Chcesz odwiedzić Królestwo Ciemności, gdzie Upadłe Anioły rządzą i sprawują władzę nad duszami, to zapraszam Cię do lektury.
„Jak jeszcze do niedawna dwa głosy walczyły o pierwszeństwo, tak teraz w głowie częściej udaje mi się dosłyszeć tylko jeden z nich. Ten, który nakazuje mi wyciągnąć konsekwencje”.
Isabel od dziecka czuła, że coś jest z nią nie tak. Jej matka starała się nakierować ją na jasną stronę, czyniąc dobro i oddać się modlitwie Bogu. Jednakże do głosu częściej dochodziła jej ciemna strona. Coś, co kusiło i trudno było się oprzeć. Po śmierci matki wszystko zaczyna się komplikować coraz bardziej. O Isabel upomni się sam Lucyfer
Jak poradzi sobie dziewczyna? Oprze się złym siłom czy do nich przystąpi?
Romans paranormalny w wykonaniu tej autorki to coś, czego potrzebowałam w tej chwili. Znana z mrocznych książek tym razem powraca w innej, zupełnie nowej odsłonie. Nic dziwnego, że nie mogłam się oprzeć pokusie przeczytania tej historii.
Czytałam ją jakiś czas na Watt pad, lecz ta sama historia w papierze nabiera zupełnie nowego znaczenia. Dopracowana do ostatniej literki skradła moje czytelnicze serce.
„Boska potęga matki i piekielne oblicze ojca znów łączą się w jedno, dając jej moc, którą z łatwością mnie odsuwa”.
Połączenie dobra i zła nie zawsze wychodzi dobrze. W tym przypadku nie można tego jednoznacznie ocenić. W każdym razie podobał mi się zarys fabuły. Jak dla mnie była ona zdecydowanie za krótka, gdyż chciałam w tym uniwersum przebywać jak najdłużej.
Czekam z niecierpliwością na to, czym, jeszcze autorka mnie zaskoczy. Mam nadzieję, że niedługo się doczekam.
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2025-07-07
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 320
Język oryginału: Polski
Dodał/a opinię:
Anitka_170
Sumienie zawsze kołacze z tyłu głowy. Co się stanie, jeśli całkowicie zaniknie, by narodzić się na nowo? Rene po latach niewoli seksualnej nie potrafi...
Każda bestia ma swój słaby punkt, a każda miłość - ciemną stronę. Aria Simons jest młodą kobietą z sercem na dłoni. Jej największym marzeniem jest adopcja...