Okładka książki -  Nie będę prezentem

Nie będę prezentem


Ocena: 5.47 (15 głosów)
opis


🎲🎲🎲🎲 Recenzja 🎲🎲🎲🎲

Edyta Kene " Nie będę prezentem "
@edyta_kene.autor

Wydawnictwo: Novae Res
@wydawnictwo_novaeres

🎲🎲🎲🎲🎲🎲🎲🎲🎲🎲🎲🎲

" - Porywam cię - wymruczałem miedzy pocałunkami. - Tylko powiedz, że chcesz - dokończyłem z ledwoscia..."

Czasem życie wystawia nas na próbę, o której nie śniło się nawet w najgorszych koszmarach.. Czasem stawką w grze nie są pieniądze, a… człowiek.. I właśnie od takiej brutalnej rozgrywki zaczyna się historia Leny – kobiety, która została zredukowana do roli karty przetargowej przez własnego męża..

🥊 Książka z pazurem – to musisz wiedzieć!
🔸 Stawką w pokerze jest… człowiek
🔸 Nieoczywista relacja
🔸 Silna kobieca przemiana
🔸 Mroczny świat podziemia
🔸 Chemia i napięcie
🔸 Misza
🔸 Mocny styl autorki
🔸 Historia o granicach i wolności

Autorka porwała mnie tą książką od pierwszej strony.. To nie jest zwykła opowieść o miłości, to historia o przełamywaniu granic, o walce o siebie, o kobiecie, która została zmuszona do wejścia w świat, w którym nie obowiązują żadne reguły..

Bohaterowie są wyraźni, pełno krwiści i posiadające wady, które czynią ich wiarygodnymi i bliskimi..
Książka opowiedziana jest z perspektywy Leny i Miszy, dzięki czemu możemy przeżyć razem z nimi intensywne emocje, wniknąć w ich myśli i odczuć każdy moment ich zmagań..

Lena nie jest bezbronną ofiarą – ona dojrzewa na naszych oczach, przechodzi od szoku, przez bunt, aż po pełną determinację, by zawalczyć o własne życie i wolność..

Misza, twardy, zimny, obojętny – tak się wydaje na początku.. Ale pod tą lodowatą skorupą kryje się mężczyzna, który bardziej niż walk w ringu boi się bliskości.. Ich relacja – trudna, pełna napięcia, sprzeczności i magnetycznego przyciągania – została napisana z taką autentycznością, że miałam wrażenie, jakbym stała obok i słyszała ich oddechy..
Autorka ma niebywały talent do opisywania emocji, które nie są przesłodzone ani przekoloryzowane.. Tutaj wszystko boli, pulsuje, tętni i zostaje pod skórą..

Autorka mistrzowsko balansuje pomiędzy mrokiem a namiętnością, tworząc historię, która nie daje o sobie zapomnieć.. Styl Edyty jest bezpośredni, ostry, a jednocześnie potrafi być subtelny, kiedy dotyka najgłębszych ran bohaterów..

Ta książka to nie bajka o księciu z bajki.. To opowieść o brutalnych wyborach, o tym, że czasem trzeba wszystko stracić, żeby móc zacząć od nowa.. O tym, że nie jesteśmy niczyją własnością.. I że nigdy nie powinniśmy godzić się na to, by stać się prezentem..

" - Nie jestem prezentem, a człowiekiem- warknęłam, lecz od razu zadrżałam, widząc niezadowolenie w oczach Olega..."

Lena zostaje przegrana w pokera przez własnego męża i trafia do Miszy – zawodnika nielegalnych walk MMA.. Zmuszeni do spędzenia razem tygodnia, powoli zaczynają odkrywać swoje prawdziwe oblicza.. Między nimi rodzi się napięcie, fascynacja i namiętność, a Lena decyduje się zawalczyć o siebie i uwolnić się od toksycznego małżeństwa.. Problem w tym, że świat, do którego trafiła, nie pozwala tak łatwo odejść..

Informacje dodatkowe o Nie będę prezentem:

Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2025-02-06
Kategoria: Romans
ISBN: 9788383735252
Liczba stron: 368
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię: Magdalena Grzejszczyk

więcej
Zobacz opinie o książce Nie będę prezentem

Kup książkę Nie będę prezentem

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Inne książki autora
Córki imama (#1). Zanim nastanie świt
Edyta Kene0
Okładka ksiązki - Córki imama (#1). Zanim nastanie świt

Pana głowa nie wytrzyma kolejnych ciosów, panie El-Mani." Tymi słowami Zayd - znany bokser i duma swojego miasta - żegna się z ringiem i dotychczasowym...

Zemsta Latorośli
Edyta Kene0
Okładka ksiązki - Zemsta Latorośli

Ustawione małżeństwo? Brzmi jak banał… ale spokojnie. To nie historia tatusiów, którzy dogadali się nad piwem, gdy dzieci jeszcze nosiły pieluchy...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Opad
Opad

František Kotleta

Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy