Okładka książki - Opowieść o starym dziecku

Opowieść o starym dziecku


Ocena: 4 (2 głosów)

NIGDY NIEPUBLIKOWANY W POLSCE DEBIUT JEDNEJ Z NAJWAŻNIEJSZYCH PISAREK NASZYCH CZASÓW

Pewnego dnia w środku miasta pojawia się dziwna dziewczynka. Ma szerokie jak u pływaczki ramiona, w ręce trzyma pusty kubeł, a jej twarz przypomina księżyc w pełni. Nie wie, kim jest ani skąd pochodzi. Wydaje się jednak, że wie więcej, niż ujawnia - ale każdy, kto próbuje odkryć jej sekret, czuje się, jakby patrzył w mętne lustro... A dziewczynka ma tylko jedno pragnienie. Czy to bunt przeciw dojrzewaniu, czy desperacka obrona przed okrutną rzeczywistością?

A co, jeśli wcale nie jest osobą, za którą wszyscy ją uważają?

Jenny Erpenbeck, laureatka Międzynarodowej Nagrody Bookera, w swojej mistrzowskiej, wielowarstwowej prozie ukazuje los jednostki jako polityczną alegorię i uniwersalną przypowieść o pamięci, wyobcowaniu i brutalności dorastania. Stawia przy tym fundamentalne pytania: czy człowiek może samodzielnie kształtować własną tożsamość? I czy ma szansę się uchronić przed złem?

Erpenbeck zyskała sławę dzięki Opowieści o starym dziecku, jednej z najlepszych powieści debiutanckich, jakie kiedykolwiek napisano.

Michel Faber, autor książki Szkarłatny płatek i biały

W Opowieści o starym dziecku autorka wykazuje się mistrzowską precyzją, analizując psychologię tajemniczej outsiderki za pomocą języka ostrego jak skalpel - bez cienia sentymentalizmu. Pomimo mrocznej tematyki jest to pełna napięcia opowieść, która z empatią przemawia do outsidera drzemiącego w każdym z nas.

Rachel Hore, ,,The Guardian"

(...) książkę Jenny Erpenbeck można odczytać jako przypowieść o życiu w komunistycznej NRD, charakteryzującym się dobrowolną amnezją, izolacją i podporządkowaniem się władzy. Jednak ta pełna napięcia i niepokoju opowieść ma szerszy wydźwięk. Jej bohaterka wpisuje się w długą tradycję niemieckich postaci literackich, które w wyniku traumy stały się niezdolne do wyrażania swoich myśli, pozbawione pamięci lub zatrzymane w rozwoju, takich jak Woyzeck Büchnera, Kaspar Hauser Wassermanna i Oskar Matzerath z powieści Güntera Grassa Blaszany bębenek.

,,The Independent"

Kiedy ukazała się ta ponura, ale fascynująca powieść, Erpenbeck została okrzyknięta jedną z najbardziej wyrazistych i oryginalnych postaci niemieckiej literatury współczesnej.

,,The Independent"

Intensywna i pięknie napisana.

,,Time Out"

Od dawna nie czytałam niczego tak dobrego - tak orzeźwiającego, bezkompromisowego i pełnego życia.

Nicole Krauss, autorka zbioru opowiadań Być człowiekiem

Informacje dodatkowe o Opowieść o starym dziecku:

Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2026-01-14
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 9788383677859
Liczba stron: 112

Tagi: Proza literacka

więcej

Kup książkę Opowieść o starym dziecku

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Opowieść o starym dziecku - opinie o książce

#czytamnieoczywiste , czyli książka, którą przeczytałam drugi raz, by zrozumieć.
,,Opowieść o starym dziecku” Jenny Erpenbeck; Wyd. Znak Literanova: Data premiery: 14.01.2026.


Tego jeszcze u mnie nie było. Nigdy wcześniej nie zdarzyło mi się czytać tej samej książki dwa razy pod rząd. Być może zasugerowałam się opinią z okładki, która wprost zapowiada, że zakończenie skłania do powtórnej lektury, ale uwierzcie — nie tego spodziewa się czytelnik po finałowych stronach.
To książka nietuzinkowa, zupełnie inna od wszystkiego, co do tej pory czytałam. Z pewnością znajdzie swoich wielbicieli, choć ja sama nie należę do grona czytelników, u których wzbudza zachwyt.


Pewnego dnia w centrum miasta pojawia się dziewczynka z pustym wiadrem w ręku. Nie wie, kim jest ani skąd pochodzi. Twierdzi jedynie, że ma czternaście lat. Trochę za duża jak na swój wiek, zbyt ciężka w porównaniu do rówieśników. Trafia do domu dziecka — miejsca, w którym najważniejsze jest podporządkowanie się zasadom i bycie częścią systemu.


Od samego początku staje się ofiarą przemocy rówieśniczej. Szybko rozumie, że aby przetrwać, musi znaleźć sobie bezpieczne miejsce — najlepiej na samym końcu hierarchii, tam, gdzie nikt niczego nie oczekuje. Z czasem zostaje na swój sposób zaakceptowana i to w zupełności jej wystarcza. Niestety, jej zdrowie zaczyna coraz bardziej szwankować.


