KNIGHTFALL?
Serie o Batmanie od początku były najlepszymi, jakie – oczywiście obok "Action Comics" i "Supermana" – ukazywały się w ramach Odrodzenia DC. Nie dość, że w niezłym stylu kontynuowały wątki z Nowego DC Comics, to jeszcze znakomicie nadawały się dla nowych odbiorców. Co prawda ich poziom się wahał, nigdy jednak nie zawiodły ani nie rozczarowały mnie tak, jak inne podobne tytuły. I nie zawodzi też najnowszy tom, który rzuca nas w wir walki między Batmanem i jednym z jego najgorszych wrogów, Bane'em.
Bane. Zguba. Potężny zapaśnik, w którego żyłach płynie venom – substancja dodająca mu nadludzkiej siły. W trakcie swojej poprzedniej misji Batman trafił na jego wyspę, gdzie stoczył z nim pojedynek. Efekt? Bane został pokonany i skończył z uszkodzonym kręgosłupem. Jednak nawet coś takiego nie jest w stanie powstrzymać go przed zemstą. Dlatego pojawia się w Gotham by zniszczyć Batmana i wszystkich z jego otoczenia – nie tylko przyjaciół i sojuszników. Mroczny Rycerz nie da rady sam go powstrzymać, po raz kolejny będzie więc musiał sprzymierzyć się z wrogami by stawić czoła przerażającemu szaleńcowi…
Całość recenzji na moim blogu: http://ksiazkarniablog.blogspot.com/2018/07/batman-3-jestem-bane-tom-king-david.html
Wydawnictwo: Egmont
Data wydania: 2018-06-06
Kategoria: Komiksy
ISBN:
Liczba stron: 156
Tytuł oryginału: Batman: I Am Bane
Język oryginału: angielski
Tłumaczenie: Tomasz Sidorkiewicz
Ilustracje:David Finch
Dodał/a opinię:
wkp
Kiedyś Batman i Catwoman walczyli ze sobą, teraz są zgranym duetem. Już wkrótce para przypieczętuje swój związek sakramentalnym ,,tak" podczas ślubu stulecia...
Nieznana siła manipuluje naszym światem. Jedynym śladem, jaki po niej pozostał, jest dziwna poplamiona krwią przypinka. Skąd się wzięła? Kto ją zostawił...