Kółko się pani urwało

Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: 2019-04-03
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788328063624
Liczba stron: 352
Język oryginału: Polski

Tom 1 cyklu Zofia Wilkońska

Ocena: 4.64 (36 głosów)
Inne wydania:

Najpierw włamano się do jej mieszkania. Złodzieje nie tylko ukradli pieniądze, biżuterię czy cenne dokumenty, lecz również sprofanowali najcenniejszą pamiątkę po mężu - jego galowy mundur. Policja zabiera się do śledztwa jak pies do jeża, chociaż ślepy wpadłby na to, że wszystkie tropy prowadzą do sąsiada z góry, faceta bez nogi. Nie ma mowy, tego munduru mu nie przepuści. Postanawia policzyć się z nim sama. Okazuje się jednak, że facet bez nogi został zamordowany, a ona sama jest pierwszą podejrzaną. Nie pozostaje jej nic innego, jak chwycić rączkę wiernego wózka zakupowego i rozpocząć własne śledztwo.

Warszawskie bandziory, strzeżcie się! Nadchodzi Zofia Wilkońska, postrach klubów seniora!

Tagi:

Kup książkę Kółko się pani urwało

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Kółko się pani urwało

Życie jest jak promocja kurczaka w supermarkecie. 
Niby atrakcyjne, ale potrafi zakończyć się 
w najmniej oczekiwanym momencie.


Powyższy cytat to pierwsze zdanie debiutanckiej książki Jacka Galińskiego. Po raz pierwszy rzucił mi się w oczy pod zdjęciami innych bookstagramowiczów, wraz z ich pochwałami na temat tej komedii kryminalnej. Wiedziona ciekawością, o co tyle szumu, postanowiłam na własnej skórze przekonać się czy Kółko się pani urwało jest faktycznie tak wspaniałe. 


Zofię Wilkońską, starszą panią, którą cechuje ironiczne poczucie humoru, cięty język i ponadprzeciętny zmysł obserwacji spotyka nieprzyjemna sytuacja. Wracając z zakupów odkrywa, że w jej mieszkaniu doszło do włamania. Zofia zgłasza sprawę na policję, jednak niepocieszona efektami ich pracy, postanawia wziąć sprawy w swoje ręce... Tak zaczyna się seria niefortunnych, acz zabawnych zdarzeń, której finał zaskoczy niejednego czytelnika. 


Po pierwsze ogromnym plusem tej powieści jest to, że główna bohaterka jest osobą starszą. Przyznam, że to druga przeczytana przeze mnie książka w życiu, w której czołowym bohaterem jest postać, która ma więcej niż czterdzieści lat. Zofia została obdarzona wszystkimi denerwującymi cechami, jakie mogą męczyć otoczenie  - marudzi na każdym kroku, jest wścibska, momentami egoistyczna, ale mimo to ciężko jej nie lubić. Zwłaszcza, gdy odstawi się na bok sarkastyczną otoczkę wizerunkową staruszki. Można wtedy dostrzec zachowania otoczenia, które sprawiają, że osoby starsze robią się właśnie takie jak bohaterka powieści. Podczas czytania niektórych fragmentów uśmiałam się do łez, jednak niektóre wprawiły mnie w dość melancholijny nastrój.

Link do opinii

Skusiłam się na kupno komedii kryminalnej. Zachęciły mnie do tego cytaty recenzji, które autor zamieszczał na swojej stronie. Pomyślała, że warto spróbować i że być może to Jacek Galiński i jego Kółko… zmienią moje zdanie na temat komedii. Cóż… Co sądzę o tej książce?

