Kunsztu Wojciecha Jagielskiego jakoś szczególnie nie trzeba promować. Jest geniuszem reportażu. Jak dla mnie to po Kapuścińskim jedyny reportażysta ,,starej szkoły” – oczywiście w sensie podróży itd., który zasługuje za swoją pracę na największe uznanie. Tym razem zajął się tematem Indii i białych, którzy regularnie jeżdżą tam w poszukiwaniu sensu życia. Czy rzeczywiście można je tam znaleźć? Warto odpowiedzieć sobie samemu po przeczytaniu. Kolejny naprawdę doskonały reportaż.
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2018-01-31
Kategoria: Podróżnicze
ISBN:
Liczba stron: 304
Dodał/a opinię:
Ula Maja
Opowieść o miejscach, od których zależy więcej, niż nam się wydaje. Strefy chaosu i punkty zapalne. Kraje niespełnionych marzeń i wielkich obietnic...
Uganda. W ośrodku w Gulu trwa zabawa. Kilku-, kilkunastoletnie dzieci biegają po placu z drewnianymi maczetami i karabinami: partyzanci napadają na wioskę...