To jest sf nietypowe, filozoficzne (takie komcie już czytałam), choć akcji jest tyle, że jakby zrobić film, to byłby jeden wielki efekt specjalny (rozdzielony na epizody przemyśleniami i "bóldupieniem" głównego bohatera). Gumowym smokiem a’la polski Wiedźmin by tego nie opędził. Pustynią Błędowską w roli pustyni też nie.
Wciąga niesamowicie, ciągle ma drugie dno, albo i trzecie. Rekurencja. Coś trochę, jakby „Dzień Świstaka”.
Dobre też, bo grube. Jak płacić za papier, to niech chociaż trochę nasypią.
Polecam, choć nie dla osób, które nie lubią takiego „niefantastycznego” science-fiction. Mocne, jak coś jeszcze znajdę tego autora, to kupię (choć rozumiem, że to polski debiut).
Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2025-01-17
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 438
Dodał/a opinię:
AgaWiec
Odpowiedzialność to nieuchylanie się od wyników własnych zachowań, decyzji i zaniechań, prawdomówności i czynienie dobra...
– A może jesteś pan… z kosmosu? – rzucił zaaferowany profesor. – Z kosmosu to wszyscy są. Jeśli chodzi panu o to, czy jestem Ziemianinem, to tak, oczywiście. Jestem człowiekiem, obywatelem Ameryki, urodzonym tutaj, w Tennessee. – To jakim cudem leki pojawiły się w szufladzie? – Bardzo prosto. Chciałem, żeby tam były. – A gdyby pan nie chciał? – To szuflada byłaby pusta, podobnie jak inne, kiedy je przeszukiwaliście.
Więcej