Autorka jest jedną z moich ulubionych pisarek. I pod względem pióra i pod względem jej poczucia humoru.
Kiedyś postawiłam sobie za cel, przeczytanie wszystkich jej książek. Jeszcze mi się to nie udało ;)
"Nie ma jak u mamy" czytałam już jakiś czas temu. Około 1,5 miesiąca temu i niestety, ale nie za wiele z niej pamietam. Dlatego nie jest to książka, która zapadła mi szczególnie w pamięć i zrobiła "wow".
Cóż więcej można napisać. Moja pamięć zawodzi ;)
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2018-09-19
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 320
Język oryginału: Polski
Dodał/a opinię:
Ksebardo
Hurra, wakacje! Tym razem nic nie pokrzyżuje planów Lilki i Matewki. Wyjadą do Amalki do ukochanej ciotki Franki. W Amalce jest fantastycznie. Szkoda...
Każdego lata w Mikołajkach gwar rozmów, śpiewu i śmiechu nie cichnie. Do mazurskiej stolicy zjeżdżają wszyscy miłośnicy jezior. Ci, którzy...