Byłam zaciekawiona panią Zofią Wilczyńską. Słyszałam o niej same dobre rzeczy, same superlatywy. Przebojowa starsza pani z nieodzownym wózeczkiem, pełna kultury i smaku, grająca na nosie bandytom. Taa… Opis po części się zgadza. Główna bohaterka jest energiczna, ma w sobie pewną dozę samokrytycyzmu, nie zważa na to, co mówią o niej ludzie. W ogóle mało się nimi przejmuje, zapatrzona w swoją wizję świata. Tak ją właśnie odebrałam. I nie jest to pozytywny odbiór, niestety. Pomyślałam, że nie chciałabym mieć takiej babci. Coś mi w niej nie zagrało, nie podobało się od początku do końca. Jednym słowem: nie polubiłam jej.

Oczywiście nie oceniam książki po jednym bohaterze, nawet głównym. Intryga jest ciekawa, z bardzo dobrym zakończeniem (spodziewałam się pewnych elementów, ale nie wszystkich). Nie śmiałam się w głos, chociaż zdarzyło mi się uśmiechnąć (pytanie Małej Stopy w szpitalu). Nieco zbyt szybki koniec sugeruję kolejną część i jestem ciekawa, co Jacek doda do tej historii.
 
Polubiłam Małą Stopę, Borewicza i Goluma (świetna ksywa!). Rozwikłanie zagadki kryminalnej też nieco mnie zaskoczyło, brawo. Nie spodziewałam się.
 
Powieść jest napisana dobrym stylem, lekko i przyjemnie. Czytało się ekspresowo i naprawdę odpoczęłam. Mimo że nie podzielam zachwytów nad starszą panią, polecam każdemu wielbicielowi kryminałów komediowych.
 
Uderzyło mnie jeszcze jedno, co doskonale oddaje ten cytat:
 
"Kto zwróci uwagę na jakąś staruszkę z wózeczkiem. Jestem niewidzialna".
Pod warstwą komedii i zabawnych sytuacji, Jacek umieścił również ważny społecznie problem. Osób starszych i mimo posiadania rodziny samotnych. Osób niedojadających i biednych. Nie wiem tylko, ile osób dostrzeże tę prawdę, bo większość, zapewne, skupi się na komediowej warstwie tej powieści. Ja dostrzegłam w niej coś więcej, zmusiła mnie do zastanowienia.

Link do opinii

Od czego rozpoczyna się Wasze zainteresowanie książką? Moje startuje w momencie, gdy widzę okładkę i tytuł, wzbija się coraz wyżej podczas lektury opisu i wznosi się pod nieboskłon, jeśli i treść okaże się wyborna. Jeśli lubicie kryminały, ale jednocześnie jeśli jest nieco śmiesznie to polecam Wam komedię kryminalną debiutanta - Jacka Galińskiego "Kółko się pani urwało".

Na ulicy Miedzianej w Warszawie mieszka Zofia Wilkońska, emerytka z kraciastym wózkiem na zakupy. By kupić coś w promocyjnej cenie, wypuszcza się tramwajem nawet kilka przystanków od domu. Jednak jeden z powrotów totalnie zaskoczył staruszkę, bowiem kiedy stanęła przed drzwiami swojego mieszkania na pierwszym piętrze, stwierdziła że... nie ma drzwi! Zostały wyłamane, mieszkanie zdemolowane, skradziono pieniądze, biżuterię i dokumenty po zmarłym mężu Henryku a jego mundur galowy zdeptano. Dlaczego ktoś zabrał jej coś, co miało znaczenie sentymentalne?

Na dodatek policja w osobie starszego posterunkowego Michała Sobieszczańskiego sprowadza starszą panią na ziemię informując, że marne są szanse odnalezienia winnych, gdyż nie ma funduszy na psy tropiące. Jednak Wilkońska jest niemal pewna, że to sąsiad bez nogi jest złodziejem... Udaje się do jego mieszkania i zastaje go... nieżywego! Teraz to ona jest główną podejrzaną. Nie może dopuścić do takiej niesprawiedliwości i rozpoczyna własne śledztwo. Staruszka z kraciastym wózkiem na tropie! Czegoż to ona się nie dowie... Czego nie przeżyje... Kogo pozna... Liźnie nieco bogactwa, mafii, będzie knuła, kłamała, zostanie porwana a momentami będzie się zachowywała jak wandal. Finał zaskoczył nie tylko panią Zofię... Mnie również.

Jacek Galiński stworzył niezwykłą postać - Zofia Wilkońska to uosobienie cnót... Żartowałam. Potrafi podpalić śmietnik, wysypać zawartość kosza na przystanku, rządzi policjantami i uczy ich etykiety nazywając ich Borewicz i Columbo. W ogóle uwielbia określać ludzi imionami z filmów, że niby taka obyta w świecie, choć twierdzi, że ma zepsuty telewizor. Twierdzi, że jest miła, podkreśla wartość niskich cen, chwali się tym, że ćwiczy w pierwszym rzędzie w klubie seniora. Często ma coś do powiedzenia i uważa, że to same mądrości, choć niekoniecznie tak jest... Robi z pozoru niewinne rzeczy, co kończy się aferami, ma również ogromny potencjał w rzucaniu wyzwisk i przekleństw. Niezwykła osóbka, prawda? Jedno muszę jej przyznać - jest odważna i w imię sprawiedliwości nie bała się wpakować prosto w paszczę niebezpiecznych ludzi.

"Kółko się pani urwało" to napisana z gracją, lekkością i toną humoru opowieść, w której rządzi pewna starsza pani z nieodłącznym atrybutem - kraciastym wózkiem. Zupełnie nie przejmując się otoczeniem, robi swoje, mówi co myśli i postępuje nieadekwatnie do sytuacji. W bardzo sprytnie stworzonej fabule autor umieścił, jakże często spotykany obecnie problem przejmowana kamienic, bowiem pewni ludzie nie cofną się przed niczym, by osiągnąć cel. To nic, że kosztem zdrowia, życia czy też odebrania sentymentalnych przedmiotów u kresu życia.

Podsumowując - debiut Jacka Galińskiego to historia, która z humorem opisuje rzeczy aż nazbyt prawdziwe i brutalne. Spotkamy tutaj przekrój naszego społeczeństwa od zwykłych, szarych i biednych obywateli, poprzez ludzi na stanowiskach, obywateli szanowanych czy też ukrywających ciemne interesy, aż po takich, którzy wiedzą gdzie, jak, za ile i z kim ubić interes życia. Kto z nich jest naprawdę szczęśliwy?


recenzja pochodzi z mojego bloga:

Link do opinii
Avatar użytkownika - Magnolia044
Magnolia044
Przeczytane:2019-03-21, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2019,

Lubię sięgać po komedie kryminalne, jednak w ostatnim czasie trafiałam głównie na takie, które wcale nie wydawały mi się zabawne. Niemniej nie zrażałam się i nadal przeglądałam zapowiedzi wydawnicze w poszukiwaniu TEJ, która trafi w punkt, jeśli chodzi o moje poczucie humoru i wciągnie w wir kryminalnej intrygi. Po długich poszukiwaniach wreszcie ją znalazłam, bo Kółko się pani urwało, jak dla mnie okazała się przezabawną książką, przy której płakałam ze śmiechu.

 
Uważam, że napisanie udanej komedii kryminalnej, nie należy do łatwych zadań. Bo o ile łatwiej jest napisać komedię lub kryminał, o tyle połączyć oba gatunki w jeden, przy czym zadbać o żarty na wysokim poziomie oraz wciągający spisek, potrafią tylko nieliczni. Moim zdaniem jednym z lepszych ówczesnych pisarzy, który praktykuje ten gatunek literacki, jest nie kto inny, jak okrzyknięty mianem księcia komedii kryminalnej, Alek Rogoziński. Nasuwa mi się pytanie, czyżby Jacek Galiński deptał po książęcych piętach Alka i powolutku zmierzał do przejęcia Jego „tronu”? Bo po lekturze Kółko się pani urwało, wszystko na to wskazuje – a to dopiero debiut (!) i myślę, że autor nie da o sobie tak szybko zapomnieć.

 
Niewątpliwym atutem powieści jest główna bohaterka, starsza pani (a jakże!) z jej nieodłącznym wózkiem zakupowym. Już na starcie zyskała moją sympatię, a wszystko za sprawą jej bujnej wyobraźni i niewyparzonego języka oraz tego, że nie bacząc na konsekwencje, postanowiła, że weźmie sprawy w swoje ręce i w pojedynkę złapie złoczyńcę. Jednak, gdyby tak przyjrzeć się bliżej, autor nie stworzył z niej nazbyt komicznej postaci, lecz wyraźnie ukazał jej portret wraz z jej wadami. Uwierzcie mi, ta kobieta jest niesamowita! Wydaje mi się, że w wielu naszych leciwych sąsiadkach śmiało, można by dostrzec Zofię Wilkońską, która interesuje się nazbyt życiem sąsiadów, potrafi bardzo szybko zaszufladkować człowieka i wyrazić swoje zdanie na każdy temat, przy czym tylko ona ma rację.

 
Co ciekawe, autor mimo prześmiewczej formy, porusza też sprawy ważne i trudne. Między innymi ukazuje problemy w służbie zdrowia, wyłudzenie prawa do zarządzania nieruchomością, czy problemy starszych ludzi, z którymi muszą się borykać każdego dnia. Naprawdę sporo się tutaj dzieje.


Moim zdaniem to inteligentnie napisana książka, z błyskotliwymi dialogami, czarnym humorem i niespodziewanymi zwrotami akcji, która gwarantuje przednią zabawę i mimo jej lekkiego charakteru zapada w pamięci czytelnika. Takie debiuty chciałoby się czytać częściej! Polecam.

Link do opinii
Avatar użytkownika - tasty
tasty
Przeczytane:2020-06-21, Ocena: 5, Przeczytałam,

„Kółko się pani urwało” to tom pierwszy prześmiesznej komedii z wątkiem kryminalnym opowiedzianej z perspektywy starszej pani, która wpada w nie lada tarapaty. Ktoś włamał się do jej mieszkania i ukradł oszczędności oraz ważne dokumenty, lecz to, czego starsza pani nie może wybaczyć, to fakt, iż złodziej podeptał stary mundur wojskowy jej męża. Pani Zofia postanawia wziąć sprawy w swoje ręce, jednak wszystko się komplikuje, kiedy zostaje uwikłana w śledztwo w sprawie morderstwa. Mniej więcej tyle dowiadujemy się z opisu z tyłu okładki.
Jest to historia opowiedziana z przymrużeniem oka, a główna bohaterka zdaje się być ucieleśnieniem wszelkich stereotypów o starszych paniach mieszkających w blokach, które wiedzą wszystko o życiu swoich sąsiadów. Jednakże Zofia Wilkońska nieraz wymyka się tym stereotypom, a powiedzieć, że jej tupet i pomysłowość zaskakują to jak nie powiedzieć nic. Absurd goni tu absurd, lecz tak naprawdę w każdej z tych niewiarygodnych sytuacji kryje się ziarnko prawdy. Nie sądziłam, że po lekturze tej książki będę miała jakieś głębsze przemyślenia, ale skłania ona do zastanowienia się nad losem starszych ludzi w Polsce. Pani Zofii wiele rzeczy udaje się osiągnąć tylko dlatego, że - jak to sama twierdzi - jest niewidzialna, lub ludzie po prostu nie traktują jej poważnie.
Nie wiem, czy sięgnę po kolejne tomy, ponieważ nie jest to do końca moja bajka, ale przyznam, że pomysł na powieść jest naprawdę ciekawy i do tej pory nie spotkałam się jeszcze z czymś podobnym. Na pewno jest to historia warta poznania, z którą można miło spędzić wieczór lub dwa i na pewno nie będzie się tego żałowało.

Link do opinii
Avatar użytkownika - ewaboruch
ewaboruch
Przeczytane:2020-05-24, Ocena: 4, Przeczytałam, detektyw, kryminał, 52 książki 2020,
Avatar użytkownika - Ewfor
Ewfor
Przeczytane:2020-05-09, Ocena: 5, Przeczytałam, Wyzwanie czytelnicze 2020,

Jest włamanie, jest morderstwo, są gangsterzy i jest... trochę szalona, dość odważna i nieco lekkomyślna starsza pani, którą trudno zdenerwować, ale ona denerwuje wszystkich. 

Cudowna komedia kryminalna, która rozbawi do łez. Trochę absurdalna, trochę nierealna, ale fabuła mocno kryminalna. Kiedyś znałam podobną staruszkę, ale daleko jej do bohaterki tej powieści.

Biorąc do ręki tę lekturę liczyłam na porządny relaks, ale moje emocje jakich doświadczyłam w czasie czytania przeszły najśmielsze oczekiwania.

Ktoś czytający poważne kryminały może powiedzieć, że fabuła jest mało realna i dość śmieszna w kontekście poważnego przestępstwa i że takich ludzi jak główna bohaterka nie ma. Może jest w tym odrobina racji, ale ważne, że człowiek czytając taką książkę czuje się w rzeczywistości bardzo zrelaksowany. Jeśli chodzi o mnie to momentami śmiałam się w głos, a łzy płynęły mi po policzkach. Były to oczywiście łzy śmiechu.

Ta książka to debiut, który moim zdaniem (i chyba nie tylko moim) debiut przez duże D. Oby tylko autor nie poszedł w ilość zamiast w jakość i kolejnych części nie zamienił w nudną produkcję masową co się niestety niektórym pisarzom zdarza. A po przeczytaniu kolejnej książki czytelnik ma wrażenie, że to już było, tylko nieco inaczej przedstawione.

Ta książka to kopalnia dobrego humoru, może trochę czarnego, może trochę zbyt ironicznego ale humoru, po który sięga się z przyjemnością.

Powieść porywa czytelnika od pierwszej strony, a zakończenie… zaskakuje. I chociaż są chwile, kiedy czytając o poczynaniach starszej pani, myślimy sobie, że są zbyt niedorzeczne i niewiele mają wspólnego z realnością, to nie można powiedzieć, że starsza pani nie podbija serc.

Kto mnie zna i wie czym się zajmuję, wie, że mam do czynienia ze starszymi ludźmi i nierzadki mi jest dość abstrakcyjny tok myślenia i rozumowania seniorów, którzy często wiele spraw widzą jakby innymi oczami niż reszta ludzi. Czasami jest to irytujące, a czasami śmieszne, ale… kiedyś każdy z nas prawdopodobnie dożyje do takiego wieku, w którym już nic nie będzie normalne.

Świetne dialogi w połączeniu z nietuzinkową osobowością głównej bohaterki to tylko część plusów tej powieści. Mnie ujęły przemyślenia staruszki, często tak absurdalne, że nie mogłam powstrzymać się od śmiechu. Dobrze, że lubię czytać w samotności, bo pewnie wyglądałabym jak osoba mocno pijana. Tok rozumowania seniorki był czasami bardzo trudny do zaakceptowania, ale nie pozbawiony swoistej powagi zamieniającej go w oczach czytelnika w wielkie pokłady humoru.

Jeżeli jeszcze kogoś nie przekonałam aby sięgnął po tę książkę, to trudno, ale rzadko się zdarza, że w jednej powieści jest tak kompatybilne połączenie osobowości bohatera z wciągającą, pełną niespodziewanych zwrotów akcji fabułą i ciekawymi, pełnymi humoru dialogami.

Polecam, bo to książka lekka, łatwa i bardzo przyjemna i myślę, że chociaż pani Zofia jest osobą, z którą nie chcielibyśmy mieć zbytnio do czynienia na co dzień z powodu jej dość osobliwego (złośliwego) podejścia do życia, to można ją łatwo polubić.

A za namową znajomych, którzy już są po lekturze drugiej części, zamówiłam i ja tę kolejną, i jak znam siebie, to jak się pojawią następne, to również wejdę w ich posiadanie. To jest książka, do której z pewnością człowiek kiedyś wróci.

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - zuzannaczechowska
zuzannaczechowska
Przeczytane:2020-04-23, Ocena: 4, Przeczytałam, 26 książek 2020,
Inne książki autora
Komórki się pani pomyliły
Jacek Galiński0
Okładka ksiązki - Komórki się pani pomyliły

Kontynuacja ciepło przyjętej debiutanckiej powieści Kółko się pani urwało. Prawdziwa mieszanka wybuchowa - wredna staruszka kontra mafiosi. Zamieszanie...

Kratki się pani odbiły
Jacek Galiński0
Okładka ksiązki - Kratki się pani odbiły

Szalona emerytka Zofia Wilkońska tak namieszała, że trafiła za kratki. Czymże jednak jest więzienie dla zawziętej staruszki. Niczym innym jak sceną walki...

Cytaty z książki

Polską policją rządzą statystyki. Liczy się wykrywalność. Społeczeństwo chce wyników. I my z tych wyników jesteśmy rozliczani.


Więcej

Nie dziwię się, że ludzie nie chcą pracować w policji. Malutki, duszny pokoik z małym oknem. Nie do wiary, że w takich warunkach ci ludzie mają pracować nad zapewnieniem nam bezpieczeństwa. Myśląc o pracy w policji, wyobrażałam sobie przeszklone przestrzenie, na których najtęższe mózgi wykonują swoją ciężką pracę umysłową. Ktoś nosiłby stosy papierów, ktoś by je przeszukiwał. Inny mógłby rysować skomplikowane wykresy, jego współpracownik nanosiłby na wielką mapę punkty, w których działali zbrodniarze. Ktoś w końcu powinien krzyknąć: "Mamy go!" i cała armia funkcjonariuszy powinna podbiec do wielkiej szafy z karabinami. Najmniejszy z nich, niepozorny, łysawy, wydałby im broń i kamizelki. Ostatnie spojrzenia. Największy heros o szerokich barach i gęstej czuprynie pożegnałby się z uroczą sekretarką, z którą nigdy nie będzie ze względu na niebezpieczny styl życia, jaki wybrał, i wszyscy ruszyliby na akcję zatrzymania bandziorów.

Tymczasem w rzeczywistości dwóch nijakich facetów, których zdecydowanie na wyrost nazywałam Borewiczem i Columbo, gnieździło się na kilku metrach kwadratowych i w sposób nieudolny przepytywało starszą panią, która nic nie zrobiła i nic nie wiedziała. Taki był właśnie prawdziwy obraz otaczającego świata. Przynajmniej tego dnia.


Więcej
Więcej cytatów z tej książki
Recenzje miesiąca
W głębi lasu
Harlan Coben
W głębi lasu
Najgorsze dzieci świata 2
David Walliams;
Najgorsze dzieci świata 2
Gdy byłem kimś innym
Stéphane Allix
Gdy byłem kimś innym
Oddaj to morzu
Joanna Sykat
Oddaj to morzu
Spalona
Laura Bates
Spalona
Niech prawda śpi
Alicja Masłowska-Burnos;
Niech prawda śpi
Ziutek. Chłopiec od Parasola
Małgorzata Czerwińska-Buczek
Ziutek. Chłopiec od Parasola
Letnie marzenie
Cathy Cassidy;
Letnie marzenie
Ulica Pazurkowa. Na tropie Ogryzka
Aleksandra Struska-Musiał;
Ulica Pazurkowa. Na tropie Ogryzka
Pokaż wszystkie recenzje