Opinia 33
Już w pierwszym rozdziale Księcia Cierni powieść zapowiada się nietuzinkowo. Atmosfera grozy, trudne do zaakceptowania czyny młodego chłopca, strach, obrzydzenie i ten lodowy uścisk, który każe czytać dalej, stronę za stroną.
Najbardziej szokującym fragmentem jest zakończenie jednego z pierwszych rozdziałów, w którym Jorg Ancrath wyznaje, że ma trzynaście lat i na wpół obwieszcza, a na wpół grozi światu, że w wieku lat piętnastu będzie już królem. Główny bohater jest dość młodą osobą, bardzo skrzywdzoną przez los. Twarde wychowanie i śmierć bliskich, sprawiły, że opętała go chęć odwetu. Zemsta wypala go od środka, jak płomień, pozwalając przeć na przód mimo wszelkich przeciwności.
^|^|^|^|^|^|^|^|^|^|^|^
Niektórzy mówili, że Czerwony Kent ma czarne serce, co mogło być prawdą, ale każdy, kto widział, jak rozprawia się z sześcioosobowym patrolem przy pomocy siekiery i noża, powiedziałby, że facet ma duszę artysty.
^|^|^|^|^|^|^|^|^|^|^|^
Powieść zdecydowanie nie nadaje się dla osób o delikatnej psychice, liczne opisy mordów, tortur, bezlitosnych rozkazów i braku miłosierdzia w niemalże każdym z czynów, sprawiają, że czytelnikowi czasami zbiera się na wymioty. Ale jest specyficzna magia w tym szaleństwie, coś, co przyciąga i każe patrzeć dalej, tym mocniej, im bardziej pragnie się odwrócić wzrok. Ten sam odruch, który przykuwa oczy człowieka do płonącego ogniska, specyficzne piękno siły zniszczenia. Cierpienie, które budzi fascynację.
Z przyjemnością zauważyłam, że klimat grozy był utrzymany przez całą książkę. Bez przerw dla wątku miłosnego, który oczywiście się pojawił, w formie równie zachwycającej, co opisy bezduszności Jorga. Powieść traktuje o trudnej drodze, jaką musi przebyć chłopiec, by stać się mężczyzną. Towarzyszy mu w tym kilkudziesięcio - osobowa grupa bandytów, którym, za przykładem Ancrath'a, będziemy ufać bardziej, niż pobożnym chłopom.
^|^|^|^|^|^|^|^|^|^|^|^
Myślę, że być może umieramy każdego dnia. Być może rodzimy się na nowo z każdym świtem, trochę inni, w innym miejscy na naszej drodze. Kiedy między tobą a osobą, którą byłeś, znajdzie się wystarczająco wiele dni, stajecie się sobie obcy. Może na tym polega dorastanie.
^|^|^|^|^|^|^|^|^|^|^|^
Równie zdumiewające okaże się to, że w miarę czytania, można polubić głównego bohatera, a nawet życzyć mu zwycięstwa. Przypatrywać się drogom, które wybiera, ale nawet jeśli nie do końca je akceptować, to próbować sobie tłumaczyć, że w jego sytuacji, takie rozwiązanie było konieczne. Podczas lektury odkryłam tę przerażającą część siebie, która zachwyca się biegiem historii, splotami akcji napisanymi przez Marka Lawrence'a i na swoją obronę mogę powiedzieć tylko tyle, że były to słowa napisane na kartce, a nie prawdziwe oglądane wydarzenia.
Polecam wszystkim tym, którzy nie boją poznać swoich najczarniejszych stron. Bardzo obiecujący debiut pisarza dark fantasy.
^|^|^|^|^|^|^|^|^|^|^|^
Tchórzy należy traktować w szacunkiem. Tchórze lepiej wiedzą, jak zadać cios. Jeżeli nie zostawisz tchórzowi drogi ucieczki, jesteś zgubiony.
^|^|^|^|^|^|^|^|^|^|^|^
Informacje dodatkowe o Książę cierni:
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
Data wydania: 2012-09-01
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
9788361386193
Liczba stron: 424
Tytuł oryginału: Prince of thorns
Tłumaczenie: Jarosław Fejdych
Dodał/a opinię:
Zuzanna Bukowska
Sprawdzam ceny dla ciebie ...