Bo czasem ktoś, kto wygląda na ofiarę, skrywa historię jeszcze mroczniejszą, niż ktokolwiek się spodziewa.
Kim naprawdę jest „kukułcze dziecko”?
▪𝗥𝗘𝗖𝗘𝗡𝗭𝗝𝗔 ▪
Nie miałam jeszcze styczności z twórczością autora Janusza Onufrowicza. Jednak po przeczytaniu jego książki „Kukułcze dziecko” wiem, że trafia on na listę moich ulubionych autorów i z pewnością będę teraz wypatrywać jego kolejnych powieści.
🌿 W mazurskim lesie, pewna para podczas zbierania grzybów znajduje samotnie błąkającego się chłopca. Zanim jednak zdążą wyjaśnić okoliczności jego obecności, dziecko znika wraz z kobietą, która podaje się za jego matkę. Kilkanaście lat później los ponownie przypomina o tej sprawie. Podczas policyjnej akcji z miejsca zdarzenia ucieka nastolatek, którego tożsamości nie udaje się ustalić. Z czasem na jaw wychodzi historia znacznie bardziej mroczna i wstrząsająca, niż można było przypuszczać. 🤫
Doceniłam tę historię przede wszystkim za jej duszną atmosferę , która nie pozwoliła mi odłożyć tej książki na półkę. W żadnym momencie nie miałam ochoty na odrobinę przerwy, na odłożenie tej lektury na inną chwilę, bowiem musiałam poznać zakończenie tej historii. Jak pewnie możecie się domyślać ciężka tematyka tej książki w całości przekłada się na panującą w niej atmosferę, a ta totalnie mnie wciągnęła w swe sidła. Im bardziej zagłębiałam się w książkę, i im więcej faktów poznawałam tym bardziej czułam tę przytłaczająca atmosferę, która kaleczyła moją duszę i nawet po skończeniu tej książki została tam głęboko ukryta. To historia bardzo trudna, momentami wręcz przytłaczająca. Lektura tej książki zmusiła mnie do konfrontacji z najmroczniejszymi stronami ludzkiej natury. Nie ukrywam, że trochę też wzbudziła lęk, wzruszyła i przede wszystkim pozostawiła po sobie wiele refleksji. Długo o niej nie zapomnę!
Autor prowadzi narrację na kilku płaszczyznach czasowych, stopniowo odsłaniając przed nami kolejne elementy skomplikowanej układanki, co sprawia, że odłożenie tej historii na później jest wręcz niemożliwe. Nie chce wam zdradzać co się działo, bo myślę, że warto odkryć samemu tę historię.
„Kukułcze dziecko” to opowieść pełna napięcia, tajemnic i silnych emocji, w której przeszłość nieustannie splata się z teraźniejszością, a każda odkryta prawda prowadzi do kolejnych pytań. To historia pełna trudnych przeżyć, bólu oraz dramatycznych momentów, które na długo pozostają w pamięci. Mimo ciężkiej tematyki cieszę się, że sięgnęłam po tę książkę i miałam okazję poznać twórczość autora, mimo iż lektura tej historii wprowadziła mnie w stan lekkiego zdenerwowania przez historie jaką zawiera.
To tego typu książka, która zdecydowanie wymaga od czytelnika większego zaangażowania w lekturę i która pozostaje na długo w głowie po odłożeniu jej na półkę. 🤌🏼
Wydawnictwo: Prozami
Data wydania: 2026-05-15
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 344
Język oryginału: Polski
Dodał/a opinię:
Małgosia Szydlak
Miastem wstrząsa seria okrutnych zabójstw. Komisarz Fiodor Gralecki po raz kolejny znajduje rozczłonkowane, a potem zszyte ciało. Kto mógłby być aż tak...
Fiodor Gralecki stracił wszystko. Nie widzi sensu życia, ale nie potrafi ze sobą skończyć. Kryje się na polskim końcu świata, w Bieszczadach. Ale zamiast...