„Na nowych fundamentach” Moniki Mality-Bekier to wciągająca powieść obyczajowa z wyraźnym wątkiem romantycznym i motywem enemies to lovers, który aż iskrzy od emocji. To historia o powrotach, starych ranach i o tym, że czasem, żeby coś zbudować, najpierw trzeba rozebrać to, co w środku od dawna się sypie.
Fabuła skupia się na Zuzie, której poukładane życie nagle się rozsypuje. Po śmierci ojca wraca w rodzinne strony, by zająć się gospodarstwem agroturystycznym. To miejsce pełne wspomnień, emocji i spraw, które wydawały się dawno zamknięte. Powrót nie jest jednak spokojny — na jej drodze staje Marcin, mężczyzna z przeszłości, którego Zuza pamięta jako swojego prześladowcę. Los stawia ich w jednej przestrzeni i zmusza do współpracy. Napięcie między nimi jest wyczuwalne od pierwszych chwil: niedopowiedzenia, żal, złość i stare urazy unoszą się w powietrzu. Z czasem jednak pod warstwą niechęci zaczynają pojawiać się inne emocje, a relacja, która miała być tylko koniecznością, powoli się zmienia.
Bohaterowie są wyraziści i emocjonalnie złożeni. Zuza to kobieta silna, ale poraniona, nosząca w sobie gniew i poczucie krzywdy. Jej dystans wobec Marcina jest zrozumiały i autentyczny. Marcin z kolei nie jest jednowymiarowy — pod twardą fasadą kryje się ktoś, kto także mierzy się z przeszłością i własnymi błędami. Ich relacja jest pełna tarć, spojrzeń, napiętych rozmów i momentów, w których serce zaczyna iść w zupełnie inną stronę niż rozum.
Emocje w tej powieści są intensywne: złość miesza się z tęsknotą, żal z potrzebą zrozumienia, a niechęć powoli ustępuje miejsca ciekawości i uczuciu. Ważnym motywem jest też powrót do korzeni, rodzinne sprawy, poczucie straty i próba odnalezienia siebie na nowo. Autorka pokazuje, że przeszłość może boleć, ale nie musi definiować przyszłości.
Podczas czytania towarzyszy ekscytacja, napięcie i to przyjemne uczucie oczekiwania na moment, w którym emocje między bohaterami w końcu wybuchną w inny sposób. Są chwile wzruszenia, momenty frustracji, kiedy ma się ochotę potrząsnąć bohaterami, ale też dużo ciepła i satysfakcji, gdy zaczynają się otwierać. To książka idealna dla osób, które lubią historie o trudnych relacjach, drugich szansach i miłości rodzącej się tam, gdzie wcześniej była tylko niechęć.
To lekka, ale emocjonalna opowieść o budowaniu czegoś od nowa — nie tylko relacji, ale i siebie. Jeśli lubisz motyw enemies to lovers, napięcie między bohaterami i historie, które łączą romantyczne emocje z życiowym tłem, zdecydowanie warto dać tej książce miejsce na swojej półce.
Wydawnictwo: inne
Data wydania: 2024-07-24
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 246
Dodał/a opinię:
Małgorzata Styczeń