Ogromnym atutem „Łazarza” jest klimat, atmosfera, która zaczyna się wraz z Prologiem. Lars Kepler wprowadza nas w mroczny świat seryjnego mordercy, do tego wyjątkowo spaczonego psychicznie. Jurek Walter (imię brzmi znajomo, prawda?), bo o nim mowa, znęcał się nad swoimi ofiarami, okrutnie je kaleczył, lubował się w zadawaniu cierpienia, jednak zginął podczas policyjnej obławy. Czyżby znalazł godnego sobie naśladowcę? A może powstał z martwych jak biblijny Łazarz?
Lars Kepler nie szczędzi opisów, przy większości włosy stają dęba, a fabuła jest tak pokręcona, że nawet na chwilę nie można tej książki odłożyć. I tu jest problem, bo czytając ją w nocy, gwarantuję, że nie zaśniecie przez dobrych kilka godzin, a potem każdy dźwięk, każde szuranie będzie przyprawiało o dreszcze. „Łazarz” jest bardzo dobrze napisany! Momentami chyba aż za dobrze, co tylko świadczy o na korzyść Larsa Keplera. Jedyny problem, jaki miałam to imiona i nazwiska bohaterów, ale z nimi przy szwedzkich książkach zawsze mam problemy. Ciężko mi się je zapamiętuje, a w „Łazarzu” jest o tyle trudniej, że od samego początku postaci jest wiele, dlatego trzeba się porządnie skupić, by nie pogubić się kto i z kim.
Z czasem ta mnogość bohaterów o dziwnych imionach przestaje przeszkadzać na rzecz tego, co się w książce dzieje. Mrożące krew w żyłach sceny, czarne charaktery, które już chyba bardziej wynaturzone być nie mogą, do tego zaburzone postrzeganie tego, co dobre czy złe, wszystko to bardzo miesza w głowie czytelnika. „Łazarz” nie jest książką dla każdego, trzeba naprawdę lubić grozę i lubić się bać. Ja do dziś oglądam się za siebie i jeszcze długo będę ;) Polecam!
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2019-04-24
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 432
Tytuł oryginału: Lazarus
Język oryginału: angielski
Ilustracje:brak
Dodał/a opinię:
red_sonia
Opis wydawcy. Komisarz Joona Linna przebywa w więzieniu o zaostrzonym rygorze. Okazuje się jednak, że policja znów potrzebuje jego pomocy, by wyjaśnić...
Pewnej zimowej nocy na moście kolejowym niedaleko Sztokholmu maszynista zauważa przy torach broczącego krwią człowieka. Ranny trafia do szpitala z rzadkim...