Recenzja
„Łzy niewiernego”
Autor: Iza Ryżek
Wydawnictwo: HM
Współpraca reklamowa, barter
„Łzy niewiernego” to powieść, która nie prosi czytelnika o uwagę, ona ją bezceremonialnie przejmuje. Od pierwszych stron wrzuca w świat brutalny, duszny i pozbawiony złudzeń, gdzie każda decyzja ma swoją cenę, a granica między dobrem a złem nie tyle się zaciera, co w ogóle przestaje istnieć. To mroczne, dojrzałe fantasy z silnym antyutopijnym rdzeniem i wyraźnym ciężarem moralnym.
Iza Ryżek stworzyła rzeczywistość opartą na strachu i kontroli, w której wolność jest luksusem, a człowieczeństwo bywa towarem deficytowym. Akademia, zamiast kojarzyć się z rozwojem czy elitarnością, przypomina koszary i więzienie w jednym. Każdy ruch jest obserwowany, każdy błąd może kosztować życie, a tyrania nie potrzebuje już przemocy, bo nauczyła się rządzić poprzez lęk. Co istotne, świat poza murami wcale nie oferuje ulgi, kontrola, brutalność i beznadzieja są wszechobecne, co tylko potęguje klaustrofobiczną atmosferę powieści.
Centralną postacią historii jest Varren, superżołnierz z przymusu, nie z wyboru. To bohater nieoczywisty, daleki od ideałów i heroicznych pobudek. Nie walczy o wolność świata ani o wielkie idee. Walczy o jedną osobę. Jego obsesyjna potrzeba ochrony Averyn staje się zarówno siłą napędową fabuły, jak i źródłem najbardziej bolesnych wyborów. Autorka z dużą precyzją pokazuje, jak cienka jest granica między poświęceniem a zatraceniem, między miłością a kontrolą, między ratowaniem innych a niszczeniem samego siebie. Pojawia się tu jedno z najmocniejszych pytań tej historii: czy mamy prawo decydować za innych, nawet jeśli robimy to z miłości?
Ogromnym atutem „Łez niewiernego” są moralne dylematy. Decyzje bohaterów są niejednoznaczne, często sprzeczne z intuicją czytelnika i pozbawione wygodnych odpowiedzi. Wątek spisku i próby obalenia reżimu nie dominuje fabuły, lecz pogłębia jej sens, zmuszając do refleksji, czy demokracja rzeczywiście jest warta każdej ofiary i kto ma prawo o tym decydować. Nadzieja pojawia się tu jako kruche złudzenie, luksus dostępny nielicznym.
Na uwagę zasługują także postacie drugoplanowe, pełne sprzeczności, obciążone winą, długami i przeszłymi wyborami. Nikt nie jest tu jednowymiarowy, a moralna szarość stanowi normę, nie wyjątek. Relacje między bohaterami pulsują napięciem, lojalnością i niewypowiedzianymi konfliktami, dzięki czemu świat powieści wydaje się żywy i autentyczny.
Styl autorki jest oszczędny, ale niezwykle sugestywny. Język pozostaje płynny i przystępny, a jednocześnie gęsty od napięcia. Akcja rozwija się dynamicznie, bez długich, nużących opisów, czytelnik poznaje świat poprzez działanie, emocje i konsekwencje wyborów. System magii nie zostaje wyłożony wprost; jego zasady odkrywamy stopniowo, co tylko wzmacnia wrażenie realizmu i spójności. Mroczny klimat momentami łagodzą subtelne przebłyski humoru i ciepła, które dają chwilę oddechu, ale nie osłabiają ciężaru opowieści.
Zakończenie jest mocne, urwane w sposób niemal filmowy, pozostawia z poczuciem niepokoju, pustki i ogromnej ciekawości, co wydarzy się dalej. To finał, który nie daje ukojenia, lecz skutecznie rozbudza apetyt na kontynuację.
„Łzy niewiernego” to powieść wymagająca, emocjonalnie intensywna i bezkompromisowa. Low fantasy z antyutopijnym zacięciem, które stawia na bohaterów z krwi i kości, moralne wybory oraz brutalnie aktualną wizję świata. To książka dla czytelników, którzy w literaturze szukają czegoś więcej niż magii i bitew, historii, które bolą, poruszają i zostają w pamięci na długo. Odważna, przejmująca i trudna do zapomnienia.
Wydawnictwo: inne
Data wydania: 2025-10-25
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 492
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
Mirela Marcinek