Lubicie antologie?
Dla mnie to odskocznia od pełnowymiarowych powieści, a przy okazji możliwość poznania pióra wielu autorów.
To ma swoje dobre i złe strony, bo opowiadania rządzą się swoimi prawami. Niemniej i tak śmiem twierdzić, że plusów jest więcej…
W „Magicznym kompasie” jednym z plusów jest możliwość poznania wierzeń różnych ludów, bowiem Autorki poszczególnych historii zafundowały Czytelnikom podróż przez czas, przestrzeń i… magię.
Dzięki takiemu połączeniu obserwujemy bohaterów zmagających się z różnymi problemami i możemy wyciągnąć wnioski, ucząc się na ich błędach.
Co prawda do nas raczej nie przyjdzie lis z japońskiej mitologii, by doprowadzić do rozmowy, w której wyjaśni się nieporozumienia. Względnie renifer, który przybliży nam zwyczaje ludów mieszkających w pobliżu Morza Wschodniosyberyjskiego, ale od czego jest wyobraźnia?
Wszak, przynajmniej, jeżeli chodzi o mnie, każda książka jest bramą do Krainy Fantazji i wystarczy odchylić okładkę, by stracić świat z oczu.
No dobra, nie zawsze to jest wskazane, bo czasami zwykłe życie wymaga dwustu procent naszej uwagi, ale o ileż łatwiej uporać się z obowiązkami, gdy ma się świadomość, że czeka na nas kolejna przygoda?
Dacie się porwać magii?
Zapewniam Was, że warto…
Za książkę do recenzji dziękuję Wydawnictwu
Wydawnictwo: Nie powiem
Data wydania: 2026-03-03
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: b.d
Liczba stron: 324
Dodał/a opinię:
easosnowska
Mapa zawiera:gęstą sieć dróg z wielostopniowym podziałem nowe i planowane autostrady kompletną numerację dróg krajowych i wojewódzkich wszystkie przejścia...
Słońce świeci bardzo mocno na australijskiej pustyni i czasami nadchodzi naprawdę upalny dzień. Grześ, który zawsze pilnie pracował i z radością dostarczał...