"Czasem nie da się wyjechać z pewnych miejsc, bo one zostają w człowieku"
Była „Skrucha”, czas na „Krzywdę”. Druga znakomita część z aspirantem Dominikiem Przeworskim przenosi nas ponownie do Nowego Warpna, w którym mężczyzna już nie musi, a chce pozostać, mimo że ta niewielka miejscowość skrywa duże i mroczne tajemnice.
Marek Stelar kolejny raz porwał mnie w wir zdarzeń związanych ze śledztwem w sprawie zabójstwa zgorzkniałej, starszej kobiety, ale i zafundował podróż w czasie sięgającą końca drugiej wojny światowej i połowy lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Podróż dość makabryczną usłaną szczątkami ofiar skrytymi w zbiorowej mogile i pełną ludzkiej nienawiści, uprzedzeń i okrucieństwa.
Związku pomiędzy zdarzeniami bieżącymi i tymi sprzed lat doszukuje się jedynie Przeworski, z uporem łapiąc wszystkie nitki i próbując utkać z nich obraz. Czy uda mu się odkryć sprawcę i motyw zabójstwa? I czy mroczne tajemnice sprzed lat ujrzą światło dzienne?
Jeśli oczekujecie fascynującej intrygi kryminalnej z historią w tle ujętej w ramy skrupulatnie i wiarygodnie prowadzonego śledztwa to „Krzywda” pochłonie Was i da ogromną satysfakcję. Oczywiście nie byłaby tak wciągająca bez genialnie wykreowanej postaci głównego bohatera, którego nie tylko dociekliwości zawodowej, ale i dojrzałości w sprawach osobistych możemy się przyglądać.
Nie pierwszy raz i z pewnością nie ostatni bardzo zachęcam Was do poznania twórczości Marka Stelara oczywiście, jeśli dotychczas tego nie zrobiliście. Najnowszą powieścią tylko umocnił swoją pozycję jednego z moich ulubionych autorów kryminałów.
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2022-09-07
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 352
Dodał/a opinię:
czytanienaplatan
To stało się właśnie teraz. Diabeł wziął go w swoje objęcia i nie zamierzał szybko z nich wypuścić.
KRÓL CHAOSU, SZWAGIER, MA GODNYCH NASTĘPCÓW. OTO NA ŚWIECIE POJAWIŁY SIĘ DWA SŁODKIE MALEŃSTWA: KSIĘŻNICZKA MAJA I KSIĄŻĘ GUCIO. BLIŹNIAKI, KTÓRE ZAPEWNIĄ...
Heinrich Vogel stracił niemal wszystko, prócz wolności. W Polsce nie trzyma go już nic, więc postanawia wrócić do swoich korzeni. Wyjeżdża do Budziszyna...
Prawda była niebezpieczna i niewygodna. Groźna. Dla nich, dla mnie też.
Więcej