Po przeczytaniu „Nie wiesz wszystkiego” w głowie miałam mętlik. Moje szkolne czasy wyglądały zupełnie inaczej niż te przedstawione przez Marcela Mossa, choć... może wcale aż tak bardzo nie odbiegały, tylko ja tego nie pamiętam? Wiem, że jako nastolatka podobnie do bohaterów powieści szukałam akceptacji, przyjaciół, wchodząc w nowe środowisko wyłuskać bratnią duszę, co nie jest łatwe. Łatwe jest ocenianie i być ocenianym, na co autor położył bardzo duży nacisk.
Za dziećmi, nawet tymi, które uważają się za dorosłe, stoją rodzice, ludzie, którzy niejednokrotnie zawodzą, świadomie lub mniej świadomie. Poczucia wartości nie budują pieniądze, nie buduje sława, a zwykła rozmowa, okazane zainteresowanie, wsparcie, próba zrozumienia dlaczego? Wiele wysyłanych sygnałów, które w „Nie wiesz wszystkiego” zostają zamaskowane większym kieszonkowym.
Szkoła to nie tylko uczniowie i ich rodzice, również nauczyciele. Ludzie, którzy powinni pokazać młodym ludziom inną perspektywę, wzbudzać szacunek. U Mossa wielu z nich walczy z własnymi demonami, takimi upadlającymi, odzierającymi z godności. Czy jest tam chociaż jedna pozytywna postać?
Watek sensacyjny zgrabnie poprowadzony, zaskakujący, zupełnie fikcyjny, bo takie rzeczy to tylko na filmach albo w książkach, ale dodał tej powieści intrygującego rozwiązania, czegoś, czego nie da się przewidzieć w żaden sposób. I sugeruje kontynuację, na którą czekam!
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2020-08-12
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 400
Dodał/a opinię:
red_sonia
Szokujący thriller psychologiczny autora bestsellerowej serii Liceum Freuda POTRZEBUJĘ ICH. TYLKO ONE POMAGAJĄ MI CHOĆ NA KRÓTKO ZAPOMNIEĆ O BEZNADZIEI...
W ŚWIECIE WIELKICH PIENIĘDZY I POKUS PRAWDZIWA MIŁOŚĆ TO BEZCENNY SKARB. W dniu osiemnastych urodzin Jasmine Stokes otrzymuje od rodziców list, który...