Czas na powieść o dorosłych decyzjach, o ludziach po przejściach, z historiami - które łamią serca. Ewelina Dobosz po raz wtóry zabiera nas do świata Kuby i Amelii z książki “Miałeś już nigdy nie wrócić” teraz jednak zajrzymy w życie siostry Kuby- Oliwii, odkryjemy co kryje w sobie ta żywiołowa i wiecznie uśmiechnięta kobieta.
Książkę można czytać bez znajomości poprzedniej części (jednak zachęcam do sięgnięcia i po nią).
Spokój w jakim żyje Oliwia, wiele ją kosztował. Kilka lat temu straciła w wypadku męża i została sama z synem na rękach… po latach jest jej już trochę lżej, jednak nie planuje z nikim się wiązać. Jedną stratę już przeżyła, kolejnej mogłaby nie udźwignąć. Na jej drodze jednak staje ktoś, kto wywołuje drżenie serca, tyle że jego chłód i dystans odsuwa parę od siebie. Lucas skrywa tajemnice, rzeczy, które nie pozwalają mu na oddech, na prawdziwe życie, na łapanie chwil, na miłość…
Po raz pierwszy rozmawiali tylko chwilę, spotkali się przelotem i już wtedy zwrócili na siebie uwagę. Teraz Amelia i Kuba postanowili zamieszać w życiach dwójki bohaterów, a efekty ich ingerencji będą miały skutki, których nikt się nie spodziewa.
Śmiałam się i płakałam razem z bohaterami, czułam rozrywający ból poznając prawdziwą historię Lucasa, to co przeszedł ten mężczyzna, to jaką odpowiedzialność na siebie wziął, to jak wiernym i wspaniałym człowiekiem jest… A Oliwka, jej lojalność wobec zmarłego męża, wyrzuty sumienia i smutek łamiący serce… to była piękna historia i trudne uczucie… czasem brakuje mi słów by opisać swój zachwyt, więc po prostu zakończe… książka obroni się sama a wy musicie ją tylko poznać.
Wydawnictwo: Amare
Data wydania: 2025-10-20
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 360
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
fantastyczna1995
Na planie filmowym był prawdziwym królem. Czy w miłości odważy się zdjąć maskę? Natalia miała określoną wizję przyszłości - zamierzała zostać farmaceutką...
Kontynuacja Nowej tożsamości, porywającego debiutu Eweliny Dobosz Emily nie potrafi poradzić sobie z traumatycznymi wspomnieniami sprzed dwóch...