Remigiusz Mróz swoją najnowszą powieść „Langer” poświęcił w zasadzie jednemu bohaterowi, Piotrowi Langerowi. Dla mnie powieść jak najbardziej do przyjęcia na czytelniczą półkę. Dynamiczna, przewrotna a momentami „psychopatyczna”. Podejrzewam, że była wyczekiwana przez część fanów twórczości Mroza. Dla mnie było oczywistym, że Langer nie zasługuje na ciągłe spychanie w kąt różnych powieści, bycie tłem w dotychczasowych „mrozowych” historiach i zapewne domagał się większej uwagi. To i dostał szansę, którą wykorzystał znakomicie. Zdaje sobie sprawę, że nie jestem obiektywny ani się nie staram nim być, po prostu jestem „Mrozowiczem”, który od samego początku kibicuje autorowi. Można się czepiać, że nieprawdopodobna historia, wiek Langera tu i tam nie gra czy ogólnie nic nie wnosi do życia, a raczej nie kończy wątku koronowanego negatywa Mroza. Ba, jeszcze należy dodać, że powieść w zasadzie jest tylko dla czytelników znających twórczość Mroza, inaczej mogą się trochę pogubić w przywoływanych wątkach czy postaciach powieści. Wszak to tylko powieść, w której może zdarzyć się wszystko i ma czytelnikowi dać wytchnienie od codzienności. Ja to znalazłem.
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 2023-04-12
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 498
Dodał/a opinię:
Andrzej Trojanowski
W Tatrach Zachodnich dochodzi do zaginięcia młodej kobiety z Warszawy. Ostatnim razem widziana była przez turystów w okolicy Trzydniowiańskiego Wierchu...
Seweryn Zaorski po raz ostatni wraca do Żeromic, by sprzedać dom i na dobre zostawić za sobą tragiczną przeszłość. Formalności trwają dłużej, niż powinny...