"Wspomnienia są jak śnieżki (...). Im dłużej je obracasz w śniegu, tym większe się stają i tym trudniej nad nimi panować".
Lubię czasem zrobić sobie taki czytelniczy wyskok uspokajający - ucieczkę od gęstych i mrocznych thrillerów czy pełnych akcji kryminałów. I taką ucieczkę stanowi dla mnie często literatura koreańska, którą odkryłam już jakiś czas temu.
Ta niewielka książeczka, o której chcę dziś powiedzieć (naprawdę niewielka, ledwie 200 małych stroniczek, jeden wieczór), miała stanowić właśnie taką odskocznię. A tu... Zonk.
Podeszłam do tematu chyba zbyt luzacko, skuszona obietnicą dosłownego przeniesienia się w czasie do wspomnień bohaterki. Ale nie podejrzewałam, że to pułapka powodująca przenoszenie się również do własnych odległych wspomnień.
Jiwon przeżywa głęboką żałobę po śmierci swojej mamy 7 lat temu, nigdy nie uporała się z nią do końca, nie przepłakała, nie przeżyła. Czuje się winna wobec matki, żałuje wielu rzeczy i sytuacji, których przecież nie może cofnąć. W największym dołku psychicznym trafia do księgarni, której menadżerka umożliwia jej podróż do 3 wybranych wspomnień na 3 godziny. Z nadzieją, że uda jej się uchronić matkę przed chorobą, Jiwon zgadza się...
Tak trudny temat jak żałoba po rodzicu wpleciony w tak abstrakcyjną akcję wydaje się wręcz nadto uproszczony. Jednak autorka czyni to umiejętnie i na pierwszym planie są właśnie emocje i przeżycia Jiwon, jej zmagania z samą sobą i próby wyjścia z emocjonalnego impasu, w jakim się znalazła. Wyrzuty sumienia i żal niszczące ją od środka kładą się cieniem na życiu tu i teraz, pytanie brzmi, czy gdyby w przeszłości podjęła inne działania czy decyzje, dziś byłoby inaczej, lepiej? Autorka doskonale oddaje proces walki po stracie, pozwala czytelnikowi płakać razem z bohaterką, daje mu czas na własne przemyślenia, wreszcie pomaga pogodzić się z przeszłością, którą de facto nieraz zdarza nam się w pamięci przeinaczać.
Tak, grom z jasnego nieba i mokre od łez strony. Ale było warto. Oczyszczająca lektura. Polecam!
Wydawnictwo: Luna
Data wydania: 2025-04-23
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 208
Dodał/a opinię:
bookinka123