Z kart powieści przebijają smutek i współczucie. Postawa dziewczynki wobec sytuacji, w której się znalazła — jej poddanie się losowi, zgoda na zastaną rzeczywistość — przygnębia czytelnika aż do ostatniej strony. Dopiero wtedy wszystko zaczyna nabierać sensu. W jej milczeniu, perfekcyjnym przestrzeganiu reguł i pozornej ułomności kryje się plan. Tylko… po co to wszystko?


To powieść, która pozostawia czytelnika z mnóstwem niewyjaśnionych pytań. Zawartą w niej symbolikę można interpretować na wiele sposobów — indywidualnie, zgodnie z własną wrażliwością.


Styl pisarski autorki jest osobliwy. Liczne powtórzenia całych zdań sprawiają wrażenie celowego zabiegu, jakby każdy element — nawet pozorny drobiazg czy przelotna myśl — miał znaczenie. Całość zdaje się metaforą. Dlatego nie bez powodu po przeczytaniu ostatniej strony pojawia się potrzeba powrotu do początku, by spróbować zrozumieć więcej i dostrzec to, co wcześniej umknęło.

 


#premierystycznia #bookstagrampolska #czytambolubię #literaturapiękna

Link do opinii

„Opowieść o starym dziecku” to debiut laureatki Bookera Jenny Erpenbeck, która uznawana jest za jedną z najważniejszych pisarek naszych czasów. To jednocześnie moje pierwsze spotkanie z autorką, gdyż wcześniej nie udało mi się trafić na jej powieści.
Zaintrygowała mnie zarówno okładka jak również i sam tytuł, który wydaje się niejednoznaczny i tajemniczy.
Tytułowe "stare dziecko" to dziewczynka, która nieoczekiwanie zjawiła się nocą w mieście. Tak naprawdę nie wiedziała ani tego kim jest, ani skąd pochodzi, ani nawet tego jak się nazywa. Powiedział tylko, że ma czternaście lat, lecz wszyscy początkowo myśleli, że jest już kobietą...
Dziewczynka miała ze sobą pusty kubeł w ręku i to była jedyna rzecz, która znała. Gdy pytano ją o różne rzeczy, nie wypuszczała go z rąk. Prawdopodobnie była sierotą, więc umieszczono ją w domu dziecka. To największy sierociniec w okolicy z całym kompleksem, więc przebywający w nim wychowankowie nie muszą przemieszczać się w inne miejsca, na przykład do szkoły czy kościoła. Tylko w wolne dni wyjeżdżali na wycieczki lub do rodziny. Tylko dziewczynka nigdy nie opuszczała domu dziecka. Cały czas starała się być niewidzialna, czuła, że nie pasuje do pozostałych dzieci, że jest inna. Widziała, że jest zbyt duża...


"Podczas gdy inni zawsze starają się wyrwać z każdego ogrodzonego miejsca, z więzienia, zakładu pracy, domu dla obłąkanych czy koszar, dziewczynka, całkiem na odwrót, wdarła się właśnie na taki otoczony parkanem teren, do tego domu dziecka, i nie istnieje choćby cień prawdopodobieństwa, że ktokolwiek wpadnie na pomysł, by wyprowadzić ją za bramę i wyrzucić z powrotem w świat."
Chociaż dziewczynka stara się mówić jak najmniej, to wydaje się jednak, że wie więcej niż może się wydawać. Dlaczego to robi? Dlaczego tak nagle zjawiła się w mieście? Dlaczego nikt jej nie szuka?
Gdy trafiła do szpitala, lekarze również byli zaciekawieni jej przypadkiem. Czy uda im się rozwiązać zagadkę tajemniczej dziewczynki?


"Dziewczynka odpowiada zawsze tylko Tak lub Nie. Pytania, na które nie da się odpowiedzieć Tak lub Nie, po prostu zostawia bez odpowiedzi, udaje, że musi się zastanowić, i zastanawia się tak długo, aż ten drugi zapomni, o co pytał."
Może nie jest to porywająca lektura, lecz zawiera w sobie spora dawkę różnorodnych emocji, które można interpretować na swój sposób. Co prawda nie do końca mnie urzekła, lecz nie jest to zła lektura. Po prostu może jeszcze do niej nie dojrzałam, lub nie są to moje klimaty...


Książkę przeczytałam dzięki BONITO i serwisowi Dobre Chwile.

Link do opinii
Inne książki autora
Jeszcze nie wieczór
Jenny Erpenbeck0
Okładka ksiązki - Jeszcze nie wieczór

Jak długo będzie trwać życie dziecka, które właśnie się urodziło? Kim jesteśmy, gdy wybija nasza godzina? Kto będzie odczuwał po nas żałobę? Jenny...

Iść, szedł, poszedł
Jenny Erpenbeck0
Okładka ksiązki - Iść, szedł, poszedł

Jak znosić upływ czasu, gdy jest się zmuszonym do bezczynności? Jak radzić sobie z utratą tych, których się kochało? Kto przekaże dalej nasze dziedzictwo...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy