(...) W Wenecji, która żyje już w blasku choinkowych lampek, dochodzi do zabójstwa czarnoskórego handlarza. Sprawa początkowo wydaje się mało istotna dla otoczenia, jednak im dalej toczy się śledztwo, tym więcej brudów wychodzi na powierzchnię. Dochodzenie prowadzi komisarz Brunetti. Ma on jak zawsze wsparcie nie tylko wiernych współpracowników, ale i wysoko postawionego teścia. Czy uda mu się doprowadzić śledztwo do końca w sytuacji, gdy inni próbują je zablokować? Co i kto kryje się na końcu drogi, na którą wszedł Brunetti rozpoczynając pogoń za mordercą?
"Krew z kamienia" to kolejna, wydana w nowej szacie, część kryminalnej serii z komisarzem Guido Brunettim. Tym razem autorka zabiera nas na weneckie ulice w wyjątkowym czasie Bożego Narodzenia. Jednak przestępcy nie robią sobie przerwy, szczególnie gdy gra toczy się o władzę i duże pieniądze. Po raz kolejny obserwujemy niełatwą walkę, jaką musi stoczyć komisarz z systemem, stawiając na szali bezpieczeństwo. Uwielbiam styl Donny Leon, która potrafi stworzyć intrygujący, trzymający w napięciu kryminał, jednocześnie odkrywając psychologiczną i moralną stronę działania człowieka. Autorka stawia nie na brutalność i rozlew krwi, ale tworzy atmosferę za pomocą mieszanki obyczajówki z sensacją, poruszając ważne, społeczne tematy, jak np. rasizm, obnażając okrutne działanie systemu. Z tej całości wyłania się obraz Wenecji, gdzie jej piękno zostaje niejako zbrukane przez korupcję, obojętność, bezwzględną pogoń za pieniądzem. To co zapisuję też na duży plus tej historii, to wątki z życia rodzinnego komisarza. Przez to poznajemy jego mniej oficjalne oblicze, zarezerwowane dla żony i córki.
Polecam !!
Wydawnictwo: Noir sur Blanc
Data wydania: 2026-03-25
Kategoria: Inne
ISBN:
Liczba stron: 296
Tytuł oryginału: Blood From a Stone
Dodał/a opinię:
czarksiazek
Kiedy z komendy weneckiej policji wycieka ważna informacja, komisarzowi Brunettiemu powierzone zostaje zadanie wykrycia, który z jego kolegów...
It began with an early morning phone call. A sudden act of vandalism had just been committed in the chill Venetian dawn. But Commissario Guido Brunetti...