To moje pierwsze spotkanie z książką w formie fotostory i muszę przyznać, że bardzo pozytywnie się zaskoczyłam. To świetny przerywnik pomiędzy dłuższymi książkami, szczególnie gdy nie ma się zbyt wiele czasu na czytanie albo dopadnie nas zastój czytelniczy. Plus piękne zdjęcia, które dodają emocji, a niektóre kadry zatrzymują na dłużej.
„Love Shall Not” to krótka historia Vinsa i Indii. Między bohaterami od samego początku czuć chemię, a zdjęcia tylko pomagają uwierzyć w ich relację.
India jest w związku, a Vin mierzy się z problemami rodzinnymi, które okazują się znacznie poważniejsze, niż początkowo można przypuszczać.
Bardzo podobało mi się to, że historia nie opiera się wyłącznie na romansie. Oczywiście uczucie między bohaterami jest ważne, ale równie istotne są ich codzienne problemy, relacje z rodziną i próba odnalezienia się w trudnych sytuacjach.
Największym minusem było dla mnie to, że książka skończyła się zdecydowanie za szybko. Dopiero zaczęłam bardziej poznawać bohaterów i angażować się w ich historię, a tu już ostatnia strona. Chętnie przeczytałabym znacznie dłuższą wersję tej opowieści.
To jedna z tych książek, które można przeczytać w jeden wieczór, ale mimo krótkiej formy zostawiają po sobie miłe wspomnienie. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji poznać formatu fotostory, to myślę, że jest to bardzo dobry tytuł na początek.
Zdecydowanie polecam, zarówno fanom romansów młodzieżowych, jak i osobom szukającym czegoś lekkiego, szybkiego i trochę innego niż tradycyjna książka. 🦋📸💛
Wydawnictwo: Nowa Baśń
Data wydania: 2026-06-10
Kategoria: Dla dzieci
ISBN:
Liczba stron: 176
Tytuł oryginału: Love Shall Not. Farfalle
Dodał/a opinię:
patka_517