Okładka książki - Koszmary zasną ostatnie

Koszmary zasną ostatnie



Tom 3 cyklu Marek Bener.
Ocena: 5.09 (22 głosów)
opis
Inne wydania:

 Jesienią 2016 roku, poznaliśmy pierwszą odsłonę powieściowego cyklu kryminalnego Roberta Małeckiego, opowiadającego o wielce dramatycznych losach toruńskiego dziennikarza śledczego - Marka Benera. Poznaliśmy, zachwyciliśmy i zakochaliśmy się bez reszty w tej opowieści, łączącej w sobie tak sprawnie rasowy kryminał z mrocznym thrillerem w jedną, niezwykle intrygującą całość. Dziś oto mamy okazję poznać ostatnią część tej świetnej trylogii - powieść pt. "Koszmary zasną ostatnie", która zamyka wszelkie niedokończone sprawy, jak i też odpowiada na wszelkie nurtujące nas pytania o losy bohaterów tego cyklu...

 Fabuła książka przenosi nas sobą raz jeszcze do urokliwego, tym razem zimowego Torunia, gdzie to wraz z Benerem i jego najbliższymi współpracownikami zagłębimy się meandra kolejnej skomplikowanej sprawy. Sprawy zaginięcia chorującego na depresję byłego urzędnika miejskiego - Jana Stemperskiego, który przed kilkoma dniami zaginął bez śladu. Wkrótce w toku śledztwa Benera okaże się, iż sprawa ta wiąże się także z zaginięciem innego mężczyzny, który przed kilkoma miesiącami przepadł w równie zagadkowych okolicznościach. Obie te sprawy prowadzą krok po kroku do odpowiedzi na najważniejsze pytanie w życiu toruńskiego dziennikarza - co stało się przed ośmiu laty z jego będącą w ciąży żoną Agatą...? Odpowiedzi, która może zakończyć, ale też i rozbudzić na nowo najgorsze koszmary...

 Najnowsza powieść Roberta Małeckiego znamionuje swoją fabułą te oto trzy zasadnicze fakty: 1. -  Stanowi ona sobą najlepszą, najbardziej intrygującą i najlepiej napisaną pod kątem warsztatowym książkę w dotychczasowym dorobku tego autora. 2. - Oferuje najmroczniejszą, najbardziej poruszającą i najmocniejszą pod względem zawartych tu emocji, odsłonę całej trylogii o toruńskim dziennikarzu. 3. - Kończy ten cykl w niezwykle inteligentnym, barwnym i porywającym stylu, który znamionuje wielką dojrzałość i mądrość twórczą tego autora. To fakty, które nie podlegają dyskusji i które to z pewnością znajdą uzasadnienie w oczach każdego czytelnika, który dobrnie do ostatniej strony tej książki, zamknie ją i raz jeszcze wspomni emocje i wrażenia, jakie towarzyszyły mu przez te dwa ostatnie lata, gdy to emocjonował się i tak naprawdę żył losami Marka Benera i jego zaginionej żony...

 W powieści tej znajdziemy absolutnie wszystko to, czego tylko moglibyśmy oczekiwać od intrygującej historii spod znaku kryminału, sensacji i thrillera. Począwszy od bardzo złożonej, świetnie poprowadzonej i absolutnie nieprzewidywalnej osi wydarzeń, poprzez charakterne postacie, tak z pierwszego, jak i drugiego planu, a skończywszy na umiejętnie dozowanej proporcji scen natury statyczno-psychologicznej, wobec scen wypełnionych akcją, walką, stawianiem oko w oko ze śmiercią. To z kolei przekłada się na niesamowity klimat tej zimowej opowieści, w którym to  dominuje nie biel, lecz przede wszystkim czerń i szarość... A całości dopełnia niezwykły realizm przedstawianej tu historii, dzięki czemu też jej odbiór przez czytelnika jest tak mocny i emocjonalny...

 Lektura niniejsze powieści, oferuje nam także fascynujące spotkanie ze wspaniałymi bohaterami, których z jednej strony tak dobrze już znamy, z drugiej zaś jednak wciąż potrafią nas oni czymś zaskoczyć. Najdobitniej widać to na przykładzie samego Marka Benera, który tylko czasami przypomina tego, mimo tak wielkiej życiowej tragedii, wciąż pogodnego człowieka z pierwszego tomu cyklu, zaś znacznie częściej niezwykle samotnego, zmęczonego, zgorzkniałego  i gotowego poddać się w swej walce mężczyznę. I choć ostatecznie "robi on co powinien", to jednak samo to zderzenie obecnego Benera z tym sprzed kilka lat, wywiera na nas piorunujące wrażenie. Jednak w tym właśnie tkwi realizm, prawda i siła tej książki, na której to stronach poznajemy ludzi z krwi i kości, nie zaś nierealnych herosów... Bardzo ciekawie jawią się tu także pozostali z głównych uczestników tych wydarzeń, a więc dzielna i świetna w swej dziennikarsko - śledczej robocie oraz pałająca ciepłym uczuciem do Benera - Aldona, jak i też jego wierny przyjaciel - redakcyjny fotograf Rak, który raz jeszcze okaże się niezwykłym wsparciem. Oczywiście - raz jeszcze wielkie ukłony za postać komisarza Brodzkiego - "pożyczonego" bohatera z innego kryminalnego cyklu o Toruniu!

 Skoro już mowa o tym pięknym mieście..., to nie sposób nie wyrazić tu zachwytu nad jego zimową, mroczną i tak bardzo realistyczną wizją, jaką to poznajemy w tej książce. Przemierzanie poszczególnych dzielnic, ulic i zakątków tego miasta u boku bohaterów tej opowieści, sprawia nam ogromną przyjemność, gdyż chyba żaden inny polski autor nie potrafi pisać tak ciekawie o miejscu akcji książki, jak Pan Robert. I choć powtarzałam to już dwukrotnie przy okazji recenzji poprzednich odsłon tego cyklu, to powtórzę to raz jeszcze - jeśli zwiedzać Toruń, to tylko przy pomocy fabuły tych trzech książek! Jednak nie tylko opisy miasta nas tu intrygują, gdyż nie mniejsze wrażenie wywiera także obraz współczesnej Polski i Polaków, jaki to rysuje się na kartach tej lektury. Obraz, który to jest aż do bólu prawdziwy, przez co też nie zawsze dla nas przyjemny. Tacy jednak jesteśmy i w takim kraju żyjemy...

 Co niesie nam sobą lekturą tej książki...? Otóż wspaniałą ucztę czytelniczą spod znaku mrocznego kryminału, która intryguje, fascynuje i bawi nas sobą od pierwszej, do ostatniej strony. I tak jak miało to miejsce w przypadku poprzednich opowieści o Marku Benerze, tak i tym razem opowiadana tu historia pochłania nas sobą bez reszty, wciąga w tę toruńską scenerię, rysuje przed naszymi oczyma sceny opisywane na jej stronach i nie pozwala zapomnieć o sobie choćby na krótką chwilę. To literackie mistrzostwo w zakresie współczesnego kryminału, które powinno służyć za wzór dla wszystkich innych autorów w kontekście tego, jak owa opowieść wina wyglądać, by łączyć w sobie to co atrakcyjne literacko, z tym co jest ze wszech miar prawdziwe, realne, z życia wzięte...

 Myślę, że chyba nie można było wyobrazić sobie lepszego zamknięcia trylogii Roberta Małeckiego, aniżeli to zaoferowane nam lekturą powieści "Koszmary zasną ostatnie". To niezwykle wymowne, spektakularne i przede wszystkim udane zamknięcie pewnego etapu z życia samego autora, jak i też naszego - czytelników, którzy to od dwóch lat pasjonowaliśmy się tą historią. Etapu, który w mym przypadku stanowił jedną z najpiękniejszych i najprzyjemniejszych literackich przygód, jakie tylko było dani mi zaznać. Polecam!

Informacje dodatkowe o Koszmary zasną ostatnie:

Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 2018-04-18
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788379769025
Liczba stron: 424
Dodał/a opinię: Uleczkaa38

więcej
Zobacz opinie o książce Koszmary zasną ostatnie

Kup książkę Koszmary zasną ostatnie

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Inne książki autora
Zadra
Robert Małecki0
Okładka ksiązki - Zadra

Są kości i ślady, które rzucają nowe światło na tajemnicze zaginięcie pary studentów. Jednak zmowa milczenia trwa od lat. Kiedy w podchełmżyńskim...

Wiatrołomy
Robert Małecki0
Okładka ksiązki - Wiatrołomy

Nic tak nie łamie życia jak dążenie do prawdy. Pierwszy tom nowej serii kryminalnej Roberta Małeckiego. Zbrodnia doskonała nie istnieje. Przestępcę...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Opad
Opad

František Kotleta

Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy