"Loft" to jeden wielki sekret - każdy z bohaterów ma tajemnice, których termin ważności się kończy.
Historia opowiedziana z kilku perspektyw nadaje dynamiczności i pozwala na spojrzenie na daną sprawę z innego punktu widzenia. W przypadku "Loftu" na początku nie wydaje się, by jedno mieszkanie łączyło kilku bohaterów. Jednak z każdą kolejną stroną odkrywa się cienie przeszłości poszczególnego bohatera, co jest bardzo intrygujące i ma znaczenie w późniejszych wydarzeniach (wiadomo).
Dominika i Piotr oraz Karolina i Adrian to dwie pary młodych ludzi, które są sąsiadami. Różni ich wiele, ale jeśli chodzi o tajemniczość, to są w niej mistrzami. To bohaterowie, których nie da się polubić. Może przyjdzie czas, kiedy na chwilę wkradnie się współczucie, ale jest to ulotne, gdy kolejne fakty wychodzą na jaw. "Loft" pokazuje, że życie w kłamstwie to ogromne ryzyko, jeżeli chce się dążyć do szczęścia, jakkolwiek każdy z osobna to słowo interpretuje.
Czytało się przyjemnie dzięki krótkim rozdziałom i rozgrywającej się akcji, ale nie poczułam większych emocji czy napięcia, które wywołałoby szybsze bicie serca. To nie tak, że nie doceniam twórczości autorki, ale jeśli chodzi o domestic noir, to nadal się docieramy. Polecam, bo intryga jest świetnie skonstruowana i finał trudno przewidzieć, więc fani gatunku będą usatysfakcjonowani. Ja obiecuję, że jeszcze będę próbowała.
Wydawnictwo: Luna
Data wydania: 2024-08-14
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 312
Dodał/a opinię:
gdziejatamksiazk
Dlaczego robią to niemal na oczach swoich partnerów? Nie mieści mi się to w głowie. Lubią dreszczyk emocji na myśl, że mogą zostać przyłapani? Nakręca ich to? Nie boją się zdemaskowania?
,,Jestem Lena, mam dwadzieścia trzy lata, interesuję się fotografią, mieszkam w uroczej willi nad jeziorem. W wielkim domu, otoczonym lasem, tylko ja,...
Myślisz, że jesteś bezpieczna we własnym domu. Myślisz, że twoje sekrety są głęboko ukryte. A co, jeśli ktoś zna je wszystkie? Eliza jest psychoterapeutką...
Czuje na sobie jego spojrzenie, świdrujące i przenikliwe. Wbija się od tyłu, ostrożnie niczym ekskluzywny japoński szpikulec do lodu, przechodzi przez warstwy skóry, czaszkę i zagnieżdża się w środku mojego mózgu.
Więcej