Tego jeszcze u mnie nie było. Nigdy wcześniej nie zdarzyło mi się czytać tej samej książki dwa razy pod rząd. Być może zasugerowałam się opinią z okładki, która wprost zapowiada, że zakończenie skłania do powtórnej lektury, ale uwierzcie — nie tego spodziewa się czytelnik po finałowych stronach.
To książka nietuzinkowa, zupełnie inna od wszystkiego, co do tej pory czytałam. Z pewnością znajdzie swoich wielbicieli, choć ja sama nie należę do grona czytelników, u których wzbudza zachwyt.
Pewnego dnia w centrum miasta pojawia się dziewczynka z pustym wiadrem w ręku. Nie wie, kim jest ani skąd pochodzi. Twierdzi jedynie, że ma czternaście lat. Trochę za duża jak na swój wiek, zbyt ciężka w porównaniu do rówieśników. Trafia do domu dziecka — miejsca, w którym najważniejsze jest podporządkowanie się zasadom i bycie częścią systemu.
Od samego początku staje się ofiarą przemocy rówieśniczej. Szybko rozumie, że aby przetrwać, musi znaleźć sobie bezpieczne miejsce — najlepiej na samym końcu hierarchii, tam, gdzie nikt niczego nie oczekuje. Z czasem zostaje na swój sposób zaakceptowana i to w zupełności jej wystarcza. Niestety, jej zdrowie zaczyna coraz bardziej szwankować.
Z kart powieści przebijają smutek i współczucie. Postawa dziewczynki wobec sytuacji, w której się znalazła — jej poddanie się losowi, zgoda na zastaną rzeczywistość — przygnębia czytelnika aż do ostatniej strony. Dopiero wtedy wszystko zaczyna nabierać sensu. W jej milczeniu, perfekcyjnym przestrzeganiu reguł i pozornej ułomności kryje się plan. Tylko… po co to wszystko?
To powieść, która pozostawia czytelnika z mnóstwem niewyjaśnionych pytań. Zawartą w niej symbolikę można interpretować na wiele sposobów — indywidualnie, zgodnie z własną wrażliwością.
Styl pisarski autorki jest osobliwy. Liczne powtórzenia całych zdań sprawiają wrażenie celowego zabiegu, jakby każdy element — nawet pozorny drobiazg czy przelotna myśl — miał znaczenie. Całość zdaje się metaforą. Dlatego nie bez powodu po przeczytaniu ostatniej strony pojawia się potrzeba powrotu do początku, by spróbować zrozumieć więcej i dostrzec to, co wcześniej umknęło.
#premierystycznia #bookstagrampolska #czytambolubię #literaturapiękna
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2026-01-14
Kategoria: Literatura piękna
ISBN:
Liczba stron: 112
Dodał/a opinię:
Justyna Kubacka
Jak znosić upływ czasu, gdy jest się zmuszonym do bezczynności? Jak radzić sobie z utratą tych, których się kochało? Kto przekaże dalej nasze dziedzictwo...
Długo oczekiwana w Polsce powieść znanej niemieckiej pisarki Jenny Erpenbeck. Rzecz o Złu, o totalitaryzmie opowiedziana w formie historii dziecka. W mieście...