Aby uratować życie przyjaciółki, Varren poświęcił już niemal wszystko. W świecie, w którym najcenniejszą walutą nie zawsze są pieniądze, by spłacić magomedyka, mężczyzna zaciąga się do wojska, gdzie jako superżołnierz musi szybko awansować.
W despotycznym państwie rządzonym silną ręką tyrana każdy dzień to walka o zachowanie człowieczeństwa: postąpić dobrze czy sięgnąć po dodatkowe korzyści…? Kiedy Varren myśli, że problemów nie może być więcej, pojawia się Nair – medyk, który go tu ściągnął. Wplątuje jego i innych oficerów w spisek mający na celu obalenie autorytarnych rządów.
Od tej pory łączą się w chwiejnym sojuszu i walczą z czasem, stając przed moralnie wątpliwymi wyborami. W końcu Varren obiecał sobie, że uratuje Averyn za wszelką cenę – nawet jeśli miałby zrobić to wbrew jej woli.
Nawet jeśli oznaczałoby to odmowę udziału w walce o demokrację.
Nawet jeśli sam miałby z tego nie wyjść.
Wydawnictwo: inne
Data wydania: 2025-10-25
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 492
Język oryginału: polski
Recenzja
„Łzy niewiernego”
Autor: Iza Ryżek
Wydawnictwo: HM
Współpraca reklamowa, barter
„Łzy niewiernego” to powieść, która nie prosi czytelnika o uwagę, ona ją bezceremonialnie przejmuje. Od pierwszych stron wrzuca w świat brutalny, duszny i pozbawiony złudzeń, gdzie każda decyzja ma swoją cenę, a granica między dobrem a złem nie tyle się zaciera, co w ogóle przestaje istnieć. To mroczne, dojrzałe fantasy z silnym antyutopijnym rdzeniem i wyraźnym ciężarem moralnym.
Iza Ryżek stworzyła rzeczywistość opartą na strachu i kontroli, w której wolność jest luksusem, a człowieczeństwo bywa towarem deficytowym. Akademia, zamiast kojarzyć się z rozwojem czy elitarnością, przypomina koszary i więzienie w jednym. Każdy ruch jest obserwowany, każdy błąd może kosztować życie, a tyrania nie potrzebuje już przemocy, bo nauczyła się rządzić poprzez lęk. Co istotne, świat poza murami wcale nie oferuje ulgi, kontrola, brutalność i beznadzieja są wszechobecne, co tylko potęguje klaustrofobiczną atmosferę powieści.
Centralną postacią historii jest Varren, superżołnierz z przymusu, nie z wyboru. To bohater nieoczywisty, daleki od ideałów i heroicznych pobudek. Nie walczy o wolność świata ani o wielkie idee. Walczy o jedną osobę. Jego obsesyjna potrzeba ochrony Averyn staje się zarówno siłą napędową fabuły, jak i źródłem najbardziej bolesnych wyborów. Autorka z dużą precyzją pokazuje, jak cienka jest granica między poświęceniem a zatraceniem, między miłością a kontrolą, między ratowaniem innych a niszczeniem samego siebie. Pojawia się tu jedno z najmocniejszych pytań tej historii: czy mamy prawo decydować za innych, nawet jeśli robimy to z miłości?
Ogromnym atutem „Łez niewiernego” są moralne dylematy. Decyzje bohaterów są niejednoznaczne, często sprzeczne z intuicją czytelnika i pozbawione wygodnych odpowiedzi. Wątek spisku i próby obalenia reżimu nie dominuje fabuły, lecz pogłębia jej sens, zmuszając do refleksji, czy demokracja rzeczywiście jest warta każdej ofiary i kto ma prawo o tym decydować. Nadzieja pojawia się tu jako kruche złudzenie, luksus dostępny nielicznym.
Na uwagę zasługują także postacie drugoplanowe, pełne sprzeczności, obciążone winą, długami i przeszłymi wyborami. Nikt nie jest tu jednowymiarowy, a moralna szarość stanowi normę, nie wyjątek. Relacje między bohaterami pulsują napięciem, lojalnością i niewypowiedzianymi konfliktami, dzięki czemu świat powieści wydaje się żywy i autentyczny.
