Okładka książki - Listy z dziesiątej wsi

Listy z dziesiątej wsi


Ocena: 4.82 (11 głosów)
opis

Tytuł, a zwłaszcza piękna i ujmująca okładka pozwoliły mi sądzić, że zawartość tej niepozornej książeczki jest sielsko – anielska, coś w stylu Gosiąrowskiej lub Kordel. Na pierwszy rzut oka wydawało mi się, że autorka posłużyła się stereotypem bardzo często wykorzystywanym ostatnio w literaturze. Zdradzona i porzucona kobieta, która nie potrafi sobie poradzić z problemami życia codziennego, ucieka na wieś, aby szukać szczęścia i spokoju. Jakie było moje zaskoczenie, gdy wkrótce okazało się, że to jedyny schemat w tej powieści, bo to zupełnie inna historia niż oczekiwałam. Nie jest to pozytywna lektura z szczęśliwym zakończeniem, gdyż w ładną okładkę została ubrana opowieść o postaciach pokaleczonych bardziej lub mniej przez życie, napisana specyficznym językiem, mroczna i tajemnicza.
Autorka napisała powieść niełatwą w odbiorze o ludzkim nieszczęściu i prawdziwym gorzkim życiu, opisując bez koloryzowania wiejskie życie takim, jakim jest. Wszystko w tej historii wydawało mi się brzydkie począwszy od głównej bohaterki a na miejscu akcji skończywszy. Nie byłam w stanie polubić bohaterów, którzy nie są dobrzy i ranią się wzajemnie, a swoim irracjonalnym postępowaniem wywoływali jedynie moją irytację zamiast współczucia.
Ogólnie także nie przypadł mi do gustu nieprzemyślany moim zdaniem podział na trzy części i niedokończone wątki. Natomiast motyw listów z przeszłości, które odkrywają przed Beatą rodzinne tajemnice, pozwalając poznać historię swojej babki był strzałem w dziesiątkę. Myślę, że jest to najlepsza część książki i gdyby autorka poświęciła jej więcej uwagi wyszłoby to powieści na dobre.
Dzięki tym listom poznałam, jakie trudne życie wiodło się w okresie wojennym i powojennym. Zaimponowała mi Barbara silna i doświadczona przez los kobieta, która wiernie trwała u boku niekochanego męża. Nie złamały jej ani głód czy wszechobecność czyhającej śmierci . Zupełne przeciwieństwo Beaty, wiecznie płaczliwej i użalającej się nad swoim losem,która nie potrafi poradzić sobie z faktem, iż porzucił ją mąż.
Zakończenie zupełnie mnie rozczarowało i zostawiło niedosyt. Przypuszczam, że to celowy zabieg Olszanowskiej, bo żeby tak zakończyć historię trudno mi sobie wyobrazić. Ja już wiem, że istnieje kontynuacja „ Listów …. „, którą autorka napisała rok później, więc zamierzam niezwłocznie się z nią zapoznać.
Podsumowując Agnieszka Olszanowska w zalewie cukierkowatej literatury stworzyła coś oryginalnego. Pomimo niedociągnięć „ Listy z dziesiątej wsi „ to realistyczny tekst, bardzo emocjonalny, pełny smutku i cierpienia, opowieść o dramatach dnia codziennego. Dla Olszanowskiej jest to debiut, bo dotychczas pisała książki dla dzieci i felietony a tutaj dała poznać się, jako autorka powieści obyczajowej do bólu prawdziwej w swoim przekazie.
Czytając takie historie zastanawiam się ile tajemnic tych nieodkrytych kryje się w przeszłości moich bliskich, czy naprawdę wszystko o nich wiem? Myślę, że nie podzielili się wszystkimi swoimi przeżyciami i skrywali je głęboko w sercu a mogłyby posłużyć za kanwę nie jednej powieści.

„ […] dziesiąta wieś jest tam, gdzie idziemy bezwiednie, bez zastanowienia. Tylko po to by stracić głowę, serce i spokój „

Informacje dodatkowe o Listy z dziesiątej wsi :

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2016-07-07
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 978-83-8069-409-5
Liczba stron: 296
Dodał/a opinię:

więcej
Zobacz opinie o książce Listy z dziesiątej wsi

Kup książkę Listy z dziesiątej wsi

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Inne książki autora
Wianek z lauru
Agnieszka Olszanowska0
Okładka ksiązki - Wianek z lauru

Mała wieś, wielkie dramaty, emocje, intrygi, miłość i zdrada... Druga część czterotomowej opowieści o mieszkańcach Gradowa, ich radościach i smutkach...

Wianek z róż
Agnieszka Olszanowska0
Okładka ksiązki - Wianek z róż

Po raz trzeci wracamy do Gradowa, na pozór cichej wioski, gdzie jednak wciąż coś się dzieje. Michał Funcia, do niedawna skromny organista bez żadnych...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy