Gdy po raz pierwszy otwiera się strony tej książki, ma się wrażenie wstępowania do gabinetu terapeutycznego, w którym panuje głębokie zrozumienie dla ludzkich słabości. Rzadko spotykam pozycje potrafiące tak trafnie nazwać to, co w nas najbardziej intymne i bolesne - paraliżujący lęk przed dokonaniem życiowego wyboru. Autorki od pierwszych zdań rzucają wyzwanie powszechnemu mitowi, według którego podjęcie decyzji ma automatycznie przynosić ulgę. Zamiast tego z niezwykłą szczerością pokazują, że proces ten bywa okupiony dyskomfortem, a ucieczka w bierność staje się podstępną pułapką.
Język, jakim posługuje się ten duet psycholożek, cechuje się ujmującą klarownością oraz uderzającym brakiem akademickiego zadęcia. Stylistyka opiera się na bliskim, niemal intymnym kontakcie z odbiorcą, co sprawia, że skomplikowane teorie naukowe stają się przystępne i zrozumiałe dla każdego. Autorki zręcznie operują codziennymi metaforami, jak choćby tą, w której porównują destrukcyjny nawyk patrzenia na cudze sukcesy w mediach społecznościowych do powoli działającej trucizny unieruchamiającej naszą własną perspektywę. Tekst płynie naturalnie, umiejętnie przeplatając teorię z literackimi portretami psychologicznymi postaci, z którymi każdy z nas może się bez trudu utożsamić.
Niezaprzeczalnie najmocniejszą stroną tej książki jest jej głęboki, humanistyczny wymiar oparty na koncepcji samowspółczucia, spopularyzowanej przez Kristin Neff i Christophera Germera. Autorki genialnie obnażają mechanizm wewnętrznego krytyka i oferują czytelnikowi konkretne, przejmujące ćwiczenia - jak chociażby to, które zmusza nas do zderzenia uderzającej surowości wobec samych siebie z łagodnością, jaką instynktownie rezerwujemy dla cierpiącego przyjaciela. Książka nie pozostawia nas z pustą teorią. Oferuje praktyczną pomoc, ucząc elastyczności, odrzucenia sztywnych reguł i demaskowania codziennych wymówek pokroju „nie miałam wyboru”, które w rzeczywistości służą jedynie ucieczce przed odpowiedzialnością.
Gdybym miała wskazać słabsze strony tej pozycji, byłaby to pewna powtarzalność niektórych struktur i pytań, zwłaszcza w końcowych partiach rozdziałów poświęconych dialogowi z samym sobą. Momentami natłok bliźniaczo brzmiących instrukcji czy językowych afirmacji może wywołać u czytelnika lekkie znużenie i wrażenie, że te same wnioski dałoby się ująć nieco zwięźlej. Niemniej jednak, w ogólnym rozrachunku te drobne mankamenty kompozycyjne nie rzutują negatywnie na ostateczny, niezwykle wysoki poziom merytoryczny dzieła.
To nie jest kolejna powierzchowna książka obiecująca błyskawiczny sukces w trzy minuty, a mądry, dojrzały przewodnik po meandrach ludzkiej psychiki, który uświadamia, że posiadanie wyboru i wolność decydowania to wielki przywilej, z którego nie wolno nam rezygnować. Książka uczy nas akceptacji faktu, że życie - jak pisał Albert Einstein - jest jak jazda na rowerze: aby utrzymać równowagę, musimy stale poruszać się naprzód.
Wydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe PWN
Data wydania: 2026-03-12
Kategoria: Medycyna i zdrowie
ISBN:
Liczba stron: 180
Tytuł oryginału: La Peur de choisir : pour désamorcer lanxiété de décider
Dodał/a opinię:
auraliteracka