Dzisiaj chciałabym Wam zaproponować trzecią część serii z prokuratorem Michałem Stróżem, „Negatyw” Mariusza Kaniosa. To cykl, w którym każda książka opowiada inną historię, a jedynym stałym punktem jest sam Stróż. Dzięki temu po te powieści można sięgać bez znajomości wcześniejszych tomów, choć uprzedzam lojalnie, kiedy już się wciągniecie, trudno poprzestać na jednej.
Po „Negatyw” sięgnęłam bez wahania. Po pierwsze dlatego, że bardzo lubię kryminały Mariusza Kaniosa. Uwielbiam jego styl, sposób prowadzenia fabuły i to, jak mocno osadza historie w ludzkich emocjach. Po drugie dlatego, że ta seria wciągnęła mnie bez reszty. Każda kolejna część utwierdza mnie w przekonaniu, że to nie są tylko kryminały „do rozwiązania zagadki”, ale opowieści o ludziach, wyborach i cienkiej granicy między dobrem a złem.
Tym razem wszystko zaczyna się od śmierci młodego chłopca, którego ciało zostaje odnalezione w melinie narkomanów. Na pierwszy rzut oka, to przedawkowanie. Sprawa, jakich wiele. Ale Michał Stróż, wierny swojemu wewnętrznemu kompasowi, nie potrafi przejść obok niej obojętnie. Coś się tu nie zgadza. Intuicja każe mu drążyć, szukać drugiego dna i odpowiedzi na pytania, których inni woleliby nie zadawać. Szczególnie że w pobliżu była młoda narkomanka. Wiktoria, to dziewczyna poturbowana przez życie, pełne bólu, strat i złych decyzji.
Równolegle autor prowadzi nas inną ścieżką, zaprasza do świata komisarza Wróbla. Policjanta zmęczonego latami służby, uwikłanego w hazardowy nałóg, coraz bardziej gubiącego granice między tym, co moralne, a tym, co wygodne. To jeden z najbardziej poruszających wątków tej książki. Patrzymy, jak człowiek, który miał stać na straży prawa, stopniowo się rozpada. Jak jeden nałóg pociąga za sobą kolejne decyzje, które prowadzą wprost w mrok.
Najciekawsze w „Negatywie” jest właśnie to przenikanie się historii. Dramat Wiktorii, wewnętrzna walka Wróbla i nieustępliwość Stróża. Autor z ogromną wrażliwością pokazuje, że przestępstwo nie bierze się znikąd. Że za każdą tragedią stoją wcześniejsze wybory, zaniedbania, brak wsparcia i samotność. Są momenty, które ściskają w gardle, są takie, które budzą złość i bezsilność, i takie, przy których człowiek na chwilę musi się zatrzymać.
Emocji tu nie brakuje. Jest napięcie, niepokój, smutek, ale też cicha nadzieja. Akcja momentami przyspiesza, by za chwilę zwolnić i pozwolić nam zajrzeć głębiej w psychikę bohaterów. Autor nie daje łatwych odpowiedzi, nie upraszcza świata do czerni i bieli. On raczej pokazuje go w odcieniach szarości. I właśnie to boli najbardziej.
A pytanie, które cały czas kołatało mi się w głowie podczas lektury, to czy każdy ma jeszcze szansę zawrócić, zanim przekroczy granicę, zza której nie ma już powrotu? I czy zawsze zdążymy ocalić tych, których jeszcze da się uratować?
Najbardziej urzekła mnie w tej książce postać Michała Stróża. Jego empatia, upór i wewnętrzna uczciwość. To bohater, który widzi więcej niż paragrafy i statystyki. On widzi człowieka. Nawet wtedy, gdy świat wokół niego jest brutalny i niesprawiedliwy. Bardzo doceniam też sposób, w jaki autor opisał uzależnienia, bez moralizowania, za to z ogromnym realizmem i zrozumieniem konsekwencji.
„Negatyw” to kryminał mocny, poruszający i długo zostający w głowie. Polecam go każdemu, kto szuka czegoś więcej niż tylko zagadki do rozwiązania. To książka o cienkiej linii między światłem a cieniem i o tym, jak łatwo można znaleźć się po niewłaściwej stronie. Jeśli lubicie kryminały z duszą i emocjami, ta historia jest zdecydowanie dla Was.
Wydawnictwo: Piąte Marzenie
Data wydania: 2025-11-28
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 320
Tytuł oryginału: Negatyw
Język oryginału: Polski
Dodał/a opinię:
Poczytajzemna
Różnica między nimi a Sławkiem polega na tym, że on rzeczywiście nie powinien się tu znaleźć, a już na pewno nie sam. Za swoją lekkomyślność zapłacił najwyższą...
Kroniki policyjne w Krakowie dawno nie odnotowały tak makabrycznej zbrodni. Bandyci mordując kobietę i mężczyznę w ich własnym domu, odebrali rodziców...