To moje kolejne spotkanie z twórczością autorki. Książka "Nie moja bajka" jest drugim tomem cyklu "Mężczyźni z Teksasu" i chociaż historie z tej serii opowiadają o innych parach bohaterów to mimo to najlepiej je czytać w odpowiedniej kolejności. W książce znajdziemy niesamowicie przestawiony małomiasteczkowy klimat, a także motyw drugiej szansy i hate - love. Stylistyka i język jakim posługuje się pisarka jest bardzo lekki i przyjemny w odbiorze co sprawia, że książkę czyta się niesamowicie szybko, ja pochłonęłam ją w jeden wieczór i już od pierwszych stron zostałam wciągnięta do świata bohaterów. Fabuła została w interesujący sposób nakreślona, przemyślana i dobrze poprowadzona. Akcja powieści jest dość dynamiczna, cały czas coś się dzieje, sprawiając, że Czytelnik ma coraz większy mętlik w głowie. Uwierzcie, że nie ma tutaj nawet chwili na nudę. Natomiast bohaterowie, zarówno pierwszo jak i drugoplanowi, zostali w ciekawy, barwny i wielowymiarowy sposób wykreowani. To postaci, które nie są krystaliczne, mają swoje wady i zalety, borykają się z różnymi mniejszymi bądź większymi problemami, zdarza się im popełniać błędy czy postępować pod wpływem chwili dlatego tak łatwo się z nimi utożsamić w niektórych przypadkach podzielając podobne troski i dylematy moralne. Historia została przedstawiona z perspektywy Nico i Meghan, co pozwoliło mi lepiej ich poznać, dowiedzieć się co czują, myślą, z czym się zmagają każdego dnia, stopniowo mogłam także dowiedzieć się co ich ukształtowało, a tym samym mogłam lepiej zrozumieć ich postępowanie oraz decyzję. Meghan od samego początku zaskarbiła sobie moją sympatię. To twardo stąpająca po ziemi, zadziorna i mająca swoje zdanie kobieta, która nie miała łatwej przeszłości.
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2026-01-19
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 320
Język oryginału: Polski
Dodał/a opinię:
zakochanawksiazk
Parker jest rozpieszczonym synem bogaczy, nastawionym na dobrą zabawę i brak jakichkolwiek zobowiązań. Podczas urlopu znajduje na plaży zakorkowaną butelkę...
Hazel przez większość życia borykała się z nadwagą, przez co zawsze była obiektem drwin rówieśników. Nie oszczędzał jej nawet brat, który nazywał ją pączkiem...