Czytelniczka znajduje w książce kartkę i przynosi ją do biblioteki, żeby dołączono ją do wystawy rzeczy pozostawionych między stronami. Bibliotekarki jednak odsyłają ją na komisariat. Tam notatka wzbudza ogromne zainteresowanie policjantów, bo od wielu miesięcy bez skutku poszukują kobiety, której nazwisko widnieje na kartce. Co więcej – zapisano na niej miejsce ukrycia zwłok. Kompost znajduje się na posesji bardzo zamożnej, „miastowej” pani, a jej dom jest całkowicie sterowany elektronicznie.
Kto więc dokonał morderstwa? Po co? I dlaczego w ogóle się do niego przyznał?
To kryminalna komedia absurdów, która mnie całkowicie pochłonęła. Przyznam, że początkowo trudno było mi się wkręcić – fabuła brzmiała dziwnie, nawet trochę odpychająco. Ale w pewnym momencie akcja naprawdę ruszyła i od tej pory nie mogłam się oderwać. Intryga była tak zakręcona, że musiałam koniecznie dowiedzieć się, kto zabił i dlaczego zdecydował się na takie wyznanie.
Ogromnym atutem jest styl autorki – pełen absurdalnego humoru i postaci tak przerysowanych, że aż komicznych. To świat, w którym każdy zachowuje się niczym bohater groteskowej farsy. Niejeden raz śmiałam się w głos, choć muszę przyznać, że momentami towarzyszyła mi też lekka obawa: co, jeśli te absurdy naprawdę czają się tuż za rogiem? Dzieje się tak dlatego, że w krzywym zwierciadle przedstawione zostały relacje między dzieckiem a rodzicem – pełne roszczeniowości, braku moralności i konsumpcjonizmu. Widać tu brak krytycyzmu po stronie dziecka i brak zdrowego rozsądku u rodzica. Autorka, dostrzegając kierunek, w jakim współcześnie zmierzają te relacje, wytyka ich słabości i pokazuje, że to droga niewłaściwa, ale poprzez ukazanie wahań rodzica sugeruje jednocześnie, że na każdym etapie można jeszcze wszystko zmienić.
To jednak nie tylko śmiech sprawia, że książka warta jest polecenia. Autorka z dużą celnością punktuje rozmaite społeczne nonsensy – od zakompleksionych policjantów, przez snobów, po codzienne głupoty, w które wszyscy wpadamy.
Jedyny minus to nadużywanie wulgaryzmów – momentami było ich zdecydowanie za dużo, a nie wydaje mi się, by wnosiły coś istotnego ani do klimatu, ani do charakterystyki postaci.
To świetna propozycja na całkowite oderwanie się od rzeczywistości. Jeśli macie ochotę na lekki kryminał z absurdalnym humorem, przerysowanymi postaciami i pokręconą zagadką – warto dać tej książce szansę. Ja potraktowałam ją jako oddech między poważniejszymi lekturami i była to świetna decyzja.
Szukasz czegoś zabawnego, ale z nutą kryminalnej intrygi? Sięgaj śmiało – polecam!
[Współpraca @SkarpaWarszawska]
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Data wydania: 2025-08-13
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 352
Dodał/a opinię:
BOOKSARE_MYPASSI
Geriatryczne biuro śledcze powraca! Silniejsze, zdeterminowane... i jeszcze zabawniejsze! Nadchodzą święta, a wraz z nimi ślub policjantki Purchawy....
Iwona Banach kolejny raz rozbawi czytelników do łez! Dwie grupy łowców duchów dostają zlecenie certyfikacji ducha w hotelu Astoria w Borkowie Pokutnym...