Ta książka zaczęła się rewelacyjnie. Od pierwszych zdań czułam, że to może być TO, że będą fale, będzie flow. I niestety, aż tak dobrze nie było, ale… nie było też źle. Skończyłam tę książkę z mieszanymi uczuciami. Ale o tym za chwilę…
Życie Jiwon zaczęło się rozpadać, gdy jej matka ciężko zachorowała. Po latach walki kobieta zmarła, a Jiwon przez kolejne siedem lat żyła w cieniu żałoby. Pewnego dnia, gdy czuje, że nie ma już siły dalej żyć, na jej drodze pojawia się niezwykła księgarnia, w której przechowywane są wspomnienia. Miejsce to ukazuje się tylko przed tymi, którzy myśleli o odejściu ze świata, oferując im możliwość trzykrotnego powrotu do przeszłości w zamian za część przyszłego życia. Jiwon, nie mając już nic do stracenia, postanawia skorzystać z usług księgarni. Chce jeszcze raz zobaczyć matkę i spróbować odmienić bieg wydarzeń.
Ta książka ma swoje dobre momenty, jednak jest ich znacznie mniej niż tych chaotycznych, nużących, przegadanych i powtarzalnych. Cała historia ma w sobie coś wzruszającego, nie można jej tego odmówić. Wątki relacji córki i matki, choroba, nieprzepracowana żałoba, śmierć, depresja to trudne i bolesne tematy, dlatego już sam fakt, iż fabuła opiera właśnie na nich, sprawia, że odbiorca nastawia się na łamiące serce emocje.
Mam jednak wrażenie, że mimo tego ckliwego klimatu coś tu się posypało, doprowadzając do tego, że nie ukłuła mnie ta książka w serce, na co byłam przygotowana po takim płynnym, po trosze poetyckim, po trosze dramatycznym, ładnym początku, który konsekwentnie budował ciężką, zapowiadająca mnóstwo smutku i melancholii atmosferę.
W pewnym momencie wszystko oklapło i zaczęło się czytać tę historię, jakby była pisana przez kogoś innego, a najtrudniej było mi przebrnąć przez podobne opisy uczuć głównej bohaterki, zabrakło mi tu jakiejś dynamiki i różnorodności. Z całej książki najbardziej rozczuliło mnie szczere posłowie, w którym autorka w kilku bardzo celnych i płynących prosto z serca zdaniach, pisze o swoich odczuciach i doświadczeniach.
Sam motyw księgarni, w której dostępne są książki będące wspomnieniami osoby odwiedzającej to miejsce — super, niby już to było, ale nie w takiej formie.
Szkoda, że doszło tu do takiego pomieszania z poplątaniem i “rozmycia” emocji, które mogły mną tąpnąć porządnie o ziemię, złamać serce, sprawić, że nie będę mogła zapomnieć o tej historii, a skończyło się jedynie na subtelnym posmyraniu.
Niemniej jestem pewna, że znajdą się osoby, do których ta książka trafi, które odnajdą w niej to, co w moim odczuciu przeszło gdzieś bokiem.
Wydawnictwo: Luna
Data wydania: 2025-04-23
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 208
Dodał/a opinię:
zaczytania