Wydawnictwo Dowody na Istnienie postanowiło zrobić niespodziankę fanom dobrego reportażu i przypomnieć tytuł, który jakiś czas temu zniknął z księgarskich półek, przez co od lat osiemdziesiątych niewielu go widziało, a jeszcze mniej czytało. Tymczasem sprawa warta jest czytelniczego zachodu, a blisko 300 stron połyka się jednym tchem. Historia wigilijnego mordu na ciężarnej, jej mężu i nastoletnim bracie w 1976 roku wstrząsnęła opinią publiczną i huraganem przetoczyła się przez media. Przedłużający się proces śledziła cała Polska, a zbrodniarze z małej, świętokrzyskiej wsi uparcie "nie oświadczali się" przed sądem, twierdząc że "siedzą za niewinność". Zbrodni przyglądał się... autobus świadków, którzy solidarnie milczeli i utrudniali śledztwo. Powodów było wiele: zastraszenie, przekupstwo, zabobonna wiara w moc przysięgi złożonej na różaniec, wreszcie mentalność opisywanej społeczności w wydaniu "co się stało to się nie odstanie", dzieciom życia nikt nie wróci, a robotnych i dzieciatych chłopów przecież do więzienia szkoda. A poszło o kiełbasę, o potwarz na weselu i parę innych sąsiedzkich niesnasek. Wioskowy król pokazał, kto tutaj rządzi i do końca wierzył, że pieniędzmi, "listą osób do sprzątnięcia", tudzież groźbą niepożyczenia jedynego we wsi ciągnika zamknie usta wszystkim świadkom i niestety, tylko w niewielu przypadkach się pomylił...
Solidna szkoła reporterska, naszpikowana szczegółem, w której brak komentarzy: ludzkie świadectwa i czyny mówią tu za siebie.
"Ten reportaż rozsadza mi czaszkę" - Wojciech Tochman
Do tego wreszcie znów go widać - korzystajcie z okazji i bierzcie się za czytanie!
Informacje dodatkowe o Nie oświadczam się:
Wydawnictwo: inne
Data wydania: 2014-10-13
Kategoria: Literatura faktu, reportaż
ISBN:
978-83-938112-0-5
Liczba stron: 288
Dodał/a opinię:
Olena
Sprawdzam ceny dla ciebie ...