Prof. Paul Dolan - ekspert w dziedzinie nauk behawioralnych kilka lat temu opublikował solidne badania, które wykazują, że najszczęśliwsza grupa osób to niezamężne i bezdzietne kobiety. Są zdrowsze i szczęśliwsze. Tradycyjne wyznaczniki sukcesu, takie jak posiadanie domu i rodziny, niekoniecznie korelują z poziomem szczęścia. Takie są badania i statystyki, ale fakt jest taki, że każdy indywidualnie musi znaleźć sposób na własne szczęście.
Singielka, czy mężatka?Wokół tego tematu toczy się akcja najnowszej powieści Nataszy Sochy "Kiedy ślub?".Natasza Socha jest mistrzynią lekkich, sympatycznych powieści obyczajowych, które czyta się z uśmiechem na ustach.
Patrycja to zagorzała singielka, influencerka, z życiem pod znakiem #.
Maja marzy o założeniu własnej rodziny. Pragnie mieć kochającego męża i dzieci, ale naciski ze strony rodziny doprowadzają ją do furii.
Obie kobiety spotykają się w Kołobrzegu, gdzie podejmują próbę ratowania pewnego podupadającego hotelu. Będzie się działo, będzie wesoło, ale i życiowo.
Los bywa przewrotny, a dziewczynom przyjdzie się zmierzyć z pytaniem, czy to czego pragną to ich marzenie, czy oczekiwania innych?
Moral z tej historii taki: wsłuchaj się w siebie, czego naprawdę chcesz, bo nie musisz podążać za trendami, ani uszczęśliwiać innych wbrew sobie. Możesz kochać i masz do tego prawo, a możesz wybrać bycie z samą sobą. Obie drogi są OK, jeśli uszczęśliwią ciebie i nie krzywdzą przy tym drugiego.Nie musimy spełniać oczekiwań innych, czasem trzeba znaleźć w sobie odwagę, żeby iść pod prąd.
Miłość, przyjaźń, przygoda i nadmorski klimat.Kłopoty z których zawsze można wybrnąć. "Kiedy ślub?" to pozytywna lektura, doskonale relaksuje i poprawia nastrój.
Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: 2023-02-08
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 320
Dodał/a opinię:
Katarzyna Nowicka
Zimowy wieczór jest senny, magiczny i pełen cudów. Jak życie... Momo ma dwadzieścia osiem lat i żyje w gorsecie własnych ograniczeń. Nie pije kawy...
Małgorzata i Adam poznają się w miejscu, w którym nikt nie chce się znaleźć. W korytarzach zakładu opiekuńczo-leczniczego, między ciszą a oddechem chorych...
Bo ludzie lubią wspomnienia i lubią czuć się otulani czymś, co im się dobrze kojarzy. Często więc wracają pamięcią do tych smaków i zapachów, a tym samym fundują sobie psychologiczną ucztę dobrych wspomnień.
Więcej