Okładka książki -

"Mieli nas za opętanych". Historie nadużyć egzorcystów


Ocena: 4.8 (5 głosów)
opis

Szymon Piegza w swoim najnowszym reportażu Mieli nas za opętanych podejmuje temat, o którym mówi się mało, niechętnie, a najczęściej wcale. Egzorcyzmy – rytuał istniejący na styku wiary, tradycji i ludzkich lęków – wciąż funkcjonują w Polsce jako tajemnicza, niepodlegająca zewnętrznej kontroli przestrzeń. Piegza uzbraja się w reporterską cierpliwość i bezkompromisową dociekliwość, by wejść w obszar, gdzie nadużycia często przykrywa religijny autorytet, a dramaty rozgrywają się w ciszy zakrystii i zaciemnionych sal modlitwy.

To, co najbardziej uderza w tej książce, to fakt, że nie jest ona wymierzona w wiarę. Piegza z ogromną ostrożnością oddziela Kościół jako wspólnotę duchową od praktyk, które wymknęły się spod jakiejkolwiek kontroli. To nie jest manifest antyklerykalny, ale głos w obronie ludzi, którzy trafili w tryby systemu pełnego luk, przemilczeń i braku odpowiedzialności.

Reportaż tworzą przede wszystkim ludzie — nie statystyki, nie zasłyszane opinie, ale osoby z krwi i kości. Piegza pozwala im mówić, nie przerywając, nie upiększając, nie cenzurując emocji.

Natalia, młoda kobieta poddana brutalnym „zabiegom duchowym”, jest jednym z najbardziej wstrząsających przykładów. Godziny spędzone w pasach, w brudzie, w bólu, z zakazem korzystania z toalety, doprowadziły ją do niedowładu nóg. Co najbardziej dojmujące – w oczach egzorcysty jej cierpienie było dowodem na „działanie złego”, nie sygnałem alarmowym wskazującym na przemoc.

Agnieszka, której psychozę egzorcyści „wypędzali” modlitwami i krzykiem, podczas gdy prawdziwą przyczyną jej wizji był rozwijający się nowotwór. Diagnoza medyczna przyszła zbyt późno, bo zaufano rytuałom zamiast lekarzom.

Paweł, były ksiądz, stanowi zupełnie inny, ale równie porażający wymiar tej historii. Wychowany w systemie, w którym lęk przed demonem staje się obsesją, po latach praktykowania egzorcyzmów sam zaczyna doświadczać załamania nerwowego. Wypala się, traci stabilność psychiczną i odchodzi z kapłaństwa – z poczuciem, że został sam ze swoim koszmarem.

Każda z tych opowieści jest jednocześnie indywidualna i przerażająco uniwersalna. Pokazuje, jak łatwo człowieka w kryzysie – chorego, zagubionego, zdesperowanego – można przekonać, że jego cierpienie ma nadprzyrodzoną naturę. A kiedy w grę wchodzi autorytet duchowny, granica między pomocą, a nadużyciem znika.

Na pochwałę zasługuje metoda Piegzy. Autor nie zadowala się powierzchownymi opisami – on rekonstruuje sceny niemal minuta po minucie. Rozmawia z ofiarami, ich rodzinami, księżmi, specjalistami. Prostuje mity, zderza relacje, sprawdza dokumenty medyczne i kościelne.

Jego styl pozostaje wyważony, choć temat aż prosi się o emocjonalną ekspresję. Piegza wie jednak, że siła tej książki tkwi w faktach. To właśnie rzeczowość reportera sprawia, że dramaty stają się jeszcze bardziej przejmujące. Bez krzyku, bez publicystycznego wzmożenia – tylko prawda.

Jednym z kluczowych wątków książki jest pytanie o brak nadzoru nad egzorcystami. Choć Kościół oficjalnie reguluje, kto może pełnić tę funkcję, praktyka ujawnia ogromne niekontrolowane pole działań. Piegza wskazuje na: brak mechanizmów prawnych chroniących osoby poddawane rytuałom, niechęć do zgłaszania nadużyć, zamiatanie skandali pod dywan, zderzenie religijnych praktyk z medyczną niewiedzą, atmosferę strachu, która sprawia, że ofiary milczą latami. Egzorcyści stają się w tej książce figurami niejednoznacznymi – część z nich działa w dobrej wierze, część ulega manii, część wykorzystuje władzę. Ale system, w którym działają, sprzyja nadużyciom. Bo Piegza oddaje głos tym, których latami nikt nie słuchał. Bo pokazuje obszar tabu, w którym krzywdzeni ludzie byli przedstawiani jako narzędzia diabła, a nie jako osoby potrzebujące pomocy medycznej i psychologicznej. Bo wreszcie ktoś zadaje pytanie: Jak to możliwe, że w imię wiary dochodzi do czynów, które w każdym innym kontekście nazwalibyśmy przemocą?

Mieli nas za opętanych to nie tylko świetny reportaż – to ważna społecznie interwencja, która powinna wywołać dyskusję na szeroką skalę. Książka boli, wstrząsa, bulwersuje, ale przede wszystkim uświadamia, że problem nadużyć w obszarze praktyk egzorcystycznych jest realny i wymaga natychmiastowych zmian systemowych.

To lektura dla tych, którzy szukają prawdy — nawet jeśli jest niewygodna. Dla tych, którzy wierzą, ale nie godzą się na milczenie. Dla tych, którzy chcą rozumieć, a nie tylko słuchać.

To reportaż, który powinien przeczytać każdy, komu leży na sercu człowiek — i jego godność.

Informacje dodatkowe o "Mieli nas za opętanych". Historie nadużyć egzorcystów:

Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2025-10-29
Kategoria: Biografie, wspomnienia, listy
ISBN: 9788383673646
Liczba stron: 320
Dodał/a opinię: Małgosia Brzeska

Tagi: Reportaż i dziennikarstwo śledcze

więcej
Zobacz opinie o książce "Mieli nas za opętanych". Historie nadużyć egzorcystów

Kup książkę "Mieli nas za opętanych". Historie nadużyć egzorcystów

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Reklamy