Kółko się pani urwało

Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: 2019-04-03
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788328063624
Liczba stron: 352
Język oryginału: Polski
Dodał/a opinię: NieTylkoBestsell
Tom 1 cyklu Zofia Wilkońska

Ocena: 4.62 (29 głosów)
Inne wydania:

Skusiłam się na kupno komedii kryminalnej. Zachęciły mnie do tego cytaty recenzji, które autor zamieszczał na swojej stronie. Pomyślała, że warto spróbować i że być może to Jacek Galiński i jego Kółko… zmienią moje zdanie na temat komedii. Cóż… Co sądzę o tej książce?

Byłam zaciekawiona panią Zofią Wilczyńską. Słyszałam o niej same dobre rzeczy, same superlatywy. Przebojowa starsza pani z nieodzownym wózeczkiem, pełna kultury i smaku, grająca na nosie bandytom. Taa… Opis po części się zgadza. Główna bohaterka jest energiczna, ma w sobie pewną dozę samokrytycyzmu, nie zważa na to, co mówią o niej ludzie. W ogóle mało się nimi przejmuje, zapatrzona w swoją wizję świata. Tak ją właśnie odebrałam. I nie jest to pozytywny odbiór, niestety. Pomyślałam, że nie chciałabym mieć takiej babci. Coś mi w niej nie zagrało, nie podobało się od początku do końca. Jednym słowem: nie polubiłam jej.

Oczywiście nie oceniam książki po jednym bohaterze, nawet głównym. Intryga jest ciekawa, z bardzo dobrym zakończeniem (spodziewałam się pewnych elementów, ale nie wszystkich). Nie śmiałam się w głos, chociaż zdarzyło mi się uśmiechnąć (pytanie Małej Stopy w szpitalu). Nieco zbyt szybki koniec sugeruję kolejną część i jestem ciekawa, co Jacek doda do tej historii.
 
Polubiłam Małą Stopę, Borewicza i Goluma (świetna ksywa!). Rozwikłanie zagadki kryminalnej też nieco mnie zaskoczyło, brawo. Nie spodziewałam się.
 
Powieść jest napisana dobrym stylem, lekko i przyjemnie. Czytało się ekspresowo i naprawdę odpoczęłam. Mimo że nie podzielam zachwytów nad starszą panią, polecam każdemu wielbicielowi kryminałów komediowych.
 
Uderzyło mnie jeszcze jedno, co doskonale oddaje ten cytat:
 
"Kto zwróci uwagę na jakąś staruszkę z wózeczkiem. Jestem niewidzialna".
Pod warstwą komedii i zabawnych sytuacji, Jacek umieścił również ważny społecznie problem. Osób starszych i mimo posiadania rodziny samotnych. Osób niedojadających i biednych. Nie wiem tylko, ile osób dostrzeże tę prawdę, bo większość, zapewne, skupi się na komediowej warstwie tej powieści. Ja dostrzegłam w niej coś więcej, zmusiła mnie do zastanowienia.

Tagi:

Kup książkę Kółko się pani urwało

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Kółko się pani urwało
Inne książki autora
Kratki się pani odbiły
Jacek Galiński0
Okładka ksiązki - Kratki się pani odbiły

Szalona emerytka Zofia Wilkońska tak namieszała, że trafiła za kratki. Czymże jednak jest więzienie dla zawziętej staruszki. Niczym innym jak sceną walki...

Komórki się pani pomyliły
Jacek Galiński0
Okładka ksiązki - Komórki się pani pomyliły

Kontynuacja ciepło przyjętej debiutanckiej powieści Kółko się pani urwało. Prawdziwa mieszanka wybuchowa - wredna staruszka kontra mafiosi. Zamieszanie...

Cytaty z książki

Polską policją rządzą statystyki. Liczy się wykrywalność. Społeczeństwo chce wyników. I my z tych wyników jesteśmy rozliczani.


Więcej

Nie dziwię się, że ludzie nie chcą pracować w policji. Malutki, duszny pokoik z małym oknem. Nie do wiary, że w takich warunkach ci ludzie mają pracować nad zapewnieniem nam bezpieczeństwa. Myśląc o pracy w policji, wyobrażałam sobie przeszklone przestrzenie, na których najtęższe mózgi wykonują swoją ciężką pracę umysłową. Ktoś nosiłby stosy papierów, ktoś by je przeszukiwał. Inny mógłby rysować skomplikowane wykresy, jego współpracownik nanosiłby na wielką mapę punkty, w których działali zbrodniarze. Ktoś w końcu powinien krzyknąć: "Mamy go!" i cała armia funkcjonariuszy powinna podbiec do wielkiej szafy z karabinami. Najmniejszy z nich, niepozorny, łysawy, wydałby im broń i kamizelki. Ostatnie spojrzenia. Największy heros o szerokich barach i gęstej czuprynie pożegnałby się z uroczą sekretarką, z którą nigdy nie będzie ze względu na niebezpieczny styl życia, jaki wybrał, i wszyscy ruszyliby na akcję zatrzymania bandziorów.

Tymczasem w rzeczywistości dwóch nijakich facetów, których zdecydowanie na wyrost nazywałam Borewiczem i Columbo, gnieździło się na kilku metrach kwadratowych i w sposób nieudolny przepytywało starszą panią, która nic nie zrobiła i nic nie wiedziała. Taki był właśnie prawdziwy obraz otaczającego świata. Przynajmniej tego dnia.


Więcej
Więcej cytatów z tej książki