"Powiedz, motylku, co takiego zrobisz dla miłości?
Powiedz, motylku, co takiego zrobisz, aby go odzyskać?
Powiedz, motylku, co takiego zrobisz dla miłości?
Cokolwiek. Wszystko"
Śmierć. Wojna. Okrucieństwo. Intrygi. Zdrada. Już od pierwszych stron bardzo wiele się tutaj dzieje. A im dalej? Jest tego więcej. Byłam naprawdę bardzo ciekawa w jaki sposób ta cała seria się zakończy. Co nowego autorka wymyśli, bo w każdej części zawsze szokuje. Zaskoczenia? Zwroty akcji? To jest to co uwielbiam i tutaj tego naprawdę nie brakuje. Zdecydowanie jedna z lepszych serii. Serii, w których nie ma co do czego się doczepić.
Jest brutalnie, naprawdę bardzo brutalnie. Krwawo i nie brakuje tortur, nawet dosyć szczegółowych opisów. To co jest najlepsze? To to, że nie da się oderwać i że tak naprawdę nie wiadomo co za chwilę się stanie. Pojawiają się ciągłe pytania, odpowiedzi brak, a jak wydaje się, że coś jednak już jest jasne, wszystko zaczyna się ze sobą łączyć, to jednak okazuje się, że nic nie jest takie proste, bo za chwilę pojawia się nieoczekiwany zwrot akcji. Każda kolejna przeczytana kartka, każdy rozdział to jest coś nowego i tak naprawdę nie wiadomo czego się spodziewać, nic nie jest oczywiste. Do tego pełno intryg, zdrady. Każdy ma swój własny plan i niestety nie nie ma na celu czynienia dobra, jak bohaterka pragnie. Każdy staje przeciwko każdemu. Jedyni chcą zlikwidować drugich. Walka o władzę, wpływy, kosztem niewinnych. I magia. Zła i tajemnicza. Wszędzie wrogość, okrucieństwo, ale nie brakuje też nadziei. Nadziei na lepszy świat, a to wszystko niewolnicy widzą w bohaterce. Do samego końca nie wiadomo jak cała historia się potoczy, bo rzeczywistość naprawdę nie jest optymistyczna, a wręcz dosyć przygnębiająca i wydaje się, że tak naprawdę nie ma szans na dobre zakończenie. Pojawiają się ciągle to nowe zagrożenie, dziwne istoty, nawet wizja zagłady świata? Tylko czy do tego dojdzie? Na bohaterach spoczywa ogromny ciężar. Tylko oni mogą to powstrzymać, ale czy dają radę? Im bliżej końca, tak naprawdę coraz bardziej się obawiałam tego w jaki sposób historia się skończy. Czy znajdzie swoje szczęśliwe zakończenie? Co stanie się z bohaterami?
"Życie było o wiele trudniejsze niż śmierć. Ból pochłaniał mnie od środka.
Jednak dałam się uwieść biciu serca. Pochyliłam się ku niemu i pozwoliłam sobie na upadek. Pomachałam do śmierć, które nie chciała się pożegnać
Jeszcze się spotkamy, szepnęła"
Wątek Aefe? Nie ukrywam, że bardzo mnie interesowała jej historia od kiedy pojawiła się w drugiej części. Zdecydowanie ta kwestia jest tutaj bardzo intrygująca, a bohaterka musi wybrać drogę. Po której stronie się opowie? A przede wszystkim - jak wróciła? Jestem bardzo usatysfakcjonowana jej wątkiem, bo podobało mi się to w jaki sposób jej historia została zakończona. Naprawdę idealne. Prawidłowy sposób, jedyny właściwszy. Nie widzę tutaj innego rozwiązania. Przede wszystkim bardzo podobało mi się to, że mimo tego okropieństwa, tego cierpienia co doświadczyła to jednak znalazły się dobre chwile, chwile pełne miłości.
Relacja Maxa i Tisaanah już w pierwszej części skradła moje serce, a tutaj jeszcze bardziej. Uwielbiam, naprawdę uwielbiam. Tisaanah to silna bohaterka, której nie zawsze wszystko się udaje, ale przede wszystkim naprawdę podziwia się ją za to, co robi. Za całe jej poświęcenie, za całe jej działania. Nie cofnie się przed niczym, żeby osiągnąć swój cel, żeby wyzwolić swój lud, żeby uczynić świat znacznie lepszym. Jest gotowa zapłacić każdą cenę. Dosłownie każdą. Nawet powrócić do swojego dawnego piekła. To piękne, jak każdy jej czyn powoduje, że ludzie wierzą, wierzą że im się naprawdę uda. A dla Maxa? Jest gotowa zrobić wszystko. Początkowo bohaterzy są rozdzieleni, ale bohaterka robi wszystko żeby zmienić ten stan rzeczy. Nie poddaje się. A Max? Robi to samo i przede wszystkim nigdy, nigdy nie wątpi w to, że dziewczyna osiągnie swój cel. Relacja jest silna, pełna wsparcia i każde z nich jest gotowe wkroczyć za drugim ogień. Oni nie istnieją osobno. Tworzą całość. Perfekcyjną całość. Jeden bez drugiego nie istnieje. Tylko... Czy świat pozwoli im na szczęśliwe zakończenie? Czy będzie im dane żyć długo i szczęśliwie?
Zakończenie? Jedyne słowo które przychodzi mi na myśl myśląc o zakończeniu to: idealnie. Jestem w pełni usatysfakcjonowana i mimo, że nie dla wszystkich postaci historia zakończyła się w szczęśliwy sposób, to jednak uważam że tak być powinno.
To co? Wkroczysz do świata Wojny Straconych Serc?
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2026-03-11
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 688
Tytuł oryginału: Mother of Death & Dawn
Dodał/a opinię:
ilovebook26
CZŁOWIEK CZY WAMPIR - ZASADY PRZETRWANIA SĄ TAKIE SAME: NIGDY NIKOMU NIE UFAJ, NIGDY SIĘ NIE PODDAWAJ I ZAWSZE - ALE TO ZAWSZE - PILNUJ SWOJEGO SERCA. Adoptowana...
Życie w niewoli nauczyło Tisaanah, jak przetrwać, władając jedynie bystrym umysłem, spostrzegawczością i niewielką ilością magii. Kiedy jednak próbowała...