Styl autorki jest oszczędny, ale niezwykle sugestywny. Język pozostaje płynny i przystępny, a jednocześnie gęsty od napięcia. Akcja rozwija się dynamicznie, bez długich, nużących opisów, czytelnik poznaje świat poprzez działanie, emocje i konsekwencje wyborów. System magii nie zostaje wyłożony wprost; jego zasady odkrywamy stopniowo, co tylko wzmacnia wrażenie realizmu i spójności. Mroczny klimat momentami łagodzą subtelne przebłyski humoru i ciepła, które dają chwilę oddechu, ale nie osłabiają ciężaru opowieści.
Zakończenie jest mocne, urwane w sposób niemal filmowy, pozostawia z poczuciem niepokoju, pustki i ogromnej ciekawości, co wydarzy się dalej. To finał, który nie daje ukojenia, lecz skutecznie rozbudza apetyt na kontynuację.
„Łzy niewiernego” to powieść wymagająca, emocjonalnie intensywna i bezkompromisowa. Low fantasy z antyutopijnym zacięciem, które stawia na bohaterów z krwi i kości, moralne wybory oraz brutalnie aktualną wizję świata. To książka dla czytelników, którzy w literaturze szukają czegoś więcej niż magii i bitew, historii, które bolą, poruszają i zostają w pamięci na długo. Odważna, przejmująca i trudna do zapomnienia.
? Instagram ksiazki_moja_chwila? ,,Łzy Niewiernego" to debiut, który odważnie wchodzi w mroczne klimaty fantastyki militarnej, łącząc elementy politycznych intryg, walki o władzę i trudnych, moralnie niejednoznacznych wyborów. Książka od pierwszych stron wprowadza czytelnika w mroczny, surowy świat pełen napięcia. Widać, że autorka włożyła w tę historię ogrom pracy: świat jest dopracowany, bohaterowie mają swoje motywacje, a fabuła konsekwentnie prowadzi przez kolejne trudne wybory Varrena.
?Autorka ciekawie pokazuje, że nawet w świecie pełnym przemocy można próbować zachować człowieczeństwo. Varren jako bohater jest ciekawy i dobrze wykreowany, jednak nie udało mi się w pełni z nim zżyć. Jego decyzje i moralne rozterki były interesujące, ale emocjonalnie historia nie poruszyła mnie tak, jak się spodziewałam. Zabrakło mi trochę głębszego wglądu w relację Varrena i Averyn, która mogłaby dodać opowieści więcej emocjonalnej intensywności.
?Momentami akcja wydawała mi się rozwleczona. Doceniam jednak pomysł, klimat i przesłanie tej książki - autorka podjęła trudne tematy i pokazała świat, w którym człowieczeństwo wystawiane jest na próbę.
?Muszę jednak szczerze przyznać, że choć książka jest naprawdę dobrze napisana i ma swój specyficzny klimat, to gatunek, po który sięga autorka, po prostu do mnie nie przemawia. Fantastyka militarna, polityczne układy, wojskowe zależności - to nie są tematy, które potrafią mnie porwać. Momentami czułam się, jakbym obserwowała historię z pewnego dystansu, bo zwyczajnie nie jest to typ opowieści, w którym odnajduję przyjemność.
?Nie zmienia to faktu, że widzę tu ogromny potencjał, szczególnie jak na debiut. Fani mroczniejszych, bardziej złożonych fantasy z pewnością odnajdą się w tej historii znacznie lepiej niż ja. Dla mnie była to ciekawa, choć nie do końca ,,moja" przygoda literacka, ta historia okazała się dla mnie dość ciężka w odbiorze.
?Dziękuję wydawnictwu za egzemplarz do recenzji.
Witajcie moi kochani
Co lubicie w fantastyce?
Dziś chciałabym przedstawić Wam świetną historię.
Tytuł: Łzy niewiernego
Autor: Iza Ryżek
Wydawnictwo: HM
Za egzemplarz książki bardzo dziękuję Wydawnictwu HM - współpraca reklamowa
#współpracareklamowa #współpracabarterowa #współpracarecenzencka
Historia opowiada o Varrenie, który sprawuje funkcję oficera w Akademii oraz który, aby ocalić przyjaciółkę poświęcił dosłownie wszystko. Nie dość, że to właśnie dla niej zaciągnął się do wojska, to jeszcze zaciągnął ogromny dług u leczącego ją medyka. Na domiar złego dał się wciągnąć w spisek mający na celu obalić autorytarne rządy przywódcy. A to tylko wierzchołek góry jego problemów. I to wszystko w świecie, w którym bardzo łatwo zgubić swe człowieczeństwo.
To był a bardzo dobra lektura.
Fabuła mnie zaciekawiła choć początkowo trochę trudno było mi wczuć się w historię, ponieważ nie mogłam zrozumieć zasad panujących w wykreowanym świecie. Jednak, gdy już zaznajomiłam się ze światem oraz postaciami to nie mogłam oderwać się od lektury i zanim się obejrzałam połowa była już za mną. I z jednej strony bardzo chciałam się dowiedzieć jak potoczą się losy bohaterów i czy uda im się osiągnąć zamierzony cel, a z drugiej nie chciałam, aby powieść się skończyła.
Naturalnie najbardziej zaciekawił mnie wątek intryg i ogólnie całego spisku, którego rozwój śledziłam z wielkim zaangażowaniem. Niemniej jednak byłam również ciekawa wątku Averyn oraz Aurory. Zastanawiałam się jak potoczą się ich losy. Także fabuła była złożona i wielowątkowa co bardzo mnie usatysfakcjonowało.
Jednakże pod względem akcji mam pewien niedosyt, ponieważ momentami miałam wrażenie, iż było trochę nużąco. Owszem akcja rozwijała się dość szybko, wiele się działo jednak nie było zbyt wiele sytuacji, które spowodowałyby szybsze bicie serca i tego trochę mi zabrakło. Ale to nic może w kolejnej części, bo przypuszczam, iż będzie kolejna, odnajdę tego więcej.
W kontekście bohaterów było ich wielu. I każdy z nich zwrócił na siebie moją uwagę. Byli oni wyraziści, skomplikowani i nieprzewidywalni. Ich zdolność przystosowania się do otaczającego ich świata oraz odgrywanie swych ról była godna podziwu. Z wielką przyjemnością śledziłam losy każdego z nich i to bez wyjątku oraz poznawałam ich sekrety. Jednakże jeżeli chodzi o Ilvana z chęcią poznałabym jego historię bardziej szczegółowo. To zdecydowanie jedna z mroczniejszych i intrygujących postaci tej historii.
Zakończenie powieści wprawiło mnie w osłupienie. Było tak zaskakujące, iż czytałam je dwa razy, aby upewnić się czy dobrze zrozumiałam jego znaczenie. Jednak w momencie, gdy dotarło do mnie, że to naprawdę koniec powieści nie mogłam się z tym pogodzić. To nie powinno się wydarzyć, ponieważ nie można kończyć historii w taki sposób. Teraz nie pozostaje mi nic innego jak tylko z niecierpliwością czekać na kontynuację. Mam nadzieję, że to już niedługo nastąpi, ponieważ muszę koniecznie wiedzieć jak potoczyły się losy bohaterów.
Reasumując ,,Łzy niewiernego" to wciągająca fantastyczna powieść z ogromnym potencjałem. Czytało mi się ją bardzo szybko i przyjemnie. Zaintrygowała mnie tak bardzo, że z niecierpliwością wyczekuje kontynuacji. Sięgnę po nią z wielką przyjemnością. Zdecydowanie każdy miłośnik fantastyki powinien ją przeczytać.
Serdecznie polecam, strona.394
Przeczytane:2026-01-24, Ocena: 5, Przeczytałem,
🔥🔥🔥 Recenzja 🔥🔥🔥
Iza Ryżek „Łzy niewiernego”
@i.zapisane
Wydawnictwo: HM
@wydawnictwohm
🔥🔥🔥🔥🔥🔥🔥🔥🔥🔥🔥
„Łzy niewiernego” od pierwszych stron wciągają w rzeczywistość, z której nie ma wygodnego wyjścia. To świat, gdzie wybory zawsze kosztują, a chęć ratowania innych potrafi zostawić więcej ruin niż przemoc. Mrocznie, intensywnie i bez obietnicy ulgi.
Od samego początku widać, że to nie jest historia oparta wyłącznie na męskiej sile i władzy. Kobiety są tu obecne od pierwszych stron i choć funkcjonują w systemie, który konsekwentnie odbiera im sprawczość, to właśnie one nadają tej opowieści emocjonalny ciężar. Averyn nie jest tylko „celem do uratowania” ma własny głos, granice i bunt, który nieustannie zderza się z obsesją Varrena. To jej perspektywa sprawia, że pytanie o poświęcenie przestaje być wygodne.
Aurora stanowi wyraźny kontrapunkt dla brutalności świata wnosi empatię, ciepło i przypomnienie, że człowieczeństwo jeszcze całkiem tu nie umarło. Z kolei kobiety stojące po stronie systemu pokazują, że opresja nie ma płci: władza potrafi wchłonąć każdego i przerobić na bezwzględne narzędzie.
Varren to bohater, któremu trudno kibicować bez zgrzytu sumienia. Co chwilę łapiesz się na myśli: serio?, a potem uświadamiasz sobie, że w jego sytuacji pewnie zrobiłoby się to samo albo gorzej. Jego obsesja na punkcie Averyn nie ma w sobie nic romantycznego. Jest duszna, momentami przerażająca i boleśnie ludzka. Autorka świetnie pokazuje, jak cienka bywa granica między ratowaniem a odbieraniem komuś prawa do wyboru.
🪐 Co znajdziemy w „Łzach niewiernego”?
📌 mroczny, klaustrofobiczny świat z silnym klimatem antyutopii
📌 państwo rządzone strachem, kontrolą i inwigilacją
📌 Akademię, która zamiast kształcić łamie i formuje narzędzia
📌 superżołnierzy tworzonych z przymusu, nie z wyboru
📌 bohaterów szarych moralnie, dalekich od klasycznego heroizmu
📌 obsesyjną determinację i pytanie o granice poświęcenia
📌 motyw ratowania „za wszelką cenę” i odebranego wyboru
📌 spisek przeciwko władzy i walkę z czasem
📌 napięte, nieoczywiste relacje między postaciami
📌 magię jako narzędzie nie cudowne rozwiązanie
📌 brutalność, emocjonalny ciężar i brak taryfy ulgowej
📌 zakończenie, które nie daje ulgi i zostawia z niepokojem
Świat przedstawiony jest ciężki jak beton: zimny, surowy i kompletnie pozbawiony złudzeń. Akademia nie tworzy bohaterów produkuje narzędzia. Państwo nie musi już krzyczeć ani strzelać, wystarczy, że patrzy. To poczucie ciągłej kontroli naprawdę się udziela czytasz i masz wrażenie, że ktoś obserwuje także ciebie.
Relacje między bohaterami to jeden z najmocniejszych punktów książki. Jest napięcie, brud, niedopowiedzenia i lojalności, które potrafią skończyć się w najmniej odpowiednim momencie. Rozmowy często ważą więcej niż sceny akcji, a decyzje niemal zawsze niosą za sobą konsekwencje. To nie jest historia o wielkich ideach to historia o ich cenie.
Styl Izy Ryżek jest surowy i bezpośredni. Autorka nie bawi się w patos ani ozdobniki, tylko trafia tam, gdzie ma zaboleć. Emocje wynikają z wyborów bohaterów, nie z narzuconych opisów. Czytelnik nie jest prowadzony za rękę zostaje wrzucony w środek chaosu i musi odnaleźć się sam.
Czy wszystko jest idealne? Nie. Momentami chciałoby się więcej konkretów dotyczących świata czy zasad magii, bo autorka częściej sugeruje, niż tłumaczy. Ale paradoksalnie to pasuje do całości tu nikt nie ma pełnej wiedzy, każdy działa po omacku.
Zakończenie nie bierze jeńców. Bez znieczulenia, bez pocieszenia. Takie, po którym siedzisz chwilę w ciszy, bo wiesz, że coś właśnie poszło bardzo nie tak a to dopiero początek.
„Łzy niewiernego” to mroczne low fantasy z pazurem, które zamiast epickich uniesień serwuje moralny kac i niewygodne pytania. Jeśli lubisz historie, które nie chcą się przypodobać i nie oferują łatwych odpowiedzi to książka dla ciebie.