w mojej pamięci
cisza tylko
jakby mnie wołała
jakby wrócić mi chciała
odebrane wspomnienia
jest krew
ich nie ma
cienie szepczą tylko
czernią znaczą wszystko
nie chcę pamiętać
nie, nie, nie!
najbardziej
chowam się ciszą
przed lustrem
oczy moje zimne
jak oczy mamy
wtedy
gdy odchodziła
gdy mnie zostawiła
ze słowami przeznaczenia
boję się i nie chcę!
to nie moje miejsce
w każdym geście
teatr prawd rozmytych
ledwie kruche słowa
bruzdy na duszy
głębokie i ciemne
pod skórą cisza się chowa
i tli się historia
nadzieją szeptana
że dobro w dziecku
nie dusza jałowa
cienie po twarzy
tańczą zuchwale
ukryte ścieżki żłobią
powieki drżenie
ciche westchnienie
prawda bez słów wykrzyczana
Mama miała wtedy zimne oczy. Lodowate i odchodzące. Przeniknione złym. I czymś jeszcze. Może cierpieniem. Może złudzeniem. W jej oczach odbijał się mój strach. Upchnany w dziecięcej duszy. Dziś wszystko we mnie się kruszy. Boję się spojrzeć. Boję się dostrzec. Odbicie moje w lustrze. Nie chcę widzieć zła. To nie ja. To nie ja. A wtedy było mi tak zimno, mamo.
Skurczone myśli. Prawda pogrzebana. Słowa, które smak miały gorzki. Niepamięć rzucona o losy. Mimika na twarzy. Pozorów gra. Pamiętam tylko krew. Przesiąknięte dłonie i koniec. Toczą się we mnie ślady tamtych chwil nurtem powolnego zatracenia. Straty. Straty. Pamięć oddawana na raty. A prawda cichutko w kącie siedzi. Ktoś odebrał mi rodzinę. Gdzieś tam jeszcze mój syn. I gdzieś tam jeszcze świat się kończy.
I znów zło się kłania. A może nie zło, tylko człowiek. Dziecko bierze za rękę. Szuka, bada i wypuszcza. Może eliminuje. By się nie rozpierzchło. A może nie. I znów pytanie-kiedy zło się rodzi? Kiedy nadchodzi?
Takiego thrillera było mi potrzeba. Zachwycona jestem ogromnie. Dawno już nie czytałam historii tak emocjonującej, gęstej i przenikniętej niepokojem. To taki cichy, podskórny lęk, że za chwilę coś ciemnego nadejdzie. I ten smaczek-mimika, jako odczytywanie prawdy z ludzkiej twarzy. Wystarczy drgnienie powieki, brwi, niekontrolowany gest, i już można kłamstwo poznać. Polecam bardzo.
Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 2026-03-11
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 384
Tłumaczenie: Paweł Wieczorek
Dodał/a opinię:
Olga Majerska
Najpierw zabija matkę, następnie ukrywa dziecko i daje ojcu 45 godzin na jego znalezienie. Po tym terminie dziecko ma zginąć. Taka jest metoda działania...
Książka była wydana w Polsce wcześniej pt "Odłamek" Marc Lucas w wypadku samochodowym stracił żonę i ich nienarodzone dziecko. Sam przeżył i obwinia...