Michel Bussi jeden z bardziej znanych francuskich pisarzy określany jest mistrzem kryminału. Moje zamiłowanie do „Małego Książęcia” skłoniły mnie do przeczytania najnowszej książki Bussiego - „Kod 612: Kto zabił Małego Księcia”. Pierwszej z książek raczej nie trzeba nikomu przedstawiać, znana jest nie tylko jako lektura szkolna, ale też jako jedna z najlepiej sprzedających się książek na świecie. Bussi najwidoczniej też bardzo ją sobie upodobał skoro zabrał się za próbę rozwiązania zagadki – Kto zabił Małego Księcia oraz kto zabił jej autora.
Nie każdy może wie, że Antoine de Saint-Exupery był pilotem i zginął (lub nie) w 1944 roku. Śmierć autora jest owiana wielką tajemnicą i pozostawiła po sobie wiele zagadek, na które Bussi stara się odpowiedzieć i je rozwiązać. Tak naprawdę nigdy jakoś głębiej nie wnikałam czy odnaleziono szczątki samolotu, którym latał Exupery, tak samo jak nie wnikałam w to czy kiedykolwiek odnaleziono jego ciało.
Początek książki zapowiada się bardzo obiecująco i nie mogłam oderwać wzroku od czytania, tym bardziej po tym jak sam autor wspomina, że opiera swą książkę na faktach. Narrator powadzi swe śledztwo, z czasem jak to w każdej książce, pojawiają się nowe postacie, a razem z nimi inne pytania, inne tropy. W końcu poznałam też „klub 612”, który zrzesza miłośników Małego Księcia. Klubowicze są nim zafascynowani i każdy z nich na swój sposób sam próbuje rozwiązać zagadkę i każdy z nich ma swoją własną teorię na ten temat.
Powiem szczerze, że ma mieszane uczucia, bo niby kryminał, a jednak za mało jest tego kryminału. Może dlatego, że w życiu przeczytałam dużo „mocniejszych” książek, a ta autorstwa Bussiego bardziej przypomina mi dziennik/dokument, w którym autor stara się rozwiązać i powiązać z sobą śmierć Małego Księcia i jego autora. Nie wiadomo co jest prawdą, a co fikcją, jest bardzo dużo domysłów oraz przedstawienie różnych wersji wydarzeń. W sumie takie kręcenie się w kółko.
Sięgnęłam po ten tytuł, bo oczywiście tytułowy Mały Książę do mnie przemówił, ale jak dla mnie tej książce powinno dać się już spokój i nie szukać i doszukiwać się jakiś powiązań na siłę. Natomiast sprawa śmierci pilota to już zupełnie inna kwestia, ale jak ktoś lubi szukać i czytać między wierszami i łączyć pewne wydarzenia baśniowe z prawdziwymi to jak najbardziej może po ten tytuł sięgnąć.
Do mnie ta książka akurat nie przemówiła mimo tego, że lekko i przyjemnie się ją czytało. Pomysł autora fajny, ale dla grupy odbiorców znających Małego Księcia z najdrobniejszymi szczegółami.
Książka z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.
Wydawnictwo: Świat Książki
Data wydania: 2023-05-31
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 240
Dodał/a opinię:
mikka138
Nowy thriller mistrza europejskiego kryminału. Czerwiec 2010 roku: dziesięcioletni Esteban znika z plaży w Saint -Jean-de-Luz. Nikt niczego nie zauważył...
Najbardziej znana powieść francuskiego mistrza kryminału 6 czerwca 1944 roku stu siedemdziesięciu ośmiu rangersów ląduje na plaży w Normandii,...