Zgadzacie się z tym, że czasami wystarczy jedno wydarzenie by wszystko się posypało lub poukładało? Ja stwierdzam, że sporo w tym racji. Mam dzisiaj dla Was recencję książki Liane Moriarty pod tytułem "Moja wina, twoja wina." Jest to historia sześciu znajomych, którzy spotykają się na wspólnym grillu. Jest śmiech i zabawa do pewnego momentu. Nagle jedno wydarzenie rozsypuje wszystko w drobny mak. Nie spodziewajcie się tu szybkiej i gwałtownej akcji bo tu chodzi o emocje i bohaterów. Bohaterów, którzy są autentyczni ze swoimi zaletami i wadami. Co tam się wydarzyło, że wszyscy czują się winni i chcą o tym zapomnieć? Oj długo będziemy dochodzić do rozstrzygnięcia, obserwując jak bohaterowie będą sobie radzić z konsekwencjami tamtego dnia. Poczucie winy jest tu jednym z głównych bohaterów a całość pokazuje jak życie bywa nieprzewidywalne. Bo czasem wystarczy bardzo niewiele by wszystko zepsuć lub naprawić. Jest to moje pierwsze spotkanie z autorką ale jak najbardziej udane. Ciekawość zżerała mnie do samego końca.
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2026-03-11
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 544
Dodał/a opinię:
zainspirowanawku
A gdyby ktoś wymazał z twojej pamięci dziesięć najważniejszych lat życia? Alice Love, radosna i żywiołowa dwudziestodziewięciolatka, ma wszystko, o czym...
Kolejna bestsellerowa powieść autorki. Zbrodnia? Nieszczęśliwy wypadek? A może zwyczajny wybryk? Wiadomo tylko, że ktoś nie żyje. Trzy kobiety –...