Niech ten tytuł was nie zwiedzie, to nie jest poradnik o odnajdywaniu siebie, to kryminał, w którym kluczem są wspomnienia.
Co prawda zaczyna się powoli, poznajemy naszą bohaterkę, czujemy, że jest nieszczęśliwą osobą, która nie pogodziła się z tragedią. Ten wstęp jest taki bardziej obyczajowy, ale nie nudny.
Kiedy w końcu Aneta postanawia wziąć sprawy w swoje ręce i odchodzi od męża, postanawia zamieszkać nad morzem. Tam poznaje Monikę, pełną życia kobietę, która wydaje się być cudowną osobą, ale czy na pewno? Kiedy natomiast niedaleko zostają odnalezione zwłoki, a sąsiad jest osobą podejrzaną o zabicie żony, Aneta zastanawia się czy ta przeprowadzka na pewno była dobrym pomysłem.
Choć początek jest niespieszny, z biegiem czasu zaczynamy łączyć fakty i okazuje się, że ta historia ma nie jedno dno. Zyskujemy fakty, które mogą łączyć ze sobą wszystko, lub zupełnie zwieść nas w pole. Mi się ten zabieg podobał, gdyż miałam poczucie kluczenia niczym detektywi.
Kiedy poznajemy naszych bohaterów okazuje się, że każdy z nich coś ukrywał, jednak czy mogło to się przyczynić do zbrodni?
To książka, w której bardziej się liczy dedukcja, niż akcja. Znajdziemy tu ślepe zaułki, tramy przeszłości, udawanie idealnej pod publikę i chęć bycia sobą. Czy uda ci się rozgryźć kto jest mordercą?
Wydawnictwo: Zwierciadło
Data wydania: 2026-03-25
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 304
Dodał/a opinię:
Diana Wiszniewska
Olga budzi się w ciemnym, nieznanym jej pomieszczeniu. Z przerażeniem odkrywa, że jej ręce i nogi zostały związane, usta zaś zaklejone taśmą. Udaje się...
Rupert Ogrodnik porządkuje dom po dziadku. Przypadkowo znajduje skrytkę z metalową szkatułką, w której spoczywa stary list. I choć najwyraźniej został...