowcu wędrowali" to wspaniała opowieść, która mimo krótkiej treści dużo ujawnia z życia typowej śląskiej rodziny. Bardzo pomocne są też ilustracje, które przedstawiają babcię, jako kobietę o pełnych kształtach, rządzącą w kuchni i domu oraz "wysuszonego" dziadka, który schodzi żonie z drogi. Podczas spaceru Maćka z dziadkiem po Nikiszowcu poznajemy nie tylko tę piękną część Katowic, ale także, przysłuchując się ich rozmowom poznajemy pracę górnika, zwyczaje Ślązaków, czy zamiłowanie do gołębi. Autorka wplotła w treść informacje o najbardziej znanych śląskich potrawach, tradycyjnym stroju i legendarnym Skarbniku (choć o nim informacji jest za mało - ja wiem dlaczego uratował górników, i w jaki sposób od śmierci, ale czytelnicy z poza rejonu mogą tego nie zrozumieć). Ogromnym plusem pozycji jest jej dwujęzyczność. Historię wędrówki Maćka z dziadkiem można przeczytać w wersji polskiej i śląskiej. Dla wielu czytelników jest to jak do tej pory jedyna możliwość poznania śląskiej pisowni. Szczerze mówiąc nawet ja spotkałam się z czymś takim po raz pierwszy. Książeczkę można wykorzystać do domowych celów, by przybliżyć dzieciom kulturę śląską, a także na zajęciach szkolnych. Ja może nie podjęłabym się tego zadania, ale chętnie podrzucę książkę koleżankom - nauczycielkom, by zrobiły z niej właściwy użytek. W szkole mam nauczycielkę historii, pasjonatkę i miłośniczkę Śląska ona na pewno wiedziałaby jak wprowadzić książkę na lekcji i za jej sprawą przybliżyć język śląski uczniom.
Bardzo chętnie przeczytałabym podobną historię o Piekarach Śląskich, żałuję, że autorka nie wychowała się w moim mieście :) Nikiszowiec znam, choć byłam tam tylko raz. Nie da się jednak o nim zapomnieć, bo rzeczywiście ma się wrażenie jak gdyby weszło się do innej krainy. Z tyłu książeczki znajduje się mapka Nikiszowca, dzięki której łatwo prześledzić wędrówkę Maćka i jego dziadka. Ja również odnalazłam tam znajome miejsca. W tamtejszej szkole odbywałam praktyki pedagogiczne w świetlicy szkolnej.
Informacje dodatkowe o Jak Maciek Szpyrka z dziadkiem po Nikiszowcu wędrowali:
Wydawnictwo: Bis
Data wydania: 2013-09-26
Kategoria: Dla dzieci
ISBN:
9788375513653
Liczba stron: 60
Dodał/a opinię:
magdalenardo
Sprawdzam ceny dla ciebie ...