Czy macie czasem uczucie bycia obserwowanym, choć w pobliżu nikogo nie ma?
"Mrokowisko" Julii Halladin to świetne połączenie kryminału z powieścią grozy. Prolog powieści wprowadza nas w gęsty klimat książki, ukazując przeszłość mrocznej posiadłości zwanej "Czerwonym domem". Od początku wyczuwalna jest tu atmosfera niepokoju, która z każdym rozdziałem coraz głębiej wdziera się pod skórę, tym samym powodując, że sami do końca nie jesteśmy pewni, co jest prawdą, a co fikcją.
Szczerze mówiąc, lubię w książkach motyw nawiedzonego domu, jednak tu w tej powieści nie jestem do końca pewna tego, czy to zjawy czy też zobrazowały się tu traumy i demony z przeszłości bohaterki. Ciężko jest to określić, jednak fragmenty ukazujące intensywne emocje postaci wydają się tak realistyczne, że obie opcje byłyby możliwe i tak samo straszne...
Pogrążając się w atmosferze panującej w powieści, czułam narastające napięcie, szczególnie czytając ją pod osłoną nocy- wtedy wyobraźnia działała na zwiększonych obrotach i każdy najmniejszy szelest wywoływał we mnie niepokój...
Uwielbiam, gdy miejsce akcji staje się jednocześnie bohaterem powieści i to takim, który milczy i obserwuje niczym najgroźniejszy stalker czekający na "swój moment".
"Mrokowisko" to historia, która nie daje od siebie odpocząć. Jest mroczna, duszna i niepokojąca, a zakończenie sprawia, że książka nie daje o sobie tak szybko zapomnieć. Chętnie sięgnę po kolejną jej książkę, pod warunkiem że będzie w tym samym, mrocznym klimacie 😁.
Polecam!
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 2026-04-28
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 352
Dodał/a opinię:
izka91
W Rogatym Lesie, jeśli raz zboczysz ze ścieżki, możesz zginąć bez śladu... Podczas jednej z listopadowych nocy w otoczonej lasem Czarnej Górze